#it
emu
psy
syn

Kieruj─ůca samochodem...

Kieruj─ůca samochodem ┼╝ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, ten pan biegnie przed samochodem... Co mam zrobi─ç?
- Skarbie, zjed┼║ jak najszybciej z chodnika!

- Hej Zenek. Zbieraj...

- Hej Zenek. Zbieraj si─Ö i chod┼║ do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci gra─ç czarnymi.

Małżeństwo z 20-letnim...

Małżeństwo z 20-letnim stażem leży w łóżku.
- Wacku, a może sobie urozmaicimy trochę nasze łóżkowe sprawy, hę?
- OK.
- Wi─Öc... Ty jeste┼Ť taks├│wkarzem, a ja m┼éod─ů, sympatyczn─ů dziewczyn─ů.
Dowioz┼ée┼Ť mnie, ale ja nie mam pieni─Ödzy, aby zap┼éaci─ç ci za kurs.
- OK.
- Panie taks├│wkarzu, nie mam pieni─ů┼╝k├│w. Niech mnie pan pu┼Ťci, prosz─Ö!
- Dobra, wypadaj z auta...

Starsze małżeństwo siedzi...

Starsze ma┼é┼╝e┼ästwo siedzi sobie w milczeniu na werandzie, od czasu do czasu hu┼Ťtawka na kt├│rej siedz─ů si─Ö zako┼éysze, czasem jaki┼Ť ptak co┼Ť za┼Ťpiewa. Og├│lnie jest pi─Öknie. Nagle, ni st─ůd ni zow─ůd, kobieta uderza m─Ö┼╝a w twarz tak mocno, ┼╝e ten a┼╝ wypad┼é w hu┼Ťtawki.
- Za co to? - pyta biedny facet.
- Za trzydzie┼Ťci lat nieudanego seksu.
Facet zmiesza┼é si─Ö i nic nie powiedzia┼é. Znowu na par─Ö d┼éugich minut nasta┼éo milczenie. Znowu ptak, powiew wiatru, delikatne pulsowanie hu┼Ťtawki etc. Nagle facet wymierza ┼╝onie r├│wnie mocny cios.
- A to za co? - pyta zaskoczona kobieta.
- Za to, ┼╝e musia┼éa┼Ť mie─ç por├│wnanie.

Mężczyzna około 40-tki...

M─Ö┼╝czyzna oko┼éo 40-tki pomyka┼é szos─ů w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju┼╝ dwukrotnie przekroczy┼é dozwolona pr─Ödko┼Ť─ç we wstecznym lusterku zobaczy┼é charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj─ůce ┼Ťwiate┼éka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy┼é, ale w├│z policyjny nie dawa┼é za wygran─ů. Po chwili zda┼é sobie jednak spraw─Ö, ┼╝e w ten spos├│b mo┼╝e przysporzy─ç sobie wielu k┼éopot├│w i zjecha┼é na pobocze. Policjant podszed┼é do niego, bez s┼éowa sprawdzi┼é prawo
jazdy i powiedział:
- To by┼é dla mnie d┼éugi dzie┼ä, zbli┼╝a si─Ö koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi─ůtek trzynastego. Mam do┼Ť─ç papierkowej roboty, wiec je┼Ťli znajdzie pan jakie┼Ť dobre wyt┼éumaczenie na swoja ucieczk─Ö, pozwol─Ö panu odjecha─ç bez mandatu. M─Ö┼╝czyzna pomy┼Ťla┼é chwilk─Ö i powiedzia┼é:
- W zesz┼éym tygodniu moja ┼╝ona zostawi┼éa mnie dla jakiego┼Ť policjanta. Ba┼éem si─Ö, ┼╝e chcia┼é mi j─ů pan odda─ç.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

Podobno ┼╝ony odchodz─ů...

Podobno ┼╝ony odchodz─ů od m─Ö┼╝├│w alkoholik├│w. Tylko nigdzie niestety nie
powiedziano ile trzeba wypi─ç.

- Czym r├│┼╝ni si─Ö kobieta...

- Czym r├│┼╝ni si─Ö kobieta od telefonu?
- Niczym. Albo pomyłka, albo zajęta, albo poza zasięgiem.

M─ů┼╝ wr├│ci┼é wcze┼Ťniej...

M─ů┼╝ wr├│ci┼é wcze┼Ťniej z delegacji.
Zobaczy┼é, ┼╝e spod ko┼édry ich ma┼é┼╝e┼äskiego ┼éo┼╝a wystaj─ů 4 nogi.
Zdenerwowa┼é si─Ö bardzo, chwyci┼é gruby kij i wali┼é w le┼╝─ůcych ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go żona:
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, po┼éo┼╝yli si─Ö w naszym ┼é├│┼╝ku, ju┼╝ si─Ö z nimi przywita┼ée┼Ť?

┼╗ona, przegl─ůdaj─ůc jedn─ů...

┼╗ona, przegl─ůdaj─ůc jedn─ů z gazet dla gospody┼ä domowych, m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, bo tu pisz─ů, ┼╝e kobiety mog─ů mie─ç figur─Ö jab┼éka, klepsydry i gruszki!
- To ja nie wiedziałem, że ja 30 lat gruchę walę.

Przychodzi ┼╝ona do domu...

Przychodzi ┼╝ona do domu i widzi m─Ö┼╝a le┼╝─ůcego w kuchni na stole, zupe┼énie nagiego, obsypanego m─ůk─ů...
- Co się stało??? Pyta mocno zaniepokojona
- Przecie┼╝ kaza┼éa┼Ť mi ukr─Öci─ç ciasto na jajach...