Idzie baba do doktora...

Idzie baba do doktora i m贸wi:
-Panie doktorze mam problem z z臋bami.
Doktor na to:
-A od kiedy bol膮 pana z臋by.
Baba odpowiada:
-Od ostatniej nocy z m臋偶em.
-A co tam si臋 dzia艂o.
-My艣la艂am, 偶e facet ma fiuta, wi臋c chcia艂am go poliza膰, a okaza艂o si臋, 偶e to bro艅.
-M膮偶 czyba nie by艂 zadowolony

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani najbardziej dokucza? - pyta doktor.
- M膮偶, ale do pana przysz艂am z powodu mojej w膮troby.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi:
- Musimy to sko艅czy膰.
Lekarz na to:
- Dlaczego.?!
Baba:
- Bo kawa艂y zaczynaj膮 o nas pisa膰.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z czarnym j臋zykiem.
- Co si臋 pani sta艂o? - pyta lekarz
Baba:
- A rozbi艂am p贸艂 litra na asfalcie...

Wchodzi m艂ody ch艂opak...

Wchodzi m艂ody ch艂opak do apteki i staje w kolejce Smile
Kiedy przychodzi jego kolej m贸wi do pani farmaceutki 偶e chcia艂by kupi膰 prezerwatywy . Farmaceutka zadaje pytanie: -Jakie ??
Wi臋c ch艂opak po chwili zastanowienia zaczyna wymienia膰:
Jab艂kowe, malinowe, bananowe, poziomkowe .... itd.
Babcia kt贸ra stoi za nim w kolejce nie wytrzymuje i m贸wi:
Synku Ty si臋 b臋dziesz pie*****艂 czy kompot gotowa艂?!?! ...

Dentysta spostrzeg艂,...

Dentysta spostrzeg艂, 偶e jego nast臋pna pacjentka, staruszka, bardzo si臋 denerwuje i postanowi艂 j膮 czym艣 rozbawi膰, kiedy zak艂ada艂 r臋kawiczki.
- Czy pani wie, jak si臋 robi r臋kawiczki? - spyta艂.
- Nie - odpowiedzia艂a.
- C贸偶 - powiedzia艂 - w Meksyku jest budynek z wielkim zbiornikiem lateksu, a pracownicy o r贸偶nych rozmiarach r膮k podchodz膮 do niego, zanurzaj膮 w nim r臋ce, susz膮 je i zdejmuj膮 gotowe r臋kawiczki odk艂adaj膮c je w odpowiednie pude艂ka.
Nie u艣miechn臋艂a si臋 ani troch臋.
- No c贸偶, pr贸bowa艂em - pomy艣la艂 sobie.
Pi臋膰 minut p贸藕niej, na pocz膮tku delikatnego borowania, staruszka wybucha 艣miechem.
- Co pani膮 tak 艣mieszy?
- W艂a艣nie sobie pomy艣la艂am, jak s膮 robione kondomy!

Kobieta kupi艂a sobie...

Kobieta kupi艂a sobie szaf臋, kt贸ra wkr贸tce p臋k艂a.
Odda艂a j膮 do wymiany i ...nowa te偶 p臋k艂a!
W ko艅cu wysz艂o na jaw, 偶e te p臋kni臋cia prawdopodobnie powoduj膮 drgania, jakie powstaj膮 obok okien przeje偶d偶a tramwaj.
Przyszed艂 wi臋c fachowiec sprawdzi膰 sytuacj臋. W tym celu zamkn膮艂 si臋 w szafie.
Wtedy w艂a艣nie wr贸ci艂 m膮偶 klientki do domu, poszed艂 powiesi膰 p艂aszcz do szafy
A pan co tu robi??- powiedzia艂 zszokowany m膮偶.
A fachowiec , z rezygnacj膮 w g艂osie:
-A wal pan mnie w mord臋, bo i tak pan mi nie uwierzy, 偶e czekam na tramwaj

- Panie doktorze - m贸wi...

- Panie doktorze - m贸wi baba - prosz臋 przepisa膰 mi lekarstwo na nadpobudliwo艣膰, poniewa偶 m膮偶 mi ju偶 nie wystarcza.
- Prosz臋 pani膮 - m贸wi lekarz, prosz臋 wzi膮膰 sobie kochanka.
- Wzi臋艂am panie doktorze.
- I co?
- Te偶 mi nie wystarcza.
- To prosz臋 wzi膮膰 sobie drugiego kochanka.
- Wzi臋艂am panie doktorze
- I co?
- Te偶 mi nie wystarcza.
- To pani rzeczywi艣cie jest chora - stwierdza lekarz.
- No w艂a艣nie panie doktorze - u艣miecha si臋 baba - prosz臋 napisa膰 mi za艣wiadczenie 偶e jestem chora, bo m膮偶 m贸wi 偶e jestem k....a.

Jasio wraca do domu....

Jasio wraca do domu. Tato si臋 go pyta:
-Jak膮 dosta艂e艣 dzisiaj ocen臋?
-Pi膮tk臋.
-To dobrze. Masz tu 2 z艂 i id藕 kup sobie lody.
Nast臋pnego dnia:
-Jak膮 dosta艂e艣 dzisiaj ocen臋?
-Pi膮tk臋.
-To dobrze. Masz tu 2 z艂 i id藕 kup sobie lody.
Sytuacja si臋 powtarza jeszcze przez par臋 dni:
-Jak膮 dosta艂e艣 dzisiaj ocen臋?
-Pi膮tk臋.
-To dobrze. Masz tu 2 z艂 i id藕 kup sobie lody.
-Aha, co艣 mi si臋 jeszcze przypomnia艂o... Masz i艣膰 jutro do mojej wychowawczyni.
Tak wi臋c tata to zrobi艂. Na miejscu nauczycielka pyta si臋 ojca Jasia:
-Co si臋 dzieje z pana synem? Ci膮gle dostaje jedynki.
-Jak to?! Przecie偶 m贸wi mi, 偶e dostaje same pi膮tki!
-W takim razie dam panu takie urz膮dzenie; je艣li Ja艣 b臋dzie k艂ama艂 maszynka powie 鈥濸ipii", je艣li za艣 m贸wi prawd臋 - nic nie powie.
Wi臋c po lekcjach Jasiu wraca ze szko艂y. Tatu艣 si臋 go pyta:
-Jak膮 dosta艂e艣 dzisiaj ocen臋?
-Pi膮tk臋.
-Jasiu, ty mi tu nie k艂am! Ja mam takie urz膮dzonko co wykrywa twoje k艂amstwa!
-No dobrze, czw贸rk臋.
-鈥濸ipii"
-No dobrze, tr贸jk臋.
-鈥濸ipii"
-No dobrze, dw贸jk臋.
-鈥濸ipii"
-No dobra, jedynk臋...
Wtenczas przysz艂a mama:
-Jak ja chodzi艂am do szko艂y, to dostawa艂am same pi膮tki!
-鈥濸ipii"
-No dobra, czw贸rki.
-鈥濸ipii"
-No dobra, tr贸jki...
Nagle zabiera g艂os tata:
-A jak ja chodzi艂em do szko艂y...
-鈥濸ipii"

Przychodzi Baba do lekarza...

Przychodzi Baba do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze mam wod臋 w kolanie.
- A ja cukier w kostkach.
- Wypijemy herbatk臋?