#it
emu
fut
hit
psy
syn

Egzamin ustny. Biedna...

Egzamin ustny. Biedna studentka pl膮cze si臋 w odpowiedziach, nie mo偶e wybrn膮膰. Wreszcie p艂aczliwym g艂osem stwierdza, 偶e ona tego wszystkiego si臋 uczy艂a, umia艂a, a teraz z powodu wielkich nerw贸w zapomnia艂a. Na to profesor spokojnym g艂osem ka偶e jej na g艂os liczy膰 do 10. Ta przekonana, 偶e to jaka艣 terapia na uspokojenie, pos艂usznie wykonuje polecenie. Kiedy sko艅czy艂a - profesor prosi o indeks i wpisuj膮c 2 m贸wi:
- Kiedy co艣 si臋 naprawd臋 umie, to i nerwy nie przeszkadzaj膮.

Idzie niewidomy z psem...

Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies by艂 kiepski, bo wprowadzi艂 go w najgorszy ruch, prosto na ulice. Auta hamuj膮, pisk opon, zamieszanie. Facet w ko艅cu przeszed艂. Stan膮艂 na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Kto艣 to zauwa偶y艂 i dziwi si臋:
- Co, pan g艂upi? Pies ma艂o pana nie zabi艂 a pan mu daje ciastko.
- Jak mu daje ciastko to wiem gdzie ma g艂ow臋 i wiem, 偶e mam go z drugiej strony w dup臋 kopn膮膰.

Przychodzi Grodzka do...

Przychodzi Grodzka do ginekologa, a lekarz wtedy m贸wi: -Ja przyjmuj臋 tylko kobiety!

Jedzie facet samochodem....

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi 偶ona. Dopuszczalna pr臋dko艣膰 100 km/h. Facet jedzie mniej wi臋cej z t膮 pr臋dko艣ci膮. Nagle 偶ona rozpoczyna monolog:
- Ju偶 Ci臋 nie kocham. Po dwunastu latach po 艣lubie chc臋 rozwodu.
M膮偶 nic nie m贸wi tylko przyspiesza do 110 km/h. 呕ona m贸wi dalej:
- Pokocha艂am twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
M膮偶 nic nie m贸wi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
呕ona przyst臋puje do rozwa偶ania warunk贸w rozwodu:
- Chc臋 dzieci!
M膮偶 nic nie m贸wi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chc臋 dom i samoch贸d!
M膮偶 dalej nic nie m贸wi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chc臋 aby wszystkie karty kredytowe i akcje by艂 na moje nazwisko.
M膮偶 dalej nic nie m贸wi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja ju偶 mam wszystko co mnie potrzeba!
M膮偶 przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
M膮偶 skr臋ca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez z臋by:
- Poduszk臋 powietrzn膮!!!

Trzech ludo偶erc贸w um贸wi艂o...

Trzech ludo偶erc贸w um贸wi艂o si臋 w sobot臋 na grila. W sobot臋 dw贸ch ju偶 rozpala ogie艅: - Pierwszy piecze smakowite kobiece udko - Drugi przyni贸s艂 du偶e i muskularne m臋skie rami臋 z 艂opatk膮. W ko艅cu nadchodzi te偶 trzeci kanibal, niesie urn臋 z prochami. - Co艣 Ty przyni贸s艂 A gdzie mi臋sko - pytaj膮 koledzy. - Ja mam diet臋, dzisiaj tylko GOR膭CY KUBEK.

Na lekcji religii ksi膮dz...

Na lekcji religii ksi膮dz pyta dzieci:
- Prosz臋 powiedzie膰, co wasi rodzice robi膮 pierwsze po rannym przebudzeniu?
- M贸j tata rano, jak wstanie, to idzie do 艂azienki i sika do wiadra, 偶e s艂ycha膰 na ca艂e mieszkanie, bo my biedni jeste艣my i nie mamy 艂adnej 艂azienki! - m贸wi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, mo偶e kto艣 inny! - m贸wi ksi膮dz.
- M贸j tata jak idzie do ubikacji to nic nie s艂ycha膰, bo my mamy bardzo 艂adn膮 艂azienk臋 z muszl膮 klozetow膮, z kafelkami i z wann膮! - m贸wi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobi膰 prawdziwy katolik po przebudzeniu! - b艂aga ksi膮dz. Na to wstaje trzecie dziecko:
- M贸j tata pierwsze jak wstanie to kl臋ka przed 艂贸偶kiem....
- 艢wietnie, o to chodzi - przerywa ksi膮dz. - Dalej prosz臋, a pozosta艂e dzieci niech s艂uchaj膮!
- ... No to, jak tata wstanie to kl臋ka przed 艂贸偶kiem, nachyla si臋 i wyci膮ga s艂om臋 z du*y, bo my taki siennik mamy....

W czasie zjazdu absolwent贸w...

W czasie zjazdu absolwent贸w profesor pyta dawnego ucznia:
- A, ty Jasiu, ile masz dzieci?
- O艣mioro! - odpowiada z dum膮 pan Jan.
- No tak - mruczy nauczyciel, - w klasie te偶 nigdy nie uwa偶a艂e艣...

Ma艂ego Abramka wywalili...

Ma艂ego Abramka wywalili ze szko艂y - 偶ydowskiej oczywi艣cie - za brak post臋p贸w w nauce i niepos艂usze艅stwo. Przenie艣li do go innej szko艂y - te偶 偶ydowskiej. Po kilku miesi膮cach i z tej wylecia艂 z tych samych powod贸w. Do kolejnej - to samo. Po jakim艣 czasie w mie艣cie nie zosta艂o ani jednej 偶ydowskiej szko艂y, w kt贸rej by ju偶 Abramka nie znali, zosta艂 wi臋c umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szko艂y wzywa tat臋 Abramka i oznajmia mu, jakim wspania艂ym ch艂opcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w og贸le najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbarania艂y Abramka:
- Abramek, co si臋 z tob膮 sta艂o? M贸wi膮 mi, 偶e jeste艣 najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wz贸r cn贸t. CO ONI Z TOB膭 ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadzi艂 mnie do ciemnego pokoju, w kt贸rym wisia艂 jaki艣 pan przybity do krzy偶a i powiedzia艂:
"Abramek, to jest Jezus Chrystus. On te偶 by艂 呕ydem".
I wtedy zrozumia艂em, 偶e to nie przelewki!

Pani pyta dzieci w szkole:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.