#it
emu
psy
syn

Jak nazywa sie mucha...

Komentarze

Dobre!

Było trzech kumpli: Zaczepka,...

Było trzech kumpli: Zaczepka, Stulpysk i Kultura.
Pewnego dnia Zaczepka zagin─ů┼é, wi─Öc przyjaciele poszli na policj─Ö, zg┼éosi─ç zagini─Öcie. Przed komisariatem Stulpysk m├│wi:
- Ty, Kultura, tutaj zaczekaj, a ja wszystko za┼éatwi─Ö i wszed┼é do ┼Ťrodka.
- Nazwisko? - pyta policjant.
- Stulpysk.
- Gdzie pańska kultura?
- Została za drzwiami.
- To czego pan tu szuka?
- Zaczepki...

Deszczowy dzień. Za karawanem,...

Deszczowy dzie┼ä. Za karawanem, w drodze na cmentarz jad─ů dwa maluchy (fiaty 126p). Jad─ů wolno z zaparowanymi szybami, poniewa┼╝ w ┼Ťrodku ka┼╝dego z nich siedzi po dziesi─Ö─ç os├│b. Stoj─ůcy na poboczu m─Ö┼╝czyzna, widzi id─ůc─ů w kondukcie pod parasolem swoj─ů znajom─ů i pyta:
- Kto jedzie w tych dw├│ch maluchach?
- W pierwszym najbliższa rodzina, a w drugim najbliżsi przyjaciele zmarłego.

Murzyn zatrudnił się...

Murzyn zatrudni┼é si─Ö u nas w kraju do obcinania ga┼é─Özi. Niechc─ůcy upi┼éowa┼é sobie palca u r─Öki. Poszed┼é do chirurga i poprosi┼é ┼╝eby mu przyszy─ç nowego. Chirurg powiedzia┼é, ┼╝e ma tylko bia┼ée palce, a ┼╝e murzynowi to by┼éo bez r├│┼╝nicy, wi─Öc si─Ö zgodzi┼é. Wraca do domu autobusem a tam lekko pijany kole┼Ť mu si─Ö tak przygl─ůda d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö, a┼╝ w ko┼äcu nie wytrzymuje i m├│wi:
- Widz─Ö ┼╝e kolega kominiarz od narzeczonej wraca....

Jest p├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Przepraszam? - m├│wi...

- Przepraszam? - m├│wi go┼Ť─ç do kelnera - czy m├│g┼éby mi pan powiedzie─ç, jak pa┼ästwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu ┼╝e umr─ů....

- Wiesz Ada - m├│wi przez...

- Wiesz Ada - m├│wi przez telefon Monika do kole┼╝anki - ja i Jacek
kochamy si─Ö ...
- To nie mog┼éa┼Ť zadzwoni─ç jak ju┼╝ sko┼äczycie ...

Zaradny g├│ral w Ameryce....

Zaradny g├│ral w Ameryce.

Dwóch górali pojechało do Chicago.Po pół roku jeden wraca.
- A gdzie Jontek? - pytaj─ů znajomi na lotnisku.
- On tam został.
- Jak to został?.
- No, bo sklep otwarł,to musiał.
- Po pół roku?. Jak on to zrobił?.
- Zwyczajnie,łomem...

Mam dowód w kształcie...

Mam dowód w kształcie koła, ze zdjęciem w rogu.