emu
psy
syn

Idzie gazda z workiem...

Idzie gazda z workiem na plecach, cały zakrwawiony na twarzy. Spotyka go drugi gazda:
- Kto Ci─Ö tak urz─ůdzi┼é?
- Te┼Ťciowa.
- Ooo! Ja, jakbym mia┼é tak─ů te┼Ťciow─ů, to bym j─ů ciupag─ů zar─ůba┼é!
- A Ty my┼Ťlisz, ┼╝e co ja nios─Ö w worku?

Wraca gostek zawiany...

Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana
Kazia - rejonowego listonosza.
- Witam Panie Kaziu!
- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
- Ano by┼éa Panie Kaziu. Mieli┼Ťmy ma┼é─ů imprez─Ö z s─ůsiadami. Grali┼Ťmy w tak─ů gr─Ö "Kto ja jestem".
- Tak? A na czym ona polega?
- Facet ubiera si─Ö w wielkie prze┼Ťcierad┼éo z dziurk─ů, przez kt├│r─ů wystawia "ma┼éego", a kobiety po dotyku musz─ů odgadn─ů─ç kto jest pod prze┼Ťcierad┼éem.
- To szkoda, że i mnie tam nie było.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...

Młody pirat pyta starego...

Młody pirat pyta starego pirata:
- Czemu masz drewnian─ů nog─Ö?
- Kiedy┼Ť p┼éyn─Öli┼Ťmy, nagle podp┼éyn─ů┼é rekin i odgryz┼é mi nog─Ö.
- A czemu zamiast prawej r─Öki masz hak?
- Zdobywali┼Ťmy kiedy┼Ť inny statek i marynarz, z kt├│rym walczy┼éem, chlasn─ů┼é mi d┼éo┼ä szabl─ů.
- A czemu nie masz jednego oka?
- Kiedy┼Ť spojrza┼éem w g├│r─Ö i w tym momencie mewa narobi┼éa mi prosto w oko.
- Przecie┼╝ od tego oka si─Ö nie traci.
- Ale to był mój pierwszy dzień z hakiem zamiast ręki.

C├│rka wraca do domu z...

C├│rka wraca do domu z zakupami z supermarketu i m├│wi do matki:
- Mamo, na warzywach widzia┼éam dzi┼Ť przepi─Ökne og├│rki! Mia┼éy chyba z osiem
centymetr├│w grubo┼Ťci (pokazuje "fi" d┼éo┼ämi) i - co najmniej p├│┼é metra d┼éugo┼Ťci (rozk┼éada r─Öce na p├│┼é metra).
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo. To jaki┼Ť ┼éadny kawaler! ┼╗eby ci─Ö ino chcia┼é.

W pewnej rodzinie urodziły...

W pewnej rodzinie urodziły się trojaczki.
Do domu przysz┼éo wielu znajomych aby zobaczy─ç ten cud natury. Wszyscy ogl─ůdali u┼Ťmiechali si─Ö jak to przy takiej okazji.
Tylko jeden z go┼Ťci, kynolog, ogl─ůda┼é noworodki szczeg├│lnie dok┼éadnie, przygl─ůda┼é si─Ö im z wielk─ů uwag─ů. Po dobrej chwili sko┼äczy┼é ogl─ůda─ç, zdj─ů┼é okulary i pewnym g┼éosem pokazuj─ůc jedno z dzieci rzek┼é do szcz─Ö┼Ťliwego ojca:
- Ja bym zostawił tego.

Idzie dw├│ch metali ulic─ů...

Idzie dw├│ch metali ulic─ů i mijaj─ů ich dwie zakonnice.
- Oni chyba nigdy nie widzieli prysznica!- m├│wi jedna z nich na tyle g┼éo┼Ťno by us┼éyszeli.
Ty - mówi jeden do drugiego po chwili namysłu - co to jest prysznic?
- Nie wiem, ja jestem niewierz─ůcy.

Dialog G├│ralek:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet idzie do fryzjera,...

Facet idzie do fryzjera, siada na fotelu i prosi o golenie: Fryzjer bierze do r─Öki jakie┼Ť myd┼éo do r─Öki i pluje na nie i bierze do r─Öki p─Ödzel do golenia. Skonsternowany facet pyta:
- Tak pan traktuje wszystkich swoich klient├│w?!
- Nie, zwykłym klientom plujemy prosto w twarz.

Jan z Michałem poszli...

Jan z Micha┼éem poszli do baru, do kt├│rego Micha┼é zwyk┼é chodzi─ç. W barze s┼éycha─ç: "14" i wszyscy w ┼Ťmiech. Za par─Ö minut "27", wszyscy ┼Ťmiej─ů si─Ö troch─Ö mniej. Potem "36" i znowu wszyscy si─Ö ┼Ťmiej─ů. Jan pyta si─Ö Micha┼éa:"Ty z czego oni si─Ö tak ┼Ťmiej─ů?". Micha┼é na to:"Wiesz, wszyscy tutaj znaj─ů kawa┼éy i do ka┼╝dego kawa┼éu przyporz─ůdkowany jest numerek, gdy kto┼Ť powie dany numerek to wszyscy sobie przypominaj─ů kawa┼é".
Jan po chwili chcia┼é zobaczy─ç jak to dzia┼éa i krzykn─ů┼é:"1278". Wszyscy zacz─Öli si─Ö ┼Ťmia─ç przez 15 minut. Jan pyta si─Ö Micha┼éa: "O czym jest ten kawa┼é, ┼╝e wszyscy si─Ö tak ┼Ťmiej─ů?". Micha┼é na to: "Wiesz, to jest nowy kawa┼é, pierwszy raz go s┼éyszeli".