#it
emu
psy
syn

Gdy twoja ┼╝ona nie chce...

Gdy twoja ┼╝ona nie chce z tob─ů rozmawia─ç jest tylko jedno wyj┼Ťcie: w┼é─ůcz kana┼é sportowy, na pewno znajdzie pow├│d do rozmowy, aby ci przeszkodzi─ç

- Podobno twoja ┼╝ona...

- Podobno twoja ┼╝ona kr├│tko ci─Ö trzyma...?
- Kr├│tko??!! To ju┼╝ pi─Ötnascie lat!

Jan pyta ┼╝on─Ö, jak chce...

Jan pyta ┼╝on─Ö, jak chce uczci─ç ich 40-st─ů rocznic─Ö ┼Ťlubu.
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a mo┼╝e nowego Mercedesa?
- Nie.
- A mo┼╝e nowy domek letniskowy gdzie┼Ť na wsi?
- Nie, dzi─Öki - znowu odmawia.
- No to co by┼Ť chcia┼éa?
- Janek, chc─Ö rozwodu! - za┼╝─ůda┼éa.
- Wybacz, dziubku, nie planowałem wydać tak dużo!

Noc po┼Ťlubna. Mosiek...

Noc po┼Ťlubna. Mosiek m├│wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk─Ö.
- Mosiek, nie zdejm─Ö koszulki.
- Salcie, ja ci─Ö prosz─Ö, zdejmij koszulk─Ö.
- Mosiek, nie zdejm─Ö koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd─Ö.
- A to sobie id┼║.
Mosiek wyszed┼é, ale po┼╝─ůdanie wzi─Ö┼éo g├│r─Ö. Chce otworzy─ç drzwi - a tu zamkni─Öte!
- Salcie, otw├│rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz─Ö drzwi.
- Salcie, ja ci─Ö prosz─Ö, otw├│rz drzwi, bo je wywa┼╝─Ö.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g┼éupi jeste┼Ť? Drzwi to by┼Ť wywa┼╝a┼é, a koszulki zdj─ů─ç nie potrafisz?!

Pewnego ranka małżeństwo...

Pewnego ranka ma┼é┼╝e┼ästwo je ┼Ťniadanie. Nagle dzwoni dzwonek. M─ů┼╝ m├│wi do ma┼é┼╝onki:
- Zobacz, mo┼╝e to listonosz.
- Nie... Listonosz zadzwoniłby dwa razy.

- Dlaczego masz tak─ů...

- Dlaczego masz tak─ů nieszcz─Ö┼Ťliw─ů min─Ö?
- Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki.
- I z tego powodu jeste┼Ť taki ponury?
- Musz─Ö, bo inaczej nie wyjedzie.

Stoi go┼Ť─ç na bazarze,...

Stoi go┼Ť─ç na bazarze, miodem handluje. Interes kiepsko idzie - konkurencja du┼╝a, kryzys w kraju... Podchodzi do niego jaki┼Ť facet i m├│wi:
- Jestem jednym z najlepszych spec├│w od reklamy w tym mie┼Ťcie. Za s┼éoik miodu co┼Ť ci podpowiem.
Cóż, handel i tak nie idzie, sprzedawca się zgodził. Wtedy facecik mówi:
- Postaw tu sobie wielk─ů tablic─Ö z napisem "MI├ôD ANTYKONCEPCYJNY".
Sprzedawca tak zrobił i handel ruszył z kopyta. Po pół godzinie nie ma nic do roboty poza przeliczeniem utargu. Podchodzi jednak do niego jedna z klientek:
- Panie, ma pan jak─ů┼Ť instrukcj─Ö albo rad─Ö, jak u┼╝ywa─ç tego miodu?
Nagle jak spod ziemi wyrasta spec reklamowy i m├│wi:
- To proste. Bierze pani członek męża, smaruje miodem, zlizuje i odsysa - i dzieci nie ma!

Dwaj panowie rozmawiaj─ů...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů przy kieliszku.
ÔÇô Ech, ┼╝ycie jest ci─Ö┼╝kie... ÔÇô wzdycha jeden z nich. ÔÇô Mia┼éem wszystko o czym cz┼éowiek mo┼╝e marzy─ç: cichy dom, pieni─ůdze, dziewczyn─Ö...
ÔÇô I co si─Ö sta┼éo?!
ÔÇô ┼╗ona wr├│ci┼éa z wczas├│w tydzie┼ä wcze┼Ťniej...

M─ů┼╝ do ┼╝ony: ...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Masz ochot─Ö na szybki numerek?
- A s─ů jakie┼Ť inne?

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Bra┼ée┼Ť dzisiaj prysznic?
- Dlaczego jak co┼Ť ginie w tym domu zawsze jest na mnie!!