Jan z Micha艂em poszli...

Jan z Micha艂em poszli do baru, do kt贸rego Micha艂 zwyk艂 chodzi膰. W barze s艂ycha膰: "14" i wszyscy w 艣miech. Za par臋 minut "27", wszyscy 艣miej膮 si臋 troch臋 mniej. Potem "36" i znowu wszyscy si臋 艣miej膮. Jan pyta si臋 Micha艂a:"Ty z czego oni si臋 tak 艣miej膮?". Micha艂 na to:"Wiesz, wszyscy tutaj znaj膮 kawa艂y i do ka偶dego kawa艂u przyporz膮dkowany jest numerek, gdy kto艣 powie dany numerek to wszyscy sobie przypominaj膮 kawa艂".
Jan po chwili chcia艂 zobaczy膰 jak to dzia艂a i krzykn膮艂:"1278". Wszyscy zacz臋li si臋 艣mia膰 przez 15 minut. Jan pyta si臋 Micha艂a: "O czym jest ten kawa艂, 偶e wszyscy si臋 tak 艣miej膮?". Micha艂 na to: "Wiesz, to jest nowy kawa艂, pierwszy raz go s艂yszeli".

Samolot stoi na pasie,...

Samolot stoi na pasie, wszyscy pasa偶erowie s膮 gotowi, ale samolot nie startuje.
Zniecierpliwieni ludzie pytaj膮 co jest grane, przecie偶 juz jest op贸藕niony. Na to stewardesa informuje ich, 偶e czekaj膮 na pilot贸w. Wreszcie po 10 minutach piloci podje偶d偶aj膮 pod trap, pasa偶erowie wygl膮daj膮 przez okna i widz膮 dw贸ch pilot贸w id膮cych z laskami dla niewidomych. Nast臋puje pe艂na konsternacja ale nikt nic nie m贸wi.
Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zaj膮膰 miejsca w kokpicie, silniki nabieraj膮 mocy, samolot powoli ko艂uje na pas startowy, przystaje i zaczyna si臋 procedura startu, ko艂a kr臋c膮 si臋 coraz szybciej, beton z coraz wi臋ksz膮 szybko艣ci膮 przesuwa si臋 przed oczami, ale samolot jako艣 si臋 nie odrywa.
Pasa偶erowie widz膮 ju偶 zbli偶aj膮cy si臋 koniec pasa startowego i nagle krzycz膮:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
... i w tym momencie samolot wzbija si臋 w g贸r臋.
Pierwszy pilot m贸wi do drugiego:
"Jak kiedy艣 nie krzykn膮, to si臋 stary zabijemy...".

Nawalony kole艣 wsiada...

Nawalony kole艣 wsiada do tax贸wki i m贸wi:
- Prosz臋 szybko na dworzec, zap艂ac臋 50z艂!
- Ale my ju偶 jeste艣my na dworcu
- k***a masz te 50z艂, ale na drugi raz tak nie zapie**alaj

Facet w przedziale d艂u偶sz膮...

Facet w przedziale d艂u偶sz膮 chwil臋 przygl膮da si臋 intensywnie towarzyszowi podr贸偶y, wreszcie stwierdza:
- Wie pan, gdyby nie w膮sy, wygl膮da艂by艣 pan wypisz wymaluj jak moja 偶ona!
- Przecie偶 ja nie mam w膮s贸w!
- Ona ma

M膮偶 wyjecha艂 na delegacj臋....

M膮偶 wyjecha艂 na delegacj臋.
呕ona korzystaj膮c z wyjazdu zaprosi艂a kochanka Romka.
Przyszed艂 i od razu wzi膮艂 si臋 do rzeczy.
Nagle pukanie...
- o kur** to m贸j m膮偶. Romek id藕 do 艂azienki.
呕ona otwiera a tam drugi kochanek.
No i te偶 si臋 zabra艂 do rzeczy.
Nagle pukanie...schowaj si臋 do kuchni.
A za drzwiami trzeci kochanek i tak jak poprzednicy wzi膮艂 si臋 do rzeczy.
Nagle pukanie...
- to m贸j m膮偶...
Nie maj膮c gdzie schowa膰 kolesia wsadzi艂a go w zbroje rycersk膮 stoj膮c膮 w pokoju.
Okaza艂o si臋, 偶e to m膮偶.
Wr贸ci艂 i te偶 zabra艂 si臋 do rzeczy...
Mija wiecz贸r, noc i ranek.
Pierwszy nie wytrzyma艂 i podchodzi do 艂贸偶ka i m贸wi, 偶e kibel odetkany.
M膮偶 podzi臋kowa艂.
Kole艣 w kuchni to samo, podchodzi i m贸wi, 偶e zlew przepchany.
M膮偶 - ok!.
Ale kole艣 w zbroi nie wie co wymy艣le膰.
Pomy艣la艂 i podchodzi:
- Przepraszam, kt贸r臋dy na Grunwald?

W臋dkarz opowiada kolegom...

W臋dkarz opowiada kolegom o swoim ostatnim sukcesie w臋dkarskim pewnej chwili przerywa i m贸wi:
- Zreszt膮, co wam b臋d臋 opowiada艂... Kiedy wyci膮gn膮艂em tego suma, woda w jeziorze obni偶y艂a si臋 o p贸艂 metra.

Dziennikarka przeprowadza...

Dziennikarka przeprowadza wywiad na si艂owni z najwi臋kszym mi臋艣niakiem, kt贸ry na wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyy........
- yyyhy....
- nooo.....
- eeee.....
W ko艅cu zdenerwowana m贸wi:
- Dobrze to jeszcze ostatnie, kr贸tkie pytanie:
Po co Panu g艂owa?
A mi臋艣niak na to:
- Jem niom....

Rozmawiaja dwie panie...

Rozmawiaja dwie panie lekkich obyczaj??w:
- Jak umarla Zocha?
- Na raka.
- To juz nie mogla sobie wygodniejszej pozycji znalezc?

Matka poucza c贸rk臋: -...

Matka poucza c贸rk臋: - Jak przyjd膮 go艣cie, podaj im tylko drinki, bez niczego. - To mo偶e chocia偶 w艂o偶臋 fartuszek.

Siedzi dw贸ch kretyn贸w...

Siedzi dw贸ch kretyn贸w w pokoju i zgas艂o 艣wiat艂o. Jeden m贸wi to pewnie korki, a drugi to id藕 im otw贸rz.