#it
emu
psy
syn

Dwaj Rosjanie jad膮 poci膮giem...

Dwaj Rosjanie jad膮 poci膮giem trans syberyjskim. Wyszli na korytarz zapali膰.
Jeden m贸wi: "Zdrastwuj, kuda jedjosz?"
Drugi m贸wi: "Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk".
Pierwszy na to: "Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu".
Pal膮 dalej, cisza i po pewnej chwili jeden z nich m贸wi na to z zachwytem w g艂osie: "Wot ku.wa tiechnika!"

Dziennikarka pyta wi臋藕nia:...

Dziennikarka pyta wi臋藕nia:
- Czy gdy odsiedzi pan sw贸j wyrok, b臋dzie pan szcz臋艣liwy?
- Nie wiem, prosz臋 pani. Jestem skazany na do偶ywocie...

Facet ogl膮da Discovery,...

Facet ogl膮da Discovery, spiker z ekranu: - Pandy maj膮 ich 16, rekiny 100, a u czlowieka norma to 32 z臋by. Facet podrywa si臋 z fotela i wrzeszczy: - k***a, jestem pand膮!!!

Terrorysta przychodzi...

Terrorysta przychodzi do fryzjera.
- Co si臋 panu sta艂o w ucho? - pyta fryzjer.
- 殴le pod艂膮czy艂em przewody, bomba wybuch艂a i urwa艂a mi kawa艂ek ucha.
- Prosz臋 si臋 nie martwi膰. To drugie zaraz 艂adnie dotniemy i wyr贸wnamy.

Obecnie jest mo偶liwo艣膰...

Obecnie jest mo偶liwo艣膰 adoptowania Greka za jedyne 500 Euro .

Grek b臋dzie robi膰 za Ciebie wszystko na co nie masz czasu.
Spa膰 za Ciebie do jedenastej.
Chodzi膰 za Ciebie na kaw臋.
Odbywa膰 poobiednia sjest臋.
Wieczorem siedzie膰 za Ciebie w knajpce.

Ja ju偶 adoptowa艂em i mam luz - mog臋 pracowa膰 od rana do wieczora.

Gra wst臋pna jest bez...

Gra wst臋pna jest bez sensu. To tak, jakby tr膮bi膰 przez 15 minut przed
wjazdem do gara偶u.

- O stary, wiedzie ci...

- O stary, wiedzie ci si臋? Wypasiony apartament, Zaje****a bryka, dacza? Niczego ci chyba wi臋cej nie trzeba?
- Jedna rzecz by si臋 przyda艂a.
- Jaka?
- 呕elazne alibi.

Umar艂 producent broni...

Umar艂 producent broni i poszed艂 do nieba:
-Witaj dobry cz艂owieku, czy zrobi艂e艣 w swoim 偶yciu co艣 z艂ego?- pyta B贸g
Na co cz艂owiek odpowiada:
-Bro艅 Bo偶e!

Kobiet w 偶o艂nierzach...

Kobiet w 偶o艂nierzach nie pociaga mundur. Pociaga je fakt, ze s艂uchaj膮 rozkaz贸w i s膮 przyzwyczajeni do g贸wnianego zarcia...

James Bond, agent 007...

James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia w贸dk臋 Martini, wstrz膮艣ni臋t膮, nie mieszan膮. Rozgl膮da si臋 uwa偶nie po lokalu i spostrzega wprost nieprzeci臋tnej urody kobiet臋, siedz膮c膮 przy stoliku w drugim ko艅cu baru przy 艣cianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wymieniaj膮 spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzyma艂a jednak d艂ugo, podesz艂a do Bonda i przedstawi艂a si臋. James skin膮艂 g艂ow膮 i powiedzia艂:
- Jestem Bond, James Bond...
Widz膮c, 偶e dalsza rozmowa si臋 nie klei, kobieta zaczepia Bonda i m贸wi:
- Ale masz extra zegarek.
Bond popatrzy艂...
- Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi
Kobieta ze zdziwieniem:
- Jak to jest mo偶liwe?
Bond:
- Poka偶臋 pani... o, na przyk艂ad widz臋, 偶e pani nie ma na sobie majtek...
Kobieta patrzy z lekkim u艣miechem i m贸wi:
- Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki
Bond lekko zmieszany, podwija r臋kaw, puka w szybk臋 zegarka i m贸wi:
- O cholera! Znowu spieszy si臋 o godzin臋!