Dwie praczki pior膮 bielizn臋...

Dwie praczki pior膮 bielizn臋 w potoku.
Nagle jedna m贸wi:
- Wiesz, b臋d臋 mia艂a dziecko.
- A z kim? - pyta druga.
- A nie wiem, nie chce mi si臋 g艂owy odwr贸ci膰...

Spotyka si dw贸ch sklerotyk贸w:...

Spotyka si dw贸ch sklerotyk贸w:
- Ej, znasz Kowalskiego?
- A jak si臋 nazywa?
- Kto?

Jak to jest by膰 kibicem...

Jak to jest by膰 kibicem Lecha?
- To tak jak z waleniem konia, niby przyjemne ale wstyd si臋 przyzna膰.

呕ona odwiedzi艂a w wi臋zieniu...

呕ona odwiedzi艂a w wi臋zieniu m臋偶a.
- Jak si臋 czuje nasz Jasio? - pyta wi臋zie艅.
- Jasio czuje si臋 艣wietnie. Jest tylko zdziwiony, 偶e ta droga, kt贸r膮 budujesz w Afryce, jest taka strasznie d艂uga.

Warszawa. Autobus podmiejski,...

Warszawa. Autobus podmiejski, pe艂no pseudokibic贸w:
- Jedziesz w czwartek napie****a膰 globalist贸w?
- Anty!
- Ja ci kur.. dam anty! Jakie anty, jedziesz i tyle!
- Antyglobalist贸w!
- Jeden ch.. - to co jedziesz?!
- Ale za co???
- Jak to kur.. za co?? za Legi臋!!!

Szczyt fantazji:...

Szczyt fantazji:
Po艂o偶y膰 si臋 w ka艂u偶y, wsadzi膰 pi贸ro w ty艂ek i udawa膰 偶agl贸wk臋.

Przed obliczem Pana Boga...

Przed obliczem Pana Boga staje Donald Tusk. Pan B贸g m贸wi:
鈥 Powiedz Donaldzie, gdzie chcesz p贸j艣膰, do nieba czy do piek艂a?
Donald, troch臋 przestraszony, pyta: 鈥 Panie Bo偶e, a czy mog臋 zobaczy膰 jak jest tu i tu?
鈥 Pewnie. Dok膮d najpierw chcesz zajrze膰? 鈥 zgadza si臋 Pan B贸g.
鈥 Do piek艂a 鈥 odpowiada Donald.
鈥 Piotrze, zaprowad藕 鈥 rozkazuje Pan B贸g 艢wi臋temu Piotrowi.

Piotr puka do wr贸t piek艂a. Drzwi si臋 otwieraj膮, a tam ta艅ce, hulanka, swawola, nowe 鈥瀘rliki鈥 otwieraj膮, 艣piewy. Hulaj dusza!
鈥 No to teraz chcia艂bym zobaczy膰 jak w niebie 鈥 m贸wi Donald.
Puk, puk, otwiera anio艂. A w niebie pie艣ni religijne, modlitwy, r贸偶aniec. Pan B贸g znowu pyta: 鈥 Donaldzie, to co wybierasz?
鈥 Chcia艂bym do piek艂a 鈥 decyduje Donald. Znowu otwieraj膮 si臋 drzwi piek艂a. A tu diabe艂 na wid艂y, hyc i do kot艂a z Donaldem. Donald krzyczy przera偶ony: 鈥 Panie Bo偶e, przecie偶 nie tak to wygl膮da艂o! A Pan B贸g m贸wi: 鈥 Donaldzie, tego PR-u to nauczy艂em si臋 od ciebie.

Pewnego dnia dozorca...

Pewnego dnia dozorca us艂ysza艂 w jego bloku wrzaski. Pod膮偶aj膮c za odg艂osami dotar艂 do rodz膮cej kobiety.
- Pom贸偶 mi! Ono ju偶 wychodzi! - wyj臋cza艂a kobieta, ale dozorca sta艂 jak wryty i nie wiedzia艂 co robi膰. Ona widz膮c jego nieporadno艣膰 t艂umaczy mu:
- Kiedy zobaczysz g艂贸wk臋 poci膮gnij ostro偶nie.
Facet zobaczy艂 g艂贸wk臋 i uda艂o mu si臋 wyci膮gn膮膰 ma艂ego ch艂opczyka. Kobieta troch臋 ju偶 spokojniej m贸wi:
- Z艂ap go za kostki i daj klapsa.
Wi臋c dozorca chwyci艂 dziecko tak jak mu 艣wie偶o upieczona mama poleci艂a, wymierzy艂 siarczystego klapsa, p贸藕niej pogrozi艂 palcem i krzykn膮艂 do dziecka:
- I nie wa偶 mi si臋 wi臋cej tam wchodzi膰!

Modlitwa zestresowanego...

Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi si艂臋, do zaakceptowania rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zmieni膰, odwag臋 do zmiany rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zaakceptowa膰,
m膮dro艣膰, abym ukry艂 cia艂a tych kt贸rzy mnie dzisiaj w....ili.