- Dzie艅 dobry, panie...

- Dzie艅 dobry, panie doktorze. Ja od Stefanii Czupurskiej...
- Ale, 偶e co od Stefanii Czupurskiej? Nie znam kobiety.
- No nie sko艅czy艂em. No, 偶e od Stefanii Czupurskiej jakiego艣 syfa za艂apa艂em.

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
- Prosz臋 si臋 rozebra膰.
- Ale偶 panie doktorze...
Lekarz stanowczo:
- Prosz臋 si臋 rozebra膰!.
Baba rozebra艂a si臋 do naga.
- Co pani dolega?.
A ona wystraszona:
-Przysz艂am zapyta膰,czy w tym roku te偶 bedzie pan bra艂 od nas ziemniaki...

Podekscytowany ginekolog...

Podekscytowany ginekolog zaczepia koleg臋 chirurga:
- S艂uchaj, mam u siebie pacjentk臋, kt贸ra ma 艂echtaczk臋 jak grapefruit. Cho膰, to Ci poka偶臋.
- Ale nie mam czasu, pacj臋ci czekaj膮, operacje mam zaraz.
- Ale chod藕, to tylko chwila.
Potem id膮 do gabinetu i patrz膮 na pacjentk臋.
Chirurg m贸wi:
- No wiesz, specjalista nie jestem, ale wg mnie ta 艂echtaczka wygl膮da normalnie.
- No ale we藕 spr贸buj...

Przychodzi baba do lekarza,...

Przychodzi baba do lekarza, bez r臋ki i bez nogi.
- Co si臋 pani sta艂o?
- A..., bo za艂o偶y艂am si臋 z m臋偶em o nog臋, 偶e mi r臋ki nie wyrwie.

W aptece stoi nie艣mia艂y...

W aptece stoi nie艣mia艂y m艂ody ch艂opak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pewnie pierwsza randka ?
- Gorzej - odpowiada ch艂opak. - Pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - m贸wi aptekarz. - Masz tu kondoma. Ch艂opak ucieszony ale m贸wi.
- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno te偶 fajna du*a.
Po wizycie dziewczyna m贸wi do ch艂opaka:
- Gdybym wiedzia艂a, 偶e ty taki niewychowany... 偶e ca艂y wiecz贸r nic nie powiesz, tylko b臋dziesz si臋 gapi艂 w pod艂og臋, nigdy nie zaprosi艂abym ci臋.
- A gdybym ja wiedzia艂, 偶e tw贸j ojciec jest aptekarzem, te偶 bym nigdy do was nie przyszed艂.

Jezus postanowi艂 zst膮pi膰...

Jezus postanowi艂 zst膮pi膰 na ziemi臋, 偶eby zobaczy膰 czemu ludzie w Polsce tak narzekaj膮 na lekarzy. Otworzy艂 wi臋c sw贸j gabinet i poczeka艂 na pacjent贸w. "Nowy lekarz w naszym mie艣cie!" - rozesz艂a si臋 wie艣膰 i pacjenci zacz臋li zlatywa膰 si臋 stadnie. Pierwszy wszed艂 pewien kombatant, kt贸ry na wonie straci艂 r臋k臋.
- Co panu dolega? - zapyta艂 Jezus
- Oj, panie doktorze... Staro艣膰 nie rado艣膰. W krzy偶u mnie 艂upie.
Jezus dotkn膮艂 jego plec贸w i b贸l przeszed艂, po czym dotkn膮艂 kikuta i r臋ka odros艂a. Pacjent podzi臋kowa艂 i wyszed艂 do poczekalni. Wszyscy oczywi艣cie strasznie ciekawi:
- I co? I co? Jaki on jest?
- ch** a nie lekarz! Nawet mi ci艣nienia nie zmierzy艂!

Przychodzi zezowata baba...

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza:
- Nie wszystkie na raz! - m贸wi lekarz.
A baba na to:
- Ja nie do pana, ja do tego pod oknem.

Lekarz pyta drugiego:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Lekarz psychiatra odbiera...

Lekarz psychiatra odbiera telefon. G艂os w s艂uchawce m贸wi:

- Niech pan powie, czy to normalne: od kilku miesi臋cy jeden facet tr膮bi o sz贸stej rano w swoj膮 tr膮bk臋 i budzi ponad setk臋 ludzi. Czy nie mo偶na co艣 z tym zrobi膰?

- Oczywi艣cie, zaraz przyjad臋. Prosz臋 poda膰 adres.

- Koszary, jednostka wojskowa....

Przychodzi facet z jedn膮...

Przychodzi facet z jedn膮 r臋k膮 do lekarza:
- Co si臋 panu sta艂o?
- 艁apa艂em poci膮g.
- I co, z艂apa艂 pan?
- Tak, ale mi si臋 wyrwa艂...