#it
emu
psy
syn

Dyrektor przyjmuje do...

Dyrektor przyjmuje do pracy now─ů sekretark─Ö:
ÔÇö I twierdzi pani, ┼╝e nie odstraszy┼éa pani informacja w og┼éoszeniu, ┼╝e mam d┼éugi?
ÔÇö Prawd─Ö m├│wi─ůc ÔÇö odpowiada lekko si─Ö rumieni─ůc ÔÇö w┼éa┼Ťciwie mnie to zach─Öci┼éo.

Przebudzenia po upojeniu...

Przebudzenia po upojeniu alkoholowym:
- na Kopciuszka - budzisz si─Ö w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz si─Ö pod drzwiami z rozdart─ů koszul─ů;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz si─Ö i nie wiesz, gdzie jeste┼Ť;
- na ┼Üpi─ůc─ů Kr├│lewn─Ö - budzisz si─Ö i czujesz, ┼╝e kto┼Ť ci─Ö ca┼éuje, otwierasz oczy i widzisz, ┼╝e pies ci mord─Ö li┼╝e.

Pewne małżeństwo wskutek...

Pewne małżeństwo wskutek wypadku znalazło się na bezludnej wyspie.
Przebywali tam ju┼╝ kilka lat, a┼╝ pewnego dnia fale wyrzuci┼éy na brzeg m┼éodego m─Ö┼╝czyzn─Ö. Nowy rozbitek i ┼╝ona od razy wpadli sobie w oko, jednak nie by┼éo mowy o ┼╝adnym intymniejszym kontakcie, gdy┼╝ w pobli┼╝u zawsze by┼é m─ů┼╝ kobiety, dlatego te┼╝ musieli opracowa─ç sprytny plan. M─ů┼╝ ├│w, swoj─ů drog─ů, te┼╝ by┼é zadowolony z nowego towarzysza niedoli, w swej bystro┼Ťci obliczy┼é bowiem, ┼╝e zamiast dw├│ch 12-godzinnych zmian na wybudowanej przez rozbitk├│w wie┼╝y, mo┼╝na b─Ödzie ustanowi─ç trzy zmiany 8-godzinne. Do pierwszej zmiany zg┼éosi┼é si─Ö na ochotnika "nowy". Tymczasem ma┼é┼╝e┼ästwo wzi─Ö┼éo si─Ö do rozpalania ogniska. Najpierw zacz─Öli uk┼éada─ç kr─ůg z kamieni. W tym momencie z g├│ry dobieg┼é g┼éos: "Ej, bez seksu tam prosz─Ö!". Na to para z do┼éu: "Ale┼╝ my nic nie robimy!".
Po chwili para zacz─Ö┼éa uk┼éada─ç w kamiennym kr─Ögu kawa┼éki drewna. I znowu z g├│ry dobieg┼éo g┼éo┼Ťne: "Ej, bez seksu tam prosz─Ö!". A para znowu: "Ale┼╝ my nic nie robimy!".
P├│┼║niej ma┼é┼╝e┼ästwo zabra┼éo si─Ö do uk┼éadania na drewnie li┼Ťci palmowych. "Nowy" z g├│ry na to: "Ej, m├│wi┼éem BEZ SEKSU". A ma┼é┼╝e┼ästwo jeszcze raz: "Ale┼╝ my nic nie robimy".
Po o┼Ťmiu godzinach na wie┼╝─Ö uda┼é si─Ö m─ů┼╝. Ledwie doszed┼é na g├│r─Ö, spojrza┼é w d├│┼é i pomy┼Ťla┼é: "Kurcz─Ö, st─ůd faktycznie wygl─ůda, jakby si─Ö bzykali"...

Otwieraj─ůc nowe centrum...

Otwieraj─ůc nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma┼é wi─ůzank─Ö kwiat├│w. Zastanowi┼éa go zawarto┼Ť─ç do┼é─ůczonego bileciku:
"B─Ödzie nam ciebie brakowa─ç - koledzy".
Kiedy pr├│bowa┼é odgadn─ů─ç od kogo mog─ů pochodzi─ç te kwiaty zadzwoni┼é telefon. By┼éa to kwiaciarka, kt├│ra przeprasza┼éa, ze przes┼éa┼éa niew┼éa┼Ťciwa wi─ůzank─Ö.
- Och, nie ma za co - powiedzia┼é w┼éa┼Ťciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, ┼╝e takie rzeczy si─Ö zdarzaj─ů.
- No tak, - doda┼éa kwiaciarka - ale pa┼äska wi─ůzanka w wyniku tej pomy┼éki zosta┼éa wys┼éana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

Dwie s─ůsiadki posz┼éy...

Dwie s─ůsiadki posz┼éy na imprez─Ö. Wracaj─ů obie pijane. Ida ko┼éo cmentarza i jednej zachcia┼éo si─Ö sika─ç - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia┼éo si─Ö sra─ç - no to posz┼éa miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia┼éa za┼éo┼╝y─ç majtek, a druga nie mia┼éa si─Ö czym podetrze─ç - to wzi─Ö┼éa z grobu wi─ůzank─Ö i za┼éatwi┼éa spraw─Ö. Na drugi dzie┼ä spotykaj─ů si─Ö s─ůsiedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to będzie rozwód, moja ze wczorajszej imprezy wróciła bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b─Ödzie dopieeerooo rozw├│d!!! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e moja ┼╝onka wr├│ci┼éa bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg├│w z Piaseczna"

Młody człowiek się ożenił,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dwóch kolesi, kończyło...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Po upojnej nocy pełnej...

Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek:
- Dzień dobry kwiatuszku...
- Dzień dobry słoneczko.
- Posłuchaj myszko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz ┼Ťniadanie, rybko?
- Oczywi┼Ťcie, skarbe┼äku.
- Jajeczniczke, złotko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na masełku, żabciu?
- Nie mo┼╝e by─ç inaczej, misiu.
- k***a,przyznaj sie! Ty te┼╝ nie pami─Ötasz, jak mam na imi─Ö!

┼╗ona wychodzi z domu,...

┼╗ona wychodzi z domu, m─ů┼╝ zostaje sam bierze do r─Öki szklank─Ö z mlekiem i zaczyna w niej moczy─ç fiuta, w tym czasie wpada do domu ┼╝ona i zdziwiona m├│wi:
- Tyle razy widziałam jak się spuszczasz ale pierwszy raz widze jak go tankujesz.

Żonaty facet przyszedł...

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
- Mam romans z pewn─ů kobiet─ů - m├│wi.
- A co┼Ť bli┼╝ej? - zaciekawia si─Ö ksi─ůdz.
- No, spotykamy si─Ö, ale tylko ocieramy si─Ö o siebie, jeszcze nie bylo penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
Go┼Ť─ç odm├│wi┼é modlitw─Ö i kieruje si─Ö do wyj┼Ťcia, a ksi─ůdz caly czas go obserwuje. Wybiega z kofesjona┼éu i krzyczy:
- Widziałem! - Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
- Ale potar┼éem st├│wk─ů o puszk─Ö. Sam ksi─ůdz m├│wi┼é, ┼╝e tarcie to to samo co w┼éo┼╝enie!