psy
emu
#it
hit
syn
fut

Ewa w raju nie us艂ucha艂a...

Ewa w raju nie us艂ucha艂a zakazu Stw贸rcy i za namow膮 w臋偶a zerwa艂a jab艂ko z drzewa. Za ten czyn zosta艂a wraz z Adamem wyrzucona za bram臋 raju. Na odchodne Ewa us艂ysza艂a g艂os z g贸ry:
- Za ten czyn zap艂acisz krwi膮!
Po kilku dniach Ewa natkn臋艂a si臋 na tego samego w臋偶a, kt贸ry j膮 nam贸wi艂 do zerwania jab艂ka i m贸wi:
- Przez Ciebie teraz b臋d臋 musia艂a p艂aci膰 krwi膮!
- Oj, nie marud藕! - m贸wi w膮偶. - Wynegocjowa艂em Ci to w dogodnych miesi臋cznych ratach.

Przychodzi baca do spowiedzi:...

Przychodzi baca do spowiedzi:
- Prosz臋 ksi臋dza zgrzeszy艂em wiele razy: krad艂em, k艂ama艂em, gwa艂ci艂em. ale za to strasznie 偶a艂uj臋....
- Oj tak synu, twoje grzechy s膮 wielkie...
- K...a! Nie m贸w do mnie "synu", bo ci ten kiosk rozwal臋.

Siostra zakonna zwo艂a艂a...

Siostra zakonna zwo艂a艂a zebranie si贸str z jej zakonu. I m贸wi:
- wczoraj w naszym zakonie by艂 m臋偶czyzna!
Zakonnice na to:
- uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihi!!!
Siostra m贸wi zn贸w:
- znalaz艂am jego bielizn臋 i prezerwatyw臋
Wszystkie zakonnice
- uuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihihihi.....
Siostra kontynuuje:
Ale, jego prezerwatywa by艂a dziurawa!!!
Wszystkie:
- hihihihihi.....
A tylko jedna:
- uuuuuuuu....

Id膮 Trzej Kr贸lowie do...

Id膮 Trzej Kr贸lowie do Jezusa. Ju偶 wchodz膮 do stajenki, gdy jeden uderza g艂ow膮 we framug臋 i 艂api膮c si臋 za czo艂o krzyczy:
- O Jezu!
Na to Maryja do J贸zefa:
- Widzisz J贸zefie, takie 艂adne imi臋 Jezus. A ty ci膮gle tylko Staszek i Staszek.

W pewnej parafii, na...

W pewnej parafii, na wsi by艂 pijak. Nie by艂oby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, 偶e ca艂a wioska nie pi艂a, a on owszem. Tak jest - w Polsce na wsi nie pili opr贸cz jednego. Tak wi臋c ten pijak dzia艂a艂 wszystkim na nerwy, a zw艂aszcza miejscowemu proboszczowi. I tak pewnego dnia proboszcz spotka艂 pijaka nad rzek膮. Podszed艂 do niego i gro偶膮c palcem powiedzia艂:
- Synu, za du偶o pijesz! Chod藕, ochrzcz臋 Ci臋 w wodzie niczym Jan, a wtedy odnajdziesz Jezusa.
A 偶e proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak si臋 zgodzi艂. Zreszt膮 i tak by艂 w takim stanie, 偶e nie bardzo m贸g艂 protestowa膰. Weszli wi臋c po pas do rzeki, a proboszcz chwyci艂 pijaka za kud艂y i sruuuuu... jego g艂ow臋 pod wod臋. Potrzyma艂 go tam z 5 sekund, wyci膮gn膮艂 i pyta:
- Synu, czy odnalaz艂e艣 ju偶 Jezusa?
Na co pijak czkn膮艂 i pokr臋ci艂 przecz膮co g艂ow膮. Wtedy ksi膮dz znowu go pod wod臋. Tym razem na 10 sekund. Po czym wyci膮ga go i pyta:
- Synu, czy odnalaz艂e艣 ju偶 Jezusa?
Pijak poci膮gn膮艂 nosem i znowu pokr臋ci艂 przecz膮co g艂ow膮. Wtedy proboszcz si臋 wkurzy艂 chwyci艂 go za 艂eb i do wody. Na p贸艂 minuty! Nast臋pnie wyci膮ga go i krzycz膮c pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZ艁E艢 JU呕 JEZUSA?!
Na co pijak podni贸s艂 palec do g贸ry, wyplu艂 wod臋 i spokojnie zapyta艂:
- A jeszt ksi膮c pefien, sze tu wpad艂?!

