#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Dwie praczki pior膮 bielizn臋...

Dwie praczki pior膮 bielizn臋 w potoku.
Nagle jedna m贸wi:
- Wiesz, b臋d臋 mia艂a dziecko.
- A z kim? - pyta druga.
- A nie wiem, nie chce mi si臋 g艂owy odwr贸ci膰...

Facet na rowerze objuczony...

Facet na rowerze objuczony workami staje przed celnikiem. Celnik pyta:
- Co pan przewozi?
- Piasek 鈥 odpowiada facet.
Po sprawdzeniu okaza艂o si臋, 偶e rzeczywi艣cie facet przewozi piasek. I tak by艂o wielokrotnie. Za dwudziestym razem celnik zwraca si臋 do faceta:
- Wiem, 偶e pan co艣 przemyca. Przepu艣cimy pana, ale niech pan powie, co to jest?
Na to facet:
- Rowery.

W czasie przechodzenia...

W czasie przechodzenia przez skrzy偶owanie kobieta zosta艂a potr膮cona przez rowerzyst臋. Zaczyna mu z艂orzeczy膰 a facet na to m贸wi:
- Czego si臋 tak, babo, drzesz?! Bogu powinna艣 raczej dzi臋kowa膰. Szcz臋艣ciara...
- A dlaczego mam si臋 czu膰 szcz臋艣liwa?
- Dzisiaj mam wolny dzie艅, a normalnie to na tej trasie je偶d偶臋 autobusem

Jedzie papie偶 ze swoim...

Jedzie papie偶 ze swoim kierowc膮 i m贸wi do niego:
- Daj mi poprowadzi膰 samoch贸d, jestem na tyle zdrowy, 偶e dobrze sobie poradz臋. Kierowca pozwoli艂 papie偶owi usi膮艣膰 za kierownic膮. Ruszyli. Ju偶 po chwili papie偶 przekroczy艂 dozwolon膮 pr臋dko艣膰 i na jego nieszcz臋艣cie dostrzeg艂 to policjant z drog贸wki. Zatrzymuje samoch贸d kierowany przez papie偶a.
Policjant poblad艂 z wra偶enia, widz膮c papie偶a za kierownic膮. Telefonuje do swojego prze艂o偶onego:
- Szefie, zatrzyma艂em kogo艣 bardzo wa偶nego i nie wiem co mam zrobi膰.
- Kogo? Prezydenta miasta?
- Nie, kogo艣 wa偶niejszego.
- Jakiego艣 ministra?
- Nie. Kogo艣 jeszcze wa偶niejszego
- Prezydenta??
- Nie... To znaczy tak naprawd臋 nie wiem kogo z艂apa艂em. Jedyne co wiem - to to, 偶e papie偶 jest jego kierowc膮.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu mi臋snego i pyta si臋:
-Jest kie艂bacha?
Ekspedientka na to:
-Nie. Jest trzonowy Mozarta.

Rozmawiaj膮 dwaj tirowcy....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jedzie sobie facet kuszetk膮.....

Jedzie sobie facet kuszetk膮.. Lezy spokojnie na dolnym 艂贸偶ku nagle co艣 przyku艂o jego uwage. Z pocz膮tku zacz臋艂o brzydko pachnie膰, a nad nim nagle zacz臋艂a pojawia膰 si臋 plamka, kt贸ra przerodzi艂a si臋 nast臋pnie w wielka mokr膮 plame. nie min臋艂y dwie chwile gdy zobaczy艂 偶e na 艣cianie pojawiaj膮 si臋 br膮zowe zacieki. Brzydki zapach przerodzi艂 si臋 w obrzydliwy smr贸d. z plamy nad jego g艂ow膮 zacz臋艂a si臋 przes膮czac br膮zowa ciecz. Szybko si臋 zorientowa艂, 偶e to g贸wno.
Ca艂y w panice zacz膮艂 si臋 szarpa膰 krzycze膰, wali w 艂贸偶ko nad nim i w wielkiej
panice wrzeszczy:
- PANIE WSTAWAJ, KU..WA CHYBA SI臉 PAN SROMOTNIE ZESRA艂E艢
na co z g贸ry:
- Nie 艣pie...

