#it
emu
psy
syn

M├│wi tampon do kondona:...

M├│wi tampon do kondona:
- Niech pan tylko nie p─Öknie, bo obydwoje b─Ödziemy 9 miesi─Öcy bez roboty.

Ola bawi si─Ö na placu...

Ola bawi si─Ö na placu zabaw...
Nagle przychodzi Wojtek ze swoj─ů band─ů.
- Cze┼Ť─ç Ola!
- Cze┼Ť─ç Wojtek!
- Ola, dam ci 5 zł, jak wejdziesz na drabinki.
Ola szybko wskakuje na drabinki, męczy się i sapie, ale weszła.
Wróciła do domu i mówi:
- Mamo! Dostałam 5zł.
Mama wzdycha...
Nast─Öpnego dnia dzieje si─Ö to samo, ale Wojtek powi─Öksza kwot─Ö i m├│wi:
- Ola, dam ci 20 zł, jak wejdziesz na drabinki.
Ola tym razem mniej si─Ö ju┼╝ m─Öczy i wchodzi. Wraca do domu i krzyczy:
- Mamo, mamo! Dostałam 20 zł!
Na to mama:
- Olu... Wojtek ci─Ö wykorzystuje, ┼╝eby zobaczy─ç twoje majtki...
Nast─Öpnego dnia dzieje si─Ö znowu to samo. Wojtek znowu podwy┼╝sza stawk─Ö i m├│wi:
- Ola, dam ci 50 z┼é, je┼Ťli wejdziesz na drabinki.
Ola w og├│le si─Ö nie m─Öcz─ůc wchodzi. Wraca do domu, krzycz─ůc:
- Mamo! Dostałam 50 zł, ale tym razem ich przechytrzyłam, bo nie założyłam majtek...

Ojciec przyłapuje młodzieńca...

Ojciec przy┼éapuje m┼éodzie┼äca ca┼éuj─ůcego c├│rk─Ö.
- Pan ca┼éujesz moj─ů c├│rk─Ö! Spodziewam si─Ö, ┼╝e wiesz pan, co teraz powinien zrobi─ç szanuj─ůcy si─Ö m─Ö┼╝czyzna?!
- Wiem doskonale, czekam tylko, a┼╝ zostawi nas pan wreszcie samych...

Konferencja prasowa w...

Konferencja prasowa w Białym Domu:
- Panie Prezydencie, czy mamy dowody na istnienie broni masowego ra┼╝enia w Iraku?
- Oczywi┼Ťcie, zachowali┼Ťmy przecie┼╝ wszystkie faktury...

Zaj─Öcia z savoir-vivreu....

Zaj─Öcia z savoir-vivreu. Prowadzi kobieta, w┼Ťr├│d uczestnik├│w sami panowie.
Pani zadaje pytanie:- Jeste┼Ťcie na przyj─Öciu lub w restauracji.
Musicie uda─ç si─Ö w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoj─ů towarzyszk─ů sw─ů chwilow─ů
nieobecno┼Ť─ç.- Id─Ö si─Ö wysika─ç - pad┼éa propozycja z sali.
- No niestety - odpar┼éa prowadz─ůca - s┼éowo "wysika─ç" mo┼╝e zosta─ç uznane za Prostackie I grubia┼äskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
- No c├│┼╝ - prowadz─ůca na to - m├│wienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczy─ç do kanon├│w kultury. Mo┼╝e jakie┼Ť inne pomys┼éy?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale musz─Ö uda─ç si─Ö u┼Ťcisn─ů─ç kogo┼Ť, kogo mam nadziej─Ö przedstawi─ç pani po kolacji.

Na ruchliwym skrzy┼╝owaniu...

Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda ładna policjatka i kieruje ruchem
nagle stwierdza że zaczyna sie u niej okres niestety jej służba potrwa jeszcze pięć godzin
a ona nic przy sobie nie ma co mogłoby jej pomóc
nie wiedz─ůc co pocz─ů─ç ┼éapie za kr├│tkofal├│wke i ┼é─ůczy si─Ö z dyspozytorem na komendzie
przez radio zgłasza sie jej kolega Józek
- J├│zek mo┼╝esz co┼Ť dla mnie zrobi─ç?
- dla Ciebie wszystko !
- słuchaj ja stoje tu na skrzyzowaniu, moja służba kończy się dopiero na pięć godzin
a ja dosta┼éam okresu i nie mam nic przy sobie. Mo┼╝esz to sobie wyobrazic ? Czy m├│g┼éby┼Ť mi jak najszybciej przywie┼║─ç mi moje tampony?
s─ů w moim biurku po prawej stronie w g├│rnej szufladzie. Bardzo Cie prosz─Ö po┼Ťpiesz si─Ö !
Policjantka dalej kieruje ruchem. Mija jedna godzina druga dopiero po trzech godzinach na sygnale z piskiem opon
na skrzyżowanie wpada policyjny radiowóz i wyskakuje z niego zadowolony Józek i wymachuje pudełkiem z tamponami
- J├│zek ty piero┼éo przecie┼╝ ci─Ö prosi┼éam ┼╝ebys si─Ö ┼Ťpieszy┼é gdzie┼Ť ty by┼é tak d┼éugo ?
- Jakby ci to powiedziec ? Jak przez radio poda┼éa┼Ť ┼╝e masz znowu okres to najpierw przylecia┼é ucieszony Kazik z kartonem szampana, potem uradowany Tomek postawi┼é klatk─Ö browaru no i Franek przyni├│s┼é kilka flaszek dobrego wina
- No i?
- No i musze ci uczciwie powiedzieć że i mnie spadł kamień z serca!

Subaru...

Subaru

Co robi mechanik pod Subaru?
Rozkr─Öca imprez─Ö

Rozmawiaj─ů dwie panienki....

Rozmawiaj─ů dwie panienki.
- Wczoraj poszłam z moim chłopakiem nad rzekę żeby zrobić "to" pierwszy raz.
- No i jak było?
- Nie dało się nic zrobić, bolało jak cholera. Ale następnym razem wezmę parasol.
- Zwariowa┼éa┼Ť? A w czym ci ma niby pom├│c parasol?
- No przecież mówiłam: "bo lało jak cholera".

Rozmawiaj─ů dwaj informatycy:...

Rozmawiaj─ů dwaj informatycy:
-Komputer to genialna rzecz!Nie rozumiem,jak nasi przodkowie mogli bez niego ┼╝y─ç.
-Nie mogli.Przecie┼╝ wszyscy poumierali.