Le偶膮 sobie dwie zakonnice...

Le偶膮 sobie dwie zakonnice i patrz膮 na gwiazdy. Nagle jedna stwierdza.
- Popatrz one 艣wiec膮 i my 艣wiec膮

Ksi膮dz po kol臋dzie puka...

Ksi膮dz po kol臋dzie puka do drzwi, otwiera mu rozbawiony facet.
- Ooo, ksi膮dz Stanis艂aw, zapraszam do 艣rodka!
Z ty艂u s艂ycha膰 g艂o艣ne 艣miechy i ksi膮dz zauwa偶a panienk臋 z zawi膮zanymi oczami wk艂adaj膮c膮 r臋k臋 w majtki facetom stoj膮cym w k贸艂ku i zgaduj膮c膮 ich imiona. Ksi膮dz zgorszony m贸wi:
- Nie, ja tu jestem po kol臋dzie i do takiej imprezy nie pasuj臋!
- Co ksi膮dz pie***** - m贸wi facet - ona ju偶 trzy razy zawo艂a艂a: "Wiem! Ksi膮dz Stanis艂aw, zgad艂am?"

Wchodzi zakonnica do...

Wchodzi zakonnica do baru i m贸wi:
- Setk臋 czystej poprosz臋.
Barman si臋 zdziwi艂, ale nic, nala艂. Po chwili zakonnica:
- Jeszcze jedn膮
Barman zdziwiony, co to, druga? Ale nic, leje. Po chwili zakonnica:
- I jeszcze jedn膮.
Na to barman nie wytrzyma艂:
- Ale偶 siostro, czy to wypada?
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z mi艂osierdzia ludzkiego, bo nasza matka prze艂o偶ona klasztoru ma od dw贸ch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to si臋 chyba zesra...

Przychodzi dziewczyna...

Przychodzi dziewczyna do spowiedzi.
- Grzesz臋 co noc - m贸wi do ksi臋dza.
- Ale jak? - pyta spowiednik.
- No.. rozbieram si臋... le偶臋 naga... i tak wodz臋 paluszkiem...
- I co?! - pyta ksi膮dz.
- Najpierw piersi..., p贸藕niej schodz臋 ni偶ej... ni偶ej... ni偶ej...najni偶ej...
- I co...?! I co dalej...?!
- I wyd艂ubuj臋 brud spomi臋dzy palc贸w i w膮cham.

艢wi臋ty Piotr w ramach...

艢wi臋ty Piotr w ramach relaksu pozwoli艂 innym 艣wi臋tym postrzela膰 sobie do anio艂贸w. Trwa strzelanina, anio艂y wrzeszcz膮, pi贸ra si臋 sypi膮, jest 艣wietnie. Nagle wpada Piotr i wrzeszczy:
- Przerwa膰 ogie艅! Natychmiast przerwa膰 ogie艅! B臋dzie lecia艂 Duch 艢wi臋ty.
Nastaje cisza, ukazuje si臋 majestatycznie szybuj膮cy Duch 艢wi臋ty i wtedy pada strza艂.
- Kto strzela艂? Kto strzela艂? -histerycznie wrzeszczy Piotr.
- Ja... - odpowiada flegmatycznie 艣wi臋ty J贸zef, dmuchaj膮c w luf臋 dubelt贸wki.
- Dlaczego!? Dlaczego to zrobi艂e艣?!
- S膮 takie rzeczy, kt贸rych prawdziwy m臋偶czyzna nigdy nie wybacza!