Lod贸wka zrobi艂a imprez臋....

Lod贸wka zrobi艂a imprez臋. Nazaprasza艂a samych znajomych.
Wszyscy bawi膮 si臋 nie藕le: odkurzacz si臋 nawci膮ga艂, kaloryfer ju偶 rozgrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka si臋 rozkr臋ca, w 艂azience wiatrak dmucha suszark臋, impreza na ca艂ego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy a pod 艣cian膮 stoi smutny Trabant. Podchodzi do niego i m贸wi:
- Ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i si臋 nie bawisz?
Masz tu seteczk臋 walnij sobie to si臋 od razu rozruszasz.
A trabant na to:
- Nie mog臋, jestem samochodem.

Policja z艂apa艂a dw贸ch...

Policja z艂apa艂a dw贸ch handlarzy narkotyk贸w i zaprowadzi艂a ich przed S膮d.
S臋dzia: Wiecie, co, ch艂opaki? Wygl膮dacie mi generalnie na porz膮dnych, wi臋c dam wam jedn膮 szans臋. Wypuszcz臋 was, ale pod warunkiem, 偶e przekonacie kilka os贸b, aby przesta艂y bra膰 narkotyki. No wi臋c ju偶 id藕cie i jutro stawcie si臋 u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodz膮.
- No i jak? - pyta s臋dzia pierwszego z nich.
- Uda艂o mi si臋 7 ludzi odci膮gn膮膰 od narkotyk贸w.
- O, to nie藕le, a w jaki spos贸b to zrobi艂e艣?
- No... narysowa艂em im dwa kolka - "O" i "o". Jedno wi臋ksze, drugie mniejsze. No i wyt艂umaczy艂em im, 偶e to wi臋ksze to jest m贸zg cz艂owieka, kt贸ry nie bierze, a to mniejsze to m贸zg cz艂owieka, kt贸ry 膰pa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umow膮 jeste艣 wolny. A ty? Ilu ludzi przekona艂e艣? - zwraca si臋 do drugiego.
- 75 os贸b.
- Ile?! A w jaki spos贸b?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Te偶 narysowa艂em im dwa k贸艂ka - "o" i "O" i powiedzia艂em, 偶e to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafi膮 za narkotyki do pud艂a...

Informatyk umar艂 i poszed艂...

Informatyk umar艂 i poszed艂 do piek艂a. Diabe艂 chytrze zapyta艂 go, czy chce i艣膰 do ?zwyk艂ego piek艂a?, czy do ?piek艂a dla informatyk贸w?. Informatyk przytomnie zapyta艂 ?A jaka jest r贸偶nica? Mog臋 to zobaczy膰??. Diabe艂 si臋 zgodzi艂.
Zwyk艂e piek艂o: wiadomo. Kot艂y, gor膮ca smo艂a, diab艂y z wid艂ami wrzucaj膮 do kot艂a grzeszne duszyczki? Za to piek艂o dla informatyk贸w? Wygodne stanowiska komputerowe, superszybki internet, po dwa wielkie panoramiczne monitory pod艂膮czone do ka偶dej stacji roboczej?
Informatyk bez wi臋kszego zastanowienia wybra艂 ?piek艂o dla informatyk贸w?. Jakie偶 by艂o jego zdziwienie, kiedy po przekroczeniu progu zasta艂 kot艂y, gor膮c膮 smo艂臋 i diab艂y z wid艂ami? S艂owem: zupe艂nie nie to, czego si臋 spodziewa艂. Niesiony na wid艂ach spojrza艂 pytaj膮cym wzrokiem na diab艂a, kt贸ry go tu przyprowadzi艂. A diabe艂 za艣mia艂 si臋 pod nosem i powiedzia艂: ?To by艂o DEMO, bracie, demo!?