#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Jak nazywamy cz艂owieka,...

Jak nazywamy cz艂owieka, kt贸ry li偶e par臋?
Paralizator.

Dlaczego Donald Tusk...

Dlaczego Donald Tusk 艣pi w kuchni?
- Bo walczy o pok贸j.

Spotykaj膮 si臋 dwaj pseudokibic...

Spotykaj膮 si臋 dwaj pseudokibice.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eeee, nie ma o czym m贸wi膰. S臋dzia nam spie*****艂...

Pewnego dnia dozorca...

Pewnego dnia dozorca us艂ysza艂 w jego bloku wrzaski. Pod膮偶aj膮c za odg艂osami dotar艂 do rodz膮cej kobiety.
- Pom贸偶 mi! Ono ju偶 wychodzi! - wyj臋cza艂a kobieta, ale dozorca sta艂 jak wryty i nie wiedzia艂 co robi膰. Ona widz膮c jego nieporadno艣膰 t艂umaczy mu:
- Kiedy zobaczysz g艂贸wk臋 poci膮gnij ostro偶nie.
Facet zobaczy艂 g艂贸wk臋 i uda艂o mu si臋 wyci膮gn膮膰 ma艂ego ch艂opczyka. Kobieta troch臋 ju偶 spokojniej m贸wi:
- Z艂ap go za kostki i daj klapsa.
Wi臋c dozorca chwyci艂 dziecko tak jak mu 艣wie偶o upieczona mama poleci艂a, wymierzy艂 siarczystego klapsa, p贸藕niej pogrozi艂 palcem i krzykn膮艂 do dziecka:
- I nie wa偶 mi si臋 wi臋cej tam wchodzi膰!

Co to jest rzeka?...

Co to jest rzeka?
- Przeszkoda wodna o wilgotno艣ci do 100%.

F膮fara pyta s膮siada: ...

F膮fara pyta s膮siada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju w臋dkarza?
- Dla zmylenia zaj臋cy. B臋d膮 my艣la艂y, 偶e id臋 na ryby!

Facet wraca po pracy...

Facet wraca po pracy do domu, wchodz膮c zauwa偶a swoj膮 偶on臋 na czworaka czyszcz膮c膮 pod艂og臋. 呕ona ma na sobie tylko fartuch, wi臋c facet rzuca si臋 na 偶on臋 i zaczyna uprawia膰 z ni膮 seks na pieska.
Po wszystkim uderza mocno kobiet臋 w g艂ow臋.
- Za co? - krzyczy kobieta - by艂am dla ciebie taka mi艂a, pozwoli艂am ci sobie u偶y膰.
Facet patrzy na 偶on臋 i z gniewem m贸wi:
- Za to, 偶e nie obejrza艂a艣 si臋 i nie sprawdzi艂a艣 kim jestem!

Jaki jest najbardziej...

Jaki jest najbardziej ponury sen pijaka?
- Wylanie p贸艂 litra w贸dki na pieluszk臋 Pampers.

pracownik banku pr贸buje...

pracownik banku pr贸buje wyt艂umaczy膰 klientowi zasady p艂acenia na raty.
Prosz臋 pana najpierw p艂aci pan niewielk膮 sum臋 a potem przez 3 miesi膮ce nie p艂aci pan nic.
Na to klient:
- To pan mnie zna?

Do biura agencji ubezpieczenio...

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chcia艂bym ubezpieczy膰 dom.
- Bardzo prosz臋, szanowny panie. Zechce pan usi膮艣膰 i chwilk臋 poczeka膰.
- Kiedy ja nie mam czasu, on ju偶 si臋 pali.