Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

The Prodigy przyjecha艂o...

The Prodigy przyjecha艂o z koncertami do Polski. Wysiadaj膮 z samolotu, patrz膮, a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i sol膮. Schodz膮 po schodkach na p艂yt臋 lotniska i wokalista m贸wi:
- No, tak to nas jeszcze nikt nie wita艂.
Pochyla si臋 nad sol膮, zatyka dziurk臋 palcem a drug膮 wci膮ga...

Do laboratorium doktora...

Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. K艂adzie przed nim szcz膮tki cia艂a ludzkiego i m贸wi:
- To by艂 Robin. Prosz臋 go jako艣 posk艂ada膰 i przywr贸ci膰 do 偶ycia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi ma艂ego nietoperza.

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋...

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋 do domu. Ona go pyta:
- Gdzie nast臋pnym razem si臋 zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U ciebie nad 艂贸偶kiem.

Spotyka si臋 Dupa i G贸wno...

Spotyka si臋 Dupa i G贸wno i m贸wi G贸wno:
- Ciemno tu jak w dupie
A na to Dupa:
- No ja te偶 g贸wno widz臋

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej...

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej restauracji zauwa偶y艂, ze kelner, kt贸ry prowadzi ich do stolika ma w kieszeni 艂y偶ki. Z pocz膮tku nie zastanowi艂o go to, ale gdy usiad艂 przy stoliku, zobaczy艂, ze kelner obs艂uguj膮cy jego stolik r贸wnie偶 ma 艂y偶ki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali tak偶e. Poprosi艂 kelnera bli偶ej i spyta艂:
- Po co wam 艂y偶ki w kieszeniach?
Kelner odpowiedzia艂:
- Kilka miesi臋cy temu nasz
e szefostwo zleci艂o firmie Artur Andersen zrobienie analizy proces贸w. I wysz艂o, ze 艣rednio co trzeci klient zrzuca 艂y偶k臋 ze sto艂u. Przez co trzeba i艣膰 do kuchni i przynie艣膰 艣wie偶膮. Dzi臋ki temu, ze mamy 艂y偶ki pod r臋k膮 zaoszcz臋dzamy jednego cz艂owieka na godzin臋, a wydajno艣膰 wzrasta o 70.3%.
Klient zdziwi艂 si臋, ale wkr贸tce zobaczy艂, 偶e ka偶dy kelner ma przy spodniach cienki 艂a艅cuszek, kt贸rego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewn膮trz rozporka. Zaciekawiony przywo艂a艂 kelnera i zapyta艂: Zauwa偶y艂em, 偶e ka偶dy z was ma 艂a艅cuszek przy rozporku. Po co on wam?
Kelner:
- Nie ka偶dy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyja艣niam - r贸wnie偶 ten 艂a艅cuszek zaleci艂 nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ...no wie pan. Gdy id臋 do toalety, To rozpinam rozporek i wyci膮gam 艂a艅cuszkiem, dzi臋ki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajno艣膰 wzrasta o 30%.
Go艣膰 pokiwa艂 ze zrozumieniem g艂ow膮, ale zaraz wyjawi艂 sw膮 nast臋pn膮 w膮tpliwo艣膰:
- Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan 艂a艅cuszkiem, ale jak mo偶na si臋 nim pos艂u偶y膰 do schowania? Jak wk艂ada si臋 go z powrotem?- ...?
- Nie wiem jak inni, ale ja 艂y偶ka.

- Teraz przeprowadzimy...

- Teraz przeprowadzimy test IQ
- Co to jest?
- Dzi臋kuj臋, test si臋 w艂a艣nie sko艅czy艂...

Rok 2010. Polska spe艂nia...

Rok 2010. Polska spe艂nia ju偶 wszystkie normy Unii Europejskiej! W sklepie mi臋snym klient zwraca si臋 do sprzedawcy:
鈥 Kilo kaszanki prosz臋.
Ekspedient z pe艂n膮 powag膮:
鈥 A z jak膮 grup膮 krwi?

W臋dkarz opowiada kolegom...

W臋dkarz opowiada kolegom o swoim ostatnim sukcesie w臋dkarskim pewnej chwili przerywa i m贸wi:
- Zreszt膮, co wam b臋d臋 opowiada艂... Kiedy wyci膮gn膮艂em tego suma, woda w jeziorze obni偶y艂a si臋 o p贸艂 metra.

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podw艂adny. Wylewa dyrektorowi kaw臋 na koszul臋, pokazuje mu j臋zyk, puszcza b膮ka i wygarnia wszystko. W tym samym te偶 momencie do gabinetu wpadaj膮 koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To by艂 偶art, wcale nie wygra艂e艣 w totka!