#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Gada dw贸ch dres贸w:...

Gada dw贸ch dres贸w:
- Rano widzia艂em w piwnicy takiego byczego paj膮ka, 偶e ba艂em si臋 mu przy***a膰, bo by k***a odda艂.
- A m贸wi艂em Ci 偶eby艣 nie trzyma艂 steryd贸w w piwnicy.

Detaliczny przedstawiciel...

Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z dom贸w. Otwiera do艣膰 m艂oda kobieta z du偶ym biustem. Woko艂o biega tr贸jka dzieciaczk贸w.
- Czy mog臋 pokaza膰 produkty? - pyta komiwoja偶er.
- Oczywi艣cie.
Kole艣 wyjmuje towary i pyta mamu艣k臋, czy zna cho膰 jeden z nich.
- Tak. Wazelin臋. Cz臋sto jej u偶ywamy z m臋偶em.
- Oooo.... Do czego?
- Do seksu.
- Prosz臋 pani, dzia艂am w tej bran偶y ju偶 9 lat. Do tej pory wszyscy m贸wili, 偶e smaruj膮 wazelin膮 zawiasy. Ewentualnie 艂a艅cuch w rowerze. A pani tak bezpo艣rednio... Jak pa艅stwo tego u偶ywaj膮?
- Normalnie. Smarujemy klamk臋 drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzy艂y.

Rozmawiaj膮 dwa sedesy:...

Rozmawiaj膮 dwa sedesy:
- Wiesz, ale ja fajn膮 du*臋 widzia艂em!

Idzie sobie chodnikiem...

Idzie sobie chodnikiem j膮ka艂a i widzi na ulicy zdech艂ego konia. Wyj膮艂 kom贸rk臋 i dzwoni na policj臋:
- Komisariat policji s艂ucham
- Pppro-oosz臋 pa-pana tututu na ulli-icy le-le-偶偶y za-zabbii-iity kko艅
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- No to niech偶e pan zadzwoni za 10 minut jak pan b臋dzie m贸g艂 to powiedzie膰!
J膮ka艂a dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan ju偶 na jakiej ten ko艅 le偶y ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- To prosz臋 zadzwoni膰 p贸藕niej
Facet zadzwoni艂 za p贸艂 godziny:
- tten kkkoo艅 lele偶y na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioos艂艂em sku sku*wy sku***syna!

Wiedzieli艣cie, 偶e je艣li...

Wiedzieli艣cie, 偶e je艣li si臋 wrzuci do ognia butelk臋 z benzyn膮 to mo偶e wybuchn膮膰? Mokry las nie sp艂on膮艂, ale jeden z naszych namiot贸w tak. Tak偶e troch臋 naszych ubra艅. No i Stefan b臋dzie wygl膮da艂 tak niesamowicie, dop贸ki nie odrosn膮 mu w艂osy.

P艂ynie 艣lepy i jednooki...

P艂ynie 艣lepy i jednooki 艂贸dk膮. P艂yn膮 przez jezioro. 艢lepy wios艂owa艂 a jednooki nawigowa艂. Na 艣rodku jeziora 艣lepy tak niefortunnie ruszy艂 wios艂em, 偶e wybi艂 jednookiemu oko.
Jednooki: "To ju偶 koniec!", a 艣lepy wysiad艂.

Z dziennika kobiety:...

Z dziennika kobiety:
Dzie艅 1. Postanowi艂am przej艣膰 na diet臋.
Dzie艅 2. Postanowi艂am nie podejmowa膰 pochopnych decyzji.

- Nie chcesz mi chyba...

- Nie chcesz mi chyba powiedzie膰, 偶e spa艂a艣 z moim m臋偶em?
- Nie
- Nie spa艂a艣?
- Nie chc臋 powiedzie膰...

- Jasiu,przynios艂em klocki...

- Jasiu,przynios艂em klocki lego!
- To si臋 艣wietnie sk艂ada!.

Dopiek艂o facetowi 偶ycie,...

Dopiek艂o facetowi 偶ycie, postanowi艂 si臋 powiesi膰...
Zmajstrowa艂 stryczek, przymocowa艂 go do 偶yrandola, wlaz艂 na sto艂ek, wsadzi艂 g艂ow臋 w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka w贸dki stoi!
- Co si臋 ma w贸dka zmarnowa膰? - pomy艣la艂 sobie.
Wysun膮艂 g艂ow臋 ze stryczka, przystawi艂 sto艂ek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane p贸艂 paczki papieros贸w.
- O! - pomy艣la艂. I 偶ycie zaczyna si臋 uk艂ada膰!