emu
psy
syn

Leci samolot z wariatami....

Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im co┼Ť do picia, a gdy p├│┼╝niej wraca nikogo nie ma, zosta┼é tylko jeden.
Pyta si─Ö go:
- Co si─Ö z ryszt─ů sta┼éo.
- Wyszli odda─ç do sklepu butelki z kaucj─ů.
- A ty, czemu za nimi nie poszed┼ée┼Ť.
- A bo ja nie jestem taki g┼éupi. W niedziel─Ö sklepy s─ů zamkni─Öte.

W sklepie, klient:...

W sklepie, klient:
- Wczoraj przy wydawaniu reszty pomyliła się pani o 100zł.
- Przykro mi, ale po odej┼Ťciu od kasy nie przyjmujemy reklamacji.
- Zajebi┼Ťcie, w takim razie zatrzymam sobie t─Ö st├│w─Ö!

Dwaj murzyni sikaj─ů z...

Dwaj murzyni sikaj─ů z mostu:
-Ale zimna woda!
-Noo, a jakie muliste dno!

Hrabia m├│wi do Jana pocieraj─ůc...

Hrabia m├│wi do Jana pocieraj─ůc palcami:
- Janie, to jest g├│wno, czy plastelina?
Jan bierze na palec i w─ůcha.
- Hrabio, to jest g├│wno.
Na to Hrabia:
- No tak. Bo niby sk─ůd w mojej dupie plastelina.

Na ┼Ťwiat┼éach zatrzymuje...

Na ┼Ťwiat┼éach zatrzymuje si─Ö nowiutki Mercedes i pyrkocz─ůca syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szyb─Ö (uik,uik,uik) i puka w szyb─Ö merca (puk,puk).
Kierowca merca opuszcza szyb─Ö (bzzzzzzzt) i pyta:
- Czego?
- No nie ma pan mo┼╝e jaki┼Ť kaset video, bo bym se co┼Ť obejrza┼é, a na satelicie lec─ů same ┼Ťmieci...?
- Nie mam. [Sk─ůd taki ciemniak ma video w syrence?].
Nast─Öpnego dnia sytuacja si─Ö powtarza. (uik,uik,uik) (puk,puk,puk).
(bzzzzzzzt)
- Czego tym razem?
- A ma pan mo┼╝e jakie┼Ť kie┼ébaski? Grilla robi─Ö z przyjaci├│┼émi i wyczy┼Ťcili┼Ťmy ju┼╝ lod├│wk─Ö...?
- Nie mam. [Jaki grill w syrence?]
Kierowca Mercedesa ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować samochód o bajery z Syrenki.
Spotykaj─ů si─Ö na ┼Ťwiat┼éach. (bzzzzzzt)
(puk,puk,puk) (uik,uik,uik).
Kierowca Merca pyta:
- No mo┼╝e pan chce kie┼ébaski, chlebek na grilla. Mam ca┼é─ů najlepsz─ů kolekcj─Ö wideo i inne rzeczy, co tylko panu trzeba.
- K***a, to po takie g├│wno mnie pan z wanny wyci─ůga┼é?

B─Ödziesz ze mn─ů chodzi─ç...

B─Ödziesz ze mn─ů chodzi─ç pyta nie┼Ťmia┼éo ch┼éopak dziewczyn─Ö - a, co sam si─Ö boisz?
- odpowiada

Trzech ludożerców umówiło...

Trzech ludo┼╝erc├│w um├│wi┼éo si─Ö w sobot─Ö na grila. W sobot─Ö dw├│ch ju┼╝ rozpala ogie┼ä: - Pierwszy piecze smakowite kobiece udko - Drugi przyni├│s┼é du┼╝e i muskularne m─Öskie rami─Ö z ┼éopatk─ů. W ko┼äcu nadchodzi te┼╝ trzeci kanibal, niesie urn─Ö z prochami. - Co┼Ť Ty przyni├│s┼é A gdzie mi─Ösko - pytaj─ů koledzy. - Ja mam diet─Ö, dzisiaj tylko GOR─äCY KUBEK.

Rozmawia dwu pan├│w. -...

Rozmawia dwu pan├│w. - Wie pan - zaczyna pierwszy - u nas w domu przed ka┼╝dym posi┼ékiem ojciec zaczyna┼é modlitw─Ö, w kt├│rej wszyscy brali udzia┼é i dopiero potem siadali┼Ťmy do sto┼éu. A u pana? - Nie by┼éo takiej potrzeby. Matka gotowa┼éa ca┼ékiem dobrze.

M├│wi Czukcza do Czukczy:...

M├│wi Czukcza do Czukczy:
- Pi─Ökny prezent po┼éo┼╝y┼éem mojej kobiecie pod choink─ů...
- I co ona na to?
- Ci─ůgle szuka; tajga du┼╝a jest...