psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Kapitan stoj膮cy na mostku...

Kapitan stoj膮cy na mostku kapita艅skim dostrzega nieprzyjacielsk膮 torped臋 zmierzaj膮c膮 w kierunku statku i przywo艂uje bosmana.
- Id藕 do marynarzy i powiedz im, 偶e za chwil臋 statek wyleci w powietrze. Tylko zr贸b to tak, 偶eby nie wywo艂a膰 paniki.
Bosman schodzi pod pok艂ad statku i wo艂a do marynarzy graj膮cych akurat w karty:
- Ch艂opaki! Za chwil臋 uderz臋 pi臋艣ci膮 w st贸艂 i nasz statek rozpry艣nie si臋 w drzazgi.
Marynarze wybuchaj膮 艣miechem.
Bosman podwija r臋kaw i z ca艂ej si艂y wali pi臋艣ci膮 w st贸艂.
W tej samej chwili statek rozlatuje si臋 na dwie cz臋艣ci i zaczyna ton膮膰.
Po kilku minutach w艣r贸d morskich fal spotykaj膮 si臋 p艂yn膮cy na ko艂ach ratunkowych: kapitan i bosman.
Kapitan zdziwiony:
- Nic nie rozumiem, przecie偶 torpeda przesz艂a obok.

鈥 Chcesz si臋 zapozna膰...

鈥 Chcesz si臋 zapozna膰 z dalek膮 rodzin膮? Wzboga膰 si臋!

Przysz艂a baba do m臋偶a...

Przysz艂a baba do m臋偶a
-koteczku co chcesz
-jajeczko
-to id藕 do sklepu i kup

Na komisariat doprowadzono...

Na komisariat doprowadzono trzech m臋偶czyzn, oskar偶onych o wywo艂anie
b贸jki w tramwaju. Komisarz przes艂uc...e jednego po drugim.
Pierwszy zeznaje Murzyn:
- Moja nic nie rozumie膰. Moja jecha膰 sobie spokojnie tramwajem, i nagle
m臋偶czyzna stoj膮ca ko艂o mnie da膰 mi pi臋艣ci膮 w buzi臋.
Drugi zeznaje student:
- Jecha艂em sobie tramwajem na uczelni臋. Nagle widz臋: wsiada Murzyn i
staje ko艂o mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jad臋 sobie dalej. I wtedy Murzyn
stan膮艂 mi na stopie. My艣l臋 sobie:
- "Murzynowi zwraca膰 uwag臋 to tak jako艣 g艂upio, pewnie nie za dobrze
rozumie j臋zyk polski, mo偶e sam zejdzie. Dam mu minut臋".
Odczeka艂em z zegarkiem w r臋ku minut臋, a ten mi dalej stoi na nodze. No to
da艂em mu jeszcze minut臋. Patrz臋, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby
nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzyma艂em tak cztery kolejne minuty, a
potem tak si臋 wkurzy艂em, 偶e po prostu da艂em mu w ryj.
Potem zeznaje trzeci facet:
- Jad臋 sobie tramwajem. Patrz臋, przede mn膮 stoj膮 ko艂o siebie: Murzyn i
student. I ten student tak patrzy: to na zegarek, to na Murzyna. I znowu: to
na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrza艂 na zegarek, i jak Murzynowi nie
da w mord臋! No to ja pomy艣la艂em, 偶e w ca艂ej Polsce si臋 zacz臋艂o!

Na cyrkowej arenie odbywa...

Na cyrkowej arenie odbywa si臋 mro偶膮cy krew w 偶y艂ach numer: artysta chwyta za grzyw臋 najwi臋kszego lwa, wk艂ada sw膮 g艂ow臋 do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyci膮ga z kieszeni w艂贸czk臋 i zaczyna robi膰 na drutach. Po jakim艣 czasie wyjmuje sw膮 g艂ow臋 z paszczy lwa i pokazuje publiczno艣ci zrobiony na drutach szalik. Publiczno艣膰 jest zachwycona, na aren臋 sypi膮 si臋 kwiaty.
- Dzi臋kuj臋 - m贸wi artysta. - A mo偶e kto艣 z pa艅stwa potrafi艂by to zrobi膰? Z trzeciego rz臋du wstaje jaka艣 babcia i wo艂a:
- Ja! Z w艂贸czki nie takie rzeczy ju偶 robi艂am!

P艂ynie Prosiaczek z Puchatkiem...

P艂ynie Prosiaczek z Puchatkiem 艂贸dk膮 po jeziorze.
Zach贸d s艂o艅ca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki 艣piewaj膮,
kwiatki na brzegu kwitn膮, a Puchatek nagle 艁UP! Prosiaczka
w ryjek. Prosiaczek rymn膮艂 na dno 艂贸dki i skamle przez wybite
z膮bki:
- Za co? Za co?
- Bo co艣, kurde, za pi臋knie by艂o...

Siedz膮 sobie dwie muchy,...

Siedz膮 sobie dwie muchy, nagle jedna m贸wi do drugiej:
- Zenek.
- Co?
- G贸wno! Blum 3
- Oo kurde, ale mi smaka narobi艂e艣...

Przychodzi starszy facet...

Przychodzi starszy facet do banku, daje dysponentce ksi膮偶eczk臋 oszcz臋dno艣ciow膮 i pyta:
- Czy mog艂aby pani sprawdzi膰 jak mi ro艣nie?
Ona odpowiada:
- W tym wieku to ju偶 chyba nie bardzo!!!