emu
psy
syn

Kolega podwozi koleg─Ö...

Kolega podwozi koleg─Ö nowym samochodem:
- nie wiesz, jak cz─Östo trzeba zmienia─ç olej?
- nie wiem, ale m├│j kolega zmienia co 5 lat.
- a co ma?
- bud─Ö z frytkami.

W mieszkaniu dzwoni telefon....

W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastaj─ůcych c├│rek, podnosi s┼éuchawk─Ö i s┼éyszy w niej ciep┼éy baryton:
- Halo, czy to ty ┼╝abciu?
- Nie, przy telefonie w┼éa┼Ťciciel stawu

W CIA szukaj─ů agenta....

W CIA szukaj─ů agenta. Zg┼éasza si─Ö dw├│ch pan├│w i kobieta. Musz─ů zosta─ç sprawdzeni, czy s─ů gotowi na wszystko. Pierwszy facet dostaje pistolet, kt├│rym ma zabi─ç ┼╝on─Ö, ale odmawia. Drugi ma takie samo zadanie. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, po chwili wychodzi i m├│wi:
-Nie mogę zabić własnej żony.
Kolej na kobietę. Ma zabić męża. Bierze pistolet, wchodzi, słychać kilka strzałów, potem hałas. Kobieta wychodzi i mówi:
-Dlaczego nikt mi nie powiedzia┼é, ┼╝e naboje s─ů ┼Ťlepe? Musia┼éam go za┼éatwi─ç krzes┼éem!

Kowalska pyta si─Ö Malinowskiej...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dwie blondynki stoj─ů...

Dwie blondynki stoj─ů na przystanku. Jedna m├│wi do drugiej:
-Jakim jedziesz autobusem?
-Z numerem 1. a ty?
-Z numerem 2.
Nagle przyje┼╝d┼╝a autobus z numerem 12.
Jedna m├│wi do drugiej:
-OooÔÇŽ Jedziemy razem

Co robi Palikot w gabinecie...

Co robi Palikot w gabinecie rentgenowskim?
Prosi o zdj─Öcie krzy┼╝a.

Do autobusu wsiada zakonnica...

Do autobusu wsiada zakonnica i m├│wi do pasa┼╝er├│w:
- Medaliki do kontroli!
Jaki┼Ť facet wyci─ůga z kieszeni du┼╝y krzy┼╝ i m├│wi:
- Miesi─Öczny!!!

Jasiu podchodzi do Oli...

Jasiu podchodzi do Oli i m├│wi.
-Wyobra┼║ sobie ┼╝e idziesz przez pustyni─Ö z Ad─ů i jest szklanka wody kto j─ů wypije?
-Ja.
-Dobra.Idziecie dalej i macie korek.Która wsadzi o sobie w tyłek?
-Ada.
-Ok.Idziecie dalej i napotykacie 4 murzyn├│w.Kogo r┼╝n─ů w dupsko?
-Ad─Ö.
-Nie, ciebie.Ada ma korek w dupie.

W pewnej firmie nastał...

W pewnej firmie nastał nowy dyrektor. Zwołał zebranie
wszystkich pracownik├│w:
- Od teraz nastaj─ů nowe porz─ůdki:
Sobota i niedziela s─ů wolne, bo to weekend.
W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy si─Ö psychicznie do pracy.
W ┼Ťrod─Ö pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W pi─ůtek przygotowujemy si─Ö do weekendu.
- Czy s─ů jakie┼Ť pytania?
- Długo będziemy tak zapi*****ać?

Doktor Frankenstein wchodzi...

Doktor Frankenstein wchodzi do pokoju swego potwora, prowadz─ůc ze sob─ů obrzydliw─ů czarownic─Ö i m├│wi:
- Tak jak chcia┼ée┼Ť, przyprowadzi┼éem ci narzeczon─ů. Mo┼╝e nie jest zbyt urodziwa, ale jest jedyn─ů kobiet─ů, kt├│ra na widok twojego zdj─Öcia nie zemdla┼éa ze strachu.