psy
fut
lek
hit
emu
syn
#it

W szpitalnej poczekalni...

W szpitalnej poczekalni siedzi facet i g艂o艣no p艂acze. Inny postanowi艂 go pocieszy膰:
- Niech pan nie p艂acze... Wszystko b臋dzie dobrze...
- 艁atwo panu powiedzie膰. Przyszed艂em odda膰 krew, a oni przez pomy艂k臋 amputowali mi palec!
Na te s艂owa niedosz艂y pocieszyciel zacz膮艂 p艂aka膰 trzy razy g艂o艣niej ni偶 jego poprzednik.
- Co si臋 panu sta艂o? Czemu pan teraz p艂acze? - pyta pacjent bez palca.
- Bo wie pan... ja tu przyszed艂em odda膰 mocz do analizy...

Ja tam nie jestem nie艣mia艂y...

Ja tam nie jestem nie艣mia艂y wobec dziewczyn.
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
Jak mi si臋 jaka艣 podoba, to bez wahania przechodz臋 do akcji i klikam: "Zapisz obrazek jako..."

Telefon do kliniki chirurgii...

Telefon do kliniki chirurgii plastycznej:
- Robi膮 pa艅stwo operacje odtworzenia b艂ony dziewiczej?
- Tak, przeprowadzamy takie operacje.
- A do kt贸rego miesi膮ca ci膮偶y to ma sens?

On s艂ysza艂 od przyjaciela...

On s艂ysza艂 od przyjaciela 偶e chleb razowy jest dobry na potencje. Idzie do piekarni:
- Poprosz臋 10 chleb贸w razowych.
Na to sprzedawczyni_
- To tylko dla pana samego? To po艂owa panu stwardnieje.
- To poprosz臋 20 chleb贸w

Don Corleone zatrudni艂...

Don Corleone zatrudni艂 g艂uchoniemego ksi臋gowego, aby niczego nie pods艂uchiwa艂 i aby niczego nie wygada艂. Wyb贸r by艂 trafny, ale ksi臋gowy by艂 jeszcze nadzwyczajny. Po roku okaza艂o si臋, 偶e brakuje 10 mln dolar贸w.
Don Corleone zorganizowa艂 ma艂e zebranie z prawnikiem, kt贸ry zna艂 j臋zyk
migowy oraz ksi臋gowym.
- Zapytaj sk*rwiela, gdzie jest moja forsa
Ksi臋gowy roz艂o偶y艂 bezradnie r臋ce z niewinn膮 min膮 sugeruj膮c, 偶e nie wie o
co chodzi. Nie trzeba by艂o t艂umaczy膰.
Don Corleone wyci膮gn膮艂 l艣ni膮cy srebrny pistolet, przy艂o偶y艂 do czo艂a
ksi臋gowemu i kaza艂 przet艂umaczy膰 prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie b臋d臋 pyta艂.
Ksi臋gowy zmi臋k艂 i pokaza艂 na migi prawnikowi, 偶e forsa jest zakopana na
jego podw贸rku pod wysokim drzewem.
- Co ta 艣winia powiedzia艂a? - zapyta艂 Don Corleone.
- Powiedzia艂, 偶e nie masz jaj 偶eby poci膮gn膮膰 za spust! - przet艂umaczy艂 prawnik

Ojciec do syna:...

Ojciec do syna:
- Synku, jedz Danonki bez 艂y偶eczki
- dlaczego tato?
- twoja dziewczyna ci kiedy艣 za to podzi臋kuje

W czasie wojny Niemcy...

W czasie wojny Niemcy z艂apali trzech 偶o艂nierzy: Anglika, Rosjanina i Francuza.
Chc膮c uzyska膰 informacje o ich oddzia艂ach zacz臋li ich torturowa膰. Pierwszy za艂ama艂
si臋 Francuz, a nast臋pnie Anglik. Tylko Rusek, pomimo strasznych tortur, nic nie wyjawi艂.
Kt贸rego艣 dnia stra偶nik, us艂yszawszy w celi Ruska rymiczny stukot, podszed艂 i zajrza艂 przez
judasza. Zobaczy艂 jak Rusek wal膮c g艂ow膮 w 艣cian臋 powtarza w k贸艂ko:
- Przecie偶 jak sobie nie przypomn臋, to oni mnie zabij膮...

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋...

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋 do domu. Ona go pyta:
- Gdzie nast臋pnym razem si臋 zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U ciebie nad 艂贸偶kiem.

Nad rzek膮 siedzi krowa...

Nad rzek膮 siedzi krowa i pali trawk臋.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podp艂ywa do niej b贸br, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b贸br, jaram i jest OK.
- Daj troch臋, jeszcze nigdy nie kurzy艂em.
- Jasne! Ci膮gnij macha bracie i poczuj si臋 cool!
B贸br wci膮gn膮艂 dym i od razu go wypu艣ci艂.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci膮gniesz macha i trzymasz go w p艂ucach d艂u偶sz膮 chwil臋. Zreszt膮 - wiesz co? W tym czasie jak wci膮gniesz, przep艂y艅 si臋 kawa艂ek pod wod膮 w d贸艂 rzeki, wr贸膰 tu i wtedy wypu艣膰 powietrze. I m贸wi臋 ci b臋dzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B贸br si臋 zaci膮gn膮艂, p艂ynie pod wod膮, ale ju偶 po kilku chwilach zrobi艂o mu si臋 happy.
Wyszed艂 na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln膮艂 si臋 na traw臋 i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b贸br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj臋 sobie troch臋.
- Daj troch臋 stuffu, ja te偶 chc臋.
- Podp艂y艅 na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywali艂a ga艂y i krzyczy:
- B贸br, k****, WYPU艢膯 POWIETRZE!

6-latek i 4-latek siedzieli...

6-latek i 4-latek siedzieli w pokoju przed zej艣ciem do kuchni na 艣niadanie. Starszy powiedzia艂:
- Uwa偶am 偶e pora zacz膮膰 przeklina膰. Dzisiaj przy 艣niadaniu obaj u偶yjemy s艂owa "cholera". Niech si臋 przyzwyczajaj膮.
Gdy zeszli schodami do kuchni, mama spyta艂a co chc膮 na 艣niadanie.
6-latek odpowiedzia艂:
- Cholera, nie wiem, mo偶e p艂atki kukurydziane.
Ledwo sko艅czy艂, ju偶 dosta艂 dwa szybkie klapsy w ty艂ek i zosta艂 za r臋k臋 odholowany do pokoju. Matka trzasn臋艂a za nim drzwiami i powiedzia艂a:
- Posiedzisz sobie w sypialni, a偶 ci powiem 偶e mo偶esz wyj艣膰!
Schodzi do kuchni, gdzie siedzi 4-latek wstrz膮艣ni臋ty tym co przed chwil膮 zobaczy艂. Mama pyta go:
- A ty co chcesz na 艣niadanie?
- Na pewno nie te cholerne p艂atki!