kot
psy
syn

Facet chodzi cały czas...

Facet chodzi ca┼éy czas nerwowo po domu. Od ┼Ťciany do ┼Ťciany. ┼╗ona nie wytrzymuje i w ko┼äcu zadaje konkretne, kr├│tkie pytanie:
- Co jest?!!!
M─ů┼╝ na to z ogniem w oczach:
- Mam ochot─Ö na sex!!!
┼╗ona chc─ůc pom├│c m─Ö┼╝owi:
- No to chod┼║!!!
- No to chodz─Ö!!!

P├│┼║na noc. Przez park...

P├│┼║na noc. Przez park przechodzi atrakcyjna kobieta. Nagle wci─ůga j─ů w krzaki jaki┼Ť m─Ö┼╝czyzna. Szybko zrywa z niej ubranie i zaczyna mozolnie przechodzi─ç do rzeczy. Wtedy kobieta zaczyna krzycze─ç:

- Pomocy! Pomocy!

Facet wyra┼║nie zmieszany odpowiada, sapi─ůc:

- Czekaj... Mo┼╝e sam dam rad─Ö...

Dzisiaj podczas kolacji...

Dzisiaj podczas kolacji podchodzi do mnie moja młoda żona.
Ja jak zawsze tylko w samych gaciach przed telewizorem.
Obejmuje mnie od tyłu i łapie za "klatę" i rzecze:
-Uuuu mojemu misiaczkowi troszku się przytyło, masz już takie cycki, że za niedługo będzie trzeba stanik kupić...
Ja zonk! Ale ze stoickim spokojem odpowiadam:
-Tak masz racj─Ö! Bo wszystkie twoje s─ů za ma┼ée...

Nowak często jeździł...

Nowak cz─Östo je┼║dzi┼é w delegacje i gdziekolwiek pojecha┼é, to po jakim┼Ť czasie przysy┼éano stamt─ůd nakazy potr─ůcania aliment├│w z pensji.
Szef wzywa Nowaka i pyta:
- Jak to mo┼╝liwe, ┼╝e ma pan tyle nie┼Ťlubnych dzieci, a z w┼éasn─ů ┼╝on─ů ┼╝adnego?
- Bo ja, szefie... ja si─Ö w niewoli nie rozmna┼╝am!

Pan Władek Kowalski wraca...

Pan Władek Kowalski wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, więc wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, wi─Öc ┼╝ona na dobre udaje si─Ö na spoczynek. Rano otwiera drzwi i widzi swojego m─Ö┼╝a siedz─ůcego na wycieraczce i trz─Ös─ůcego si─Ö z zimna.
- W┼éadziu, to ty puka┼ée┼Ť w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiada┼ée┼Ť na moje pytania?
- Jak to nie odpowiada┼éem, kiwa┼éem g┼éow─ů...

Kowalskiemu zepsuł się...

Kowalskiemu zepsu┼é si─Ö telewizor. Czekaj─ůc na przybycie mechanika rozejrza┼é si─Ö po pokoju i spojrzawszy na syna powiedzia┼é:
- Jezu! Jasiek! Ale ty uros┼ée┼Ť!

20 rocznica ┼Ťlubu, ma┼é┼╝onkowie...

20 rocznica ┼Ťlubu, ma┼é┼╝onkowie siedz─ů przy stole, spo┼╝ywaj─ů w milczeniu uroczysty obiad. ┼╗ona nagle si─Ö odzywa:
- Wiesz co, kochanie? Jak pomy┼Ťl─Ö, ┼╝e to ju┼╝ 25 lat, to mi si─Ö ciep┼éo robi pod sercem.
- Nie truj, to tylko biust wpadł ci do zupy.

Przychodzi baba do m─Ö┼╝a...

Przychodzi baba do m─Ö┼╝a i m├│wi:
- Kupisz mi Stasiu now─ů sukni─Ö?
Na co Stachu odpowiada:
- Sama jeste┼Ť suknia, rozpruta jak poszewka te┼Ťciowej...

- W Walentynki zrobiono...

- W Walentynki zrobiono w naszej firmie ankiet─Ö i okaza┼éo si─Ö, ┼╝e na romantyczny wiecz├│r walentynkowy najwi─Öcej os├│b chcia┼éoby p├│j┼Ť─ç ze mn─ů.
- To gratulacje, powiniene┼Ť si─Ö cieszy─ç!
- Nie do końca, w firmie nie ma ani jednej kobiety...