#it
emu
hit
psy
syn

- Kiedy mi oddasz pieni膮dze?...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do windy wchodzi blondynka...

Do windy wchodzi blondynka z m臋偶czyzn膮. Facet pyta :
-Na drugie?
-Aneta. - Odpowiada blondynka.

Jedziemy, jedziemy- To 偶e艣 sobie wykraka艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dzwoni telefon wczesnym...

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i s艂yszy pytanie:
- Klinika?
- Pomy艂ka, prywatne mieszkanie.
Za kr贸tk膮 chwilk臋 ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty, kumpla nie poznajesz? Tu Mietek. Pytam, czy strzelimy sobie klinika z rana.

W 艂a藕ni le偶y starsza...

W 艂a藕ni le偶y starsza pani, a nieco poni偶ej znajduje si臋 m艂oda dziewczyna. Dziewczyna myje si臋, czule nacieraj膮c swoje pi臋kne cia艂o myd艂em w p艂ynie. Starsza pani m贸wi:
- 艁adna jeste艣, laleczko.
- Tak, 艂adna jestem.
- Z pewno艣ci膮 ch艂opaki za tob膮 biegaj膮.
- Tak, biegaj膮.
- I nikomu nie dajesz?...
- Nie daj臋 nikomu, oj nie daj臋.
- A potem tak b臋dziesz 偶a艂owa膰, oj b臋dziesz 偶a艂owa膰...

- Mamusiu, mamusiu, nie...

- Mamusiu, mamusiu, nie lubi臋 dziadka!
- To zostaw na boku i zjedz kartofle.

W firmie znaleziono niemowl臋...

W firmie znaleziono niemowl臋 !!!

Niezw艂ocznie zbadano i wyja艣niono, czy znalezione niemowl臋 jest produktem danej firmy i czy przy jego produkcji brali udzia艂 pracownicy tej偶e firmy

Wyniki :

Po trwaj膮cych cztery tygodnie badaniach stwierdzono, 偶e niemowl臋 w 偶adnym razie nie mo偶e by膰 produktem badanej firmy.

Uzasadnienie :
1. W naszej firmie nigdy nic nie zosta艂o zrobione z w艂asnej inicjatywy;
2. W naszej firmie nigdy dwie osoby nie pracowa艂y wsp贸lnie z takim zaanga偶owaniem;
3. W naszej firmie nie zrobiono nigdy czego艣, co by mia艂o r臋ce i nogi;
4. W naszej firmie nie by艂o jeszcze przypadku , by co艣 by艂o gotowe ju偶 po 9 miesi膮cach.

Dlaczego blondynka li偶e...

Dlaczego blondynka li偶e plastry z woskiem do depilacji?
Bo uwa偶a,偶e 艣lina podczas depilacji wp艂ywa na g艂adko艣膰 n贸g...

Przychodzi Polak do sklepu...

Przychodzi Polak do sklepu w Anglii.
- Poprosz臋 pi艂k臋.
- ???!! I don"t understand - rozk艂ada r臋ce angielski
sprzedawca.
- No pi艂k臋, okr膮g艂膮, jak globus, pi艂k臋 - tu Polak gestykuluje.
...- ???!! Please, say it in English... - sprzedawca jest bezradny.
- Pi艂ka! Mjacz! Futbol! Futbol! - Polak pr贸buje r贸偶nych j臋zyk贸w.
- Futbol? Oh, yes, a BALL! - na twarzy Anglika go艣ci u艣miech.
- NO! Nareszcie! A teraz powoli: do metalu...

Stirlitz z trosk膮 patrzy艂...

Stirlitz z trosk膮 patrzy艂 w 艣lad za swoim 艂膮cznikiem przedzieraj膮cym si臋 na nartach przez granic臋.
- Czeka go piekielnie trudne zadanie - pomy艣la艂.
Lipiec 1944 roku dobiega艂 ko艅ca.