Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

艢rodek siarczystej zimy....

艢rodek siarczystej zimy. W jednym z wielu domk贸w jednorodzinnych starszy facet s艂ucha wiadomo艣ci nadawanych w lokalnej rozg艂o艣ni radiowej:
- "... szanowni s艂uchacze" - m贸wi spiker - "w zwi膮zku z wczorajsz膮 zadymk膮 i potrzeb膮 od艣nie偶enia ulic osiedlowych Miejskie Przedsi臋biorstwo Oczyszczania zwraca si臋 z pro艣b膮 do wszystkich w艂a艣cicieli aut, aby do godziny 15:00 zaparkowali swoje pojazdy po parzystej stronie ulicy ..."
Facet podnosi si臋, ubiera palto, wychodzi z domu i stawia swojego Poloneza po przeciwnej stronie ulicy obok numeru 24. Nast臋pnego dnia radio podaje komunikat:
- " ... w zwi膮zku z tym MPO zwraca si臋 z pro艣b膮 do w艂a艣cicieli aut aby zaparkowali je po stronie nieparzystych numer贸w ..."
Facet znowu wstaje, ubiera palto, wychodzi i stawia Poloneza ko艂o domu z numerem 29.
Trzeci dzie艅 opad贸w 艣niegu plus silna zawierucha. Radio nadaje.
- "W zwi膮zku ...ble ble ble... wi臋c uprasza si臋 w艂a艣cicieli o ustawienie aut po stronie num" - wy艂膮czono pr膮d w ca艂ej dzielnicy i radio zamilk艂o.
- Szlag by to trafi艂! - wrzasn膮艂 facet - Teraz nie wiem po kt贸rej stronie postawi膰 samoch贸d!
- W takim razie - podpowiada 偶ona - mo偶e dzisiaj niech zostanie w gara偶u, nie wyprowadzaj go.

W biurze pyta kolega kolegi:...

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatk臋 o tym, jak m膮偶 zamordowa艂 偶on臋, bo
mu stale przeszukiwa艂a kieszenie...
- I co masz zamiar zrobi膰 z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni

By艂o sobie takie 艣rednio...

By艂o sobie takie 艣rednio dobrane ma艂偶e艅stwo: 偶ona - dewotka, a m膮偶 - pijak. Pewnego razu 偶ona zdenerwowana na m臋偶a m贸wi:
- S艂uchaj, nawr贸ci艂by艣 si臋, poszed艂 do ko艣cio艂a...
- Nie, stara mowy nie ma, um贸wi艂em si臋 z kolesiami.
- A za sto z艂otych? - pyta ma艂偶onka.
- A, za 100 to spoko.
Przysz艂a niedziela, m膮偶 poszed艂 do ko艣cio艂a, a 偶ona sobie my艣li: "P贸jd臋, zobacz臋 co on tam robi". Przysz艂a do ko艣cio艂a, patrzy a m膮偶 chodzi po ca艂ym ko艣ciele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do o艂tarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A m膮偶 na to:
- Zrzuta by艂a i nie wiem gdzie pij膮...

Pi臋tnasta rocznica 艣lubu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Cios dla kobiecego ego...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Panie Heniu, co pan...

- Panie Heniu, co pan sobie my艣li? Ja wiem, 偶e pan si臋 niedawno o偶eni艂, 偶e 偶ona pana jest bardzo atrakcyjna. Ale jak mo偶na si臋 tak nieskromnie zachowywa膰?!
- ???
- Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zas艂aniasz i takie figle pan z 偶on膮 wyprawiasz po stole, wersalce, w ca艂ym mieszkaniu, ze od paru dni ludzie si臋 gromadz膮 przed pa艅skimi oknami. Nie wstyd panu?!
- Panie Kazimierzu, ale...
- No co?!
- Ja dopiero dzi艣 rano wr贸ci艂em z Gda艅ska...

Trzy kobiety (偶ony) urz膮dzi艂y...

Trzy kobiety (偶ony) urz膮dzi艂y sobie domow膮 imprezk臋, na kt贸rej nie stroni艂y od alkoholu. Po paru drinkach zacz臋艂y por贸wnywa膰 swoich m臋偶贸w do samochod贸w. Pierwsza m贸wi:
- M贸j m膮偶 jest w 艂贸偶ku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zaje偶d偶enia, po prostu najlepszy!
Druga m贸wi:
- M贸j m膮偶 jest jak BMW! R贸wnie偶 szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma si臋 drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A m贸j jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytaj膮 si臋, co jest przyczyn膮 tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie

Jan jest wielkim fanatykiem...

Jan jest wielkim fanatykiem boksu, a w艂a艣nie dzi艣 odb臋dzie si臋 walka o Mistrzostwo Wszechwag.
60 min do rozpocz臋cia walki... Jan wychodzi z pracy
50 min ... w sklepie kupuje 4 puszki piwa i paczk臋 chips贸w
30 min ... piwo w lod贸wce
5 min ... Jan siedzi w fotelu przed telewizorem, w jednej r臋ce otwarte, zimne piwo, w drugiej otwarta paczka ulubionych chips贸w...
rozpoczyna si臋 walka... nagle, w 28 sek. nokaut!!! Koniec pojedynku!!!!
Jan nie mo偶e w to uwierzy膰, siedzi z otwartymi ustami, pustym wzrokiem spogl膮da w ekran, piwo sch艂odzone upada na ziemi臋.
Nagle Jan spostrzega za sob膮, stoj膮ca jego 偶on臋.
Maria oparta o futryn臋 z za艂o偶onymi r臋kami m贸wi:
-Nooo!!! Mo偶e teraz w ko艅cu mnie zrozumiesz.....

Przychodzi m艂ode ma艂偶e艅stwo...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.