emu
kot
psy
syn

Jedzie sobie dziadek...

Jedzie sobie dziadek doro偶k膮. Zatrzymuje go policja.
- Co tam dziadku przewozicie?
- A mleko
- A z czego to mleko?
- Z kokosa
Policjanci my艣leli, 偶e ma co艣 wi臋cej, ale mleko tez dobre.
- Poka偶cie to mleko dziadku.
Napili si臋 mleka. A dziadek rusza i krzyczy: wio, Kokos!

Siedzi turysta w Afryce...

Siedzi turysta w Afryce i patrzy leci 40 beduin贸w a za nimi 1 murzyn.
Turysta wyrwa艂 1 beduina z ko艅ca i pyta si臋:
- Ej beduin co jest?
- A goni nas.
- Jak to was jest 40 a on 1?
- A wiadomo komu wpi*****i?

Kolega pyta koleg臋:...

Kolega pyta koleg臋:
-Jak my艣lisz, kt贸rzy kierowcy s膮 najbardziej uprzejmi?
-Policja, bo cz臋sto zaprasza do samochodu.

S艂ysza艂em w radiu, 偶e...

S艂ysza艂em w radiu, 偶e jutro ma by膰 2 razy zimniej ni偶 dzisiaj. Nie mog臋 si臋 ju偶 doczeka膰, co z tego wyniknie. Dzi艣 jest 0 stopni...

Na drodze z Ko艣cieliska...

Na drodze z Ko艣cieliska do Zakopanego stoi g贸ral i 艂apie okazj臋. Zatrzymuje si臋 jakie艣 auto, baca wyci膮ga ciupag臋, i rzecze do kierowcy:
- 艁onanizuj si臋 pan!
Os艂upia艂y kierowca pos艂usznie acz niech臋tnie pos艂ucha艂 rozkazu bacy, gdy sko艅czy艂 us艂ysza艂 zn贸w t膮 sam膮 komend臋:
- 艁onanizuj si臋 pan!
C贸偶... wyboru wielkiego nie mia艂. Nie mia艂 te偶 wyboru gdy us艂ysza艂 kolejn膮 komend臋:
- 艁onanizuj si臋 pan!
Gdy sko艅czy艂, baca zn贸w to samo:
- 艁onanizuj si臋 pan!
Pr贸bowa艂 tedy biedny turysta po raz kolejny, ale nic z tego nie wychodzi艂o, g艂os bacy nagli艂 jednak nieub艂aganie: - 艁onanizuj si臋 pan!
- 艁onanizuj si臋 pan!
- 艁onanizuj si臋 pan!
I kiedy baca ju偶 widzia艂, 偶e kierowca nie da ju偶 na prawd臋 rady spokojnym g艂osem rzek艂 do stoj膮cej obok ga藕dziny:
- Siadaj Maryna, pan Ci臋 do Zakopanego zawiezie!

Trzy staruszki jedz膮...

Trzy staruszki jedz膮 obiad i rozmawiaj膮 o r贸偶nych rzeczach. Jedna m贸wi:
- Wiecie, naprawd臋 coraz gorzej z moj膮 pami臋ci膮. Dzi艣 rano, sta艂am na schodach i nie mog艂am sobie przypomnie膰, czy w艂a艣nie wchodz臋, czy schodz臋.
Druga na to:
- My艣lisz, 偶e nie ma nic gorszego? Kt贸rego艣 dnia siedzia艂am na brzegu 艂贸偶ka i nie wiedzia艂am, czy wstaj臋, czy k艂ad臋 si臋 spa膰.
Baba u艣miecha si臋 zadowolona z siebie:
- C贸偶, moja pami臋膰 jest tak dobra, jak zawsze by艂a, odpuka膰 - tu puka w st贸艂. Nagle z zaskoczeniem na twarzy pyta:
- Kto tam?

Rozmawia dw贸ch dyrektor贸w:...

Rozmawia dw贸ch dyrektor贸w:
- Podobno masz now膮 sekretark臋?
- Owszem.
- I jeste艣 z niej zadowolony?
- Po pierwszym dniu trudno powiedzie膰...
- M艂oda, 艂adna?
- Taka sobie...
- A jak si臋 ubiera?
- Bardzo szybko.

Policjant zapisa艂 si臋...

Policjant zapisa艂 si臋 do biblioteki. Pierwsz膮 ksi膮偶k膮 jak膮 wypo偶yczy艂, by艂a ksi膮偶ka telefoniczna. Gdy j膮 oddawa艂, bibliotekarka zapyta艂a:
- I jak, spodoba艂a si臋 panu?
- C贸偶... Akcja mo偶e niezbyt szybka, ale ilu bohater贸w!

Noc. Wielki po偶ar. Siedem...

Noc. Wielki po偶ar. Siedem jednostek stra偶y po偶arnej walczy z 偶ywio艂em. Do kieruj膮cego akcj膮 podchodzi jaki艣 facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze stra偶ak贸w nie ucierpia艂?!
- Niestety - odpowiada stra偶ak - dw贸ch naszych ludzi zosta艂o w p艂omieniach, a sze艣ciu jest ci臋偶ko poparzonych. Ale za to wynie艣li艣my z budynku szesna艣cie os贸b - trwa reanimacja.
- Szesna艣cie os贸b? Przecie偶 tam by艂 tylko ochroniarz!
- Sk膮d pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium.