Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi....

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi.
- Mog臋 wpa艣膰 do Ciebie na kaw臋?
- Owszem ALE JA MAM M臉呕A.
- Spoko przyjad臋 na koniu i jak b臋dzie puka艂 to skocz臋 z okna.
No pij膮 kaw臋 i kto艣 puka.
On wyskakuje z 7 pi臋tra.
A Tu otwiera baba i ko艅 m贸wi:
- jak by co to stoj臋 pod bram膮 bo deszcz pada.

DEKALOG BURDELMAMY...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M臋偶czyzna chcia艂 si臋...

M臋偶czyzna chcia艂 si臋 pozby膰 kota. Wsadzi艂 go do samochodu i wywi贸z艂 go kilka ulic dalej. Gdy wr贸ci艂 do domu, kot ju偶 tam by艂. Wywi贸z艂 go jeszcze dalej. Wraca do domu - kot siedzi przed drzwiami. Wywi贸z艂 go trzeci raz, ale tym razem d艂ugo kr膮偶y艂 po ulicach, ci膮gle zmieniaj膮c kierunek. W ko艅cu dzwoni do domu:
- Jest kot? - pyta.
- Jest - odpowiada 偶ona.
- To daj go do telefonu, bo nie mog臋 trafi膰 do domu.

- Co? Podwy偶ka?...

- Co? Podwy偶ka? Z jakiego powodu? 鈥 pyta szef podw艂adnego.
- 呕eni臋 si臋.
- Wybacz pan, ale ja nie odpowiadam materialnie za nieszcz臋艣liwe wypadki, kt贸re mia艂y miejsce poza terenem firmy

Uwaga! Polecamy w promocji!...

Uwaga! Polecamy w promocji! Nowy, dziurkowany papier toaletowy! Wszystko w twoich r臋kach!

艢rodek upalnego lata....

艢rodek upalnego lata. Kierowca pyta drugiego kierowc臋 jak mu si臋 je藕dzi w du偶e upa艂y. Ten odpowiada:
- Teraz jest tak gor膮co, 偶e jak wysi膮d臋 z auta, to musz臋 kopn膮膰 z ca艂ej si艂y w opon臋.
- Po co? Deformuj膮 si臋 opony na upale?
- Nie. Kopi臋, 偶eby mi si臋 jaja od nogi odklei艂y.

Skoczyli w przepa艣膰 optymista...

Skoczyli w przepa艣膰 optymista i pesymista.
- Spadam! - mruczy pesymista.
- Lec臋! - krzyczy optymista.

Pewien 呕yd s艂yn膮艂 ze...

Pewien 呕yd s艂yn膮艂 ze sknerstwa. O艣ci膮 w oku by艂y mu wysokie rachunki za gaz i pr膮d. Zap艂aci艂 wi臋c pewnemu szemranemu fachowcowi z Nalewek, aby ten nauczy艂 go cofa膰 liczniki.
Umiej臋tno艣膰 ta wielce go ucieszy艂a, mo偶na nawet powiedzie膰, 偶e sta艂a si臋 jego nowym hobby.
Przyszed艂 wreszcie ten d艂ugo przez 呕yda oczekiwany dzie艅, kiedy pojawi艂 si臋 fachowiec z elektrociep艂owni w celu odczytania licznik贸w. Spisa艂, sprawdzi艂 wszystko dwa razy i powiedzia艂 ze z艂ym b艂yskiem w oku:
- Gratuluje panie Rozencwajg, jeste艣my panu winni 927 z艂 i 36 groszy...

-Ania p贸jdziesz ze mn膮...

-Ania p贸jdziesz ze mn膮 za st贸w臋?
-Nie ma mowy.
-No prosz臋 ci臋.Kasy potrzebuj臋