emu
psy
syn

- Je┼Ťli natychmiast nie...

- Je┼Ťli natychmiast nie dostan─Ö obiadu, p├│jd─Ö do restauracji!
- Poczekaj jeszcze 10 minut.
- Czy wtedy dostan─Ö obiad?
- Nie, wtedy p├│jd─Ö z Tob─ů.

M─ů┼╝ pomaga┼é ┼╝onie przygotowa─ç...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Podczas rozprawy rozwodowej...

Podczas rozprawy rozwodowej s─Ödzia pyta (jeszcze) ┼╝on─Ö:
- Co┼Ť jednak musia┼éo pani─ů w nim fascynowa─ç, skoro pani za niego wysz┼éa?
┼╗ona:
- Faktycznie, ale już to wydałam...

W ma┼éym miasteczku rozmawiaj─ů...

W ma┼éym miasteczku rozmawiaj─ů dwie kobiety:
- Mam k┼éopot. M─ů┼╝ nie wr├│ci┼é z Warszawy na noc, wi─Öc wys┼éa┼éam do pi─Öciu jego koleg├│w SMS z zapytaniem, czy nocowa┼é u nich.
- I co?
- Otrzymałam pięć odpowiedzi, że tak.

A mojego ojca, jak zmywał...

A mojego ojca, jak zmywa┼é naczynia, to wessa┼éo w odp┼éyw. Kr─ů┼╝y┼é tak po rurach i wyp┼éyn─ů┼é u s─ůsiadki w wannie, akurat jak bra┼éa k─ůpiel. No, przynajmniej on tak matce powiedzia┼é...

M┼éody m─ů┼╝ wraca ze spaceru...

M┼éody m─ů┼╝ wraca ze spaceru z niemowl─Öciem:- Przecie┼╝ to nie nasze dziecko! - wola ma┼é┼╝onka.
- No to co, ale zobacz jaki fajny w├│zek!

Przychodzi m─ů┼╝ do domu...

Przychodzi m─ů┼╝ do domu od kumpla, ca┼ékiem pijany.
┼╗ona pyta zdenerwowana:
- Gdzie by┼ée┼Ť draniu?
- U Witka w szachy grałem.
- Ale czu─ç od ciebie w├│d─Ö!
- A co ma by─ç czu─ç? Szachy?

Żali się przyjaciółka...

┼╗ali si─Ö przyjaci├│┼éka przyjaci├│┼éce, ┼╝e m─ů┼╝ od dawna ju┼╝ si─Ö ni─ů nie interesuje. ┼╗e ju┼╝ min─Ö┼éy mi┼éosne uniesienia, seksualne podniety. Ma┼é┼╝onek po latach ma┼é┼╝e┼ästwa sta┼é sie zimny jak g┼éaz.
Przyjaci├│┼éka : " s┼éuuuchaj : oni wszyscy reaguj─ů na te fata┼éaszki, delikatn─ů bielizn─Ö, po┼äczoszki - szczeg├│lnie czarne nylonki, jedwabie.
dziewczyna posłuczała, wieczorem założyła czerny stanik, czarne nylony na pasku, szpileczki. Staneła w progu salonu, oparła ręke o framugę drzwi i zalotnie do męża zatopionego w lekturze gazety :
- "kochanie, jak wygl─ůdam?"
- "co ? kto┼Ť umar┼é ?"

M┼éoda para pie┼Ťci si─Ö...

M┼éoda para pie┼Ťci si─Ö pod prysznicem i nagle dzwoni dzwonek do drzwi.
- Ewa id┼║ otw├│rz
- Nie, Adam ty otw├│rz
- Ewa no prosz─Ö
W ko┼äcu Ewa zawin─Ö┼éa si─Ö w r─Öcznik i posz┼éa, a za drzwiami s─ůsiad. Patrzy na ni─ů i m├│wi:
- Jak zrzuci pani ten ręcznik to dam pani 1000 zł
- 1000 z┼é piechot─ů nie chodzi
Zrzuciła ręcznik i dostała 1000 zł.
Wraca do m─Ö┼╝a.
- Kto przyszedł?
- S─ůsiad
- I oddał moje 1000 zł?

przychodzi maz z pracy...

przychodzi maz z pracy a zona zjezdrza z poreczy, na to maz:
- co robisz?
- grzeje ci pieroga na obiad