#it
emu
psy
syn

Klient zwraca si─Ö do...

Klient zwraca si─Ö do pracownika PZU:
- Chciałbym się ubezpieczyć na życie.
- Ma pan auto?
- Nie.
- A motocykl?
- Nie.
- Wybaczy pan, ale pieszych nie ubezpieczamy - za du┼╝e ryzyko.

Syn po zdanej maturze...

Syn po zdanej maturze zwraca si─Ö do ojca o spe┼énienie danej mu wcze┼Ťniej obietnicy. Ojciec bez s┼éowa przekazuje mu kluczyki od samochodu. Obserwuje t─Ö scen─Ö przepe┼éniona dum─ů matka. Po jakim┼Ť czasie syn oddaje rodzicom kluczyki, zwracaj─ůc si─Ö do ojca:
- Musisz uzupełnić kondomy w schowku. Zużyłem 2 ostatnie...

- Pani Krysiu, jak─ů ma...

- Pani Krysiu, jak─ů ma pani ┼éadn─ů bluzeczk─Ö na sobie.
Krysia:
- Widział pan na mnie co brzydkiego?!
- Owszem, pana Stefana.

Co to jest FIAT 126p.?...

Co to jest FIAT 126p.? F atalna I mitacja A uta T urystycznego 1 jednodrzwiowego 2 dwuosobowego 6 sze┼Ťciokrotnie p przep┼éaconego

Pierwsza pułapka geniusza:...

Pierwsza pułapka geniusza:
┼╗aden szef nie b─Ödzie trzyma─ç pracownika, kt├│ry ma zawsze racj─Ö.

Najstraszniejsza bestia...

Najstraszniejsza bestia na ┼Ťwiecie?
Kobieta na diecie. Przed miesi─ůczk─ů. Rzucaj─ůca palenie...

Po USG lekarz m├│wi do...

Po USG lekarz m├│wi do pacjenta:
- No tak... W─ůtroba powi─Ökszona. Nawet bardzo powi─Ökszona. Koszmarnie! - rzek┼ébym. No c├│┼╝... Trzeba b─Ödzie usun─ů─ç p┼éuco.
- Czemu płuco? - wykrzykuje pacjent.
- Jak to czemu? - odpowiada lekarz. Przecie┼╝ trzeba zrobi─ç miejsce w─ůtrobie.

Do drzwi puka akwizytor....

Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawija─ç o swoim produkcie, a kobieta wida─ç ┼╝e jest wkurzona jego wizyt─ů.
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi si─Ö nie domkn─Ö┼éy, uchylaj─ů sie lekko, wi─Öc akwizytor dalej nawija o swoim wspania┼éym produkcie. Kobieta ju┼╝ ca┼éa w nerwach, nawet nic nie powiedzia┼éa tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu si─Ö nie domkn─Ö┼éy, wi─Öc akwizytor dalej nawija. Baba ju┼╝ nie wytrzyma┼éa, wzi─Ö┼éa zamach i z ca┼éej si┼éy trzasn─Ö┼éa drzwiami. Jednak drzwi znowu si─Ö nie domykaj─ů, a akwizytor, pokazuj─ůc w d├│┼é, m├│wi:
- Mo┼╝e pani najpierw kotka zabierze...

Środek grudnia. Od dwóch...

┼Ürodek grudnia. Od dw├│ch miesi─Öcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze w┼éa┼Ťnie dzwoni telefon.
- Dzie┼ä dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwoni─Ö by spyta─ç co by pan chcia┼é dosta─ç na ┼Ťwi─Öta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Nast─Öpnego dnia znowu telefon.
- Dzie┼ä dobry, to znowu ja, mo┼╝e si─Ö pan jednak namy┼Ťli┼é i powie co chcia┼éby otrzyma─ç jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyja┼Ťnia dlaczego nie bierze ┼╝adnych prezent├│w i rozmowa wkr├│tce si─Ö ko┼äczy. Nast─Öpnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest ju┼╝ wyra┼║nie wkurzony.
- Panie! My┼Ťla┼éem, ┼╝e sobie ju┼╝ wszystko wyja┼Ťnili┼Ťmy! ┼╗adnych prezent├│w!
Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
- No dobrze, niech b─Ödzie koszyk owoc├│w. Tak, owoce b─Öd─ů w porz─ůdku. Naprawd─Ö. Teraz ambasador ma nadziej─Ö, dziennikarz da mu spok├│j. To pewne, wszak owoce s─ů niegro┼║ne i nie spowoduj─ů niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni p├│┼║niej The New York Times publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdk─Ö:
Niemiecki ambasador ┼╝yczy sobie stabilnej ekonomii na ┼Ťwiecie.
Francuski ambasador ┼╝yczy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunk├│w.
Szwedzki ambasador ┼╝yczy sobie aby znikn─ů┼é problem g┼éodu trzeciego ┼Ťwiata.
Norweski ambasador chce koszyk owoc├│w

Grudzień. Mikołaj z wielkim...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.