Ksi臋偶ycowe odbicie srebrzy艂o...

Ksi臋偶ycowe odbicie srebrzy艂o si臋 w jeziorze, a fale bi艂y o brzeg r贸wnie mocno, jak fale nami臋tno艣ci, kt贸re porwa艂y le偶膮c膮 na pla偶y par臋. Oboje zrobili przerw臋 na tyle d艂ug膮, by m艂ody cz艂owiek wyszepta艂:
- Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem?
Jej ton g艂osu zdradza艂 co艣 wi臋cej, ni偶 irytacj臋:
- Oczywi艣cie, 偶e tak! - odpowiedzia艂a - I tak偶e najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy m臋偶czy藕ni zawsze zadajecie te same, 艣mieszne pytania!

M膮偶 m贸wi rano do 偶ony: ...

M膮偶 m贸wi rano do 偶ony:
- 艢ni艂o mi si臋, 偶e umar艂em.
- Jak d艂ugo by艂e艣 w czy艣膰cu?
- Ani chwili. Jak tylko 艢wi臋ty Piotr mnie zobaczy艂, zaraz zawo艂a艂: "Ty, F膮fara! Znam ja t臋 twoj膮 bab臋. Czy艣ciec w por贸wnaniu z ni膮, to niewinna igraszka. Id藕 od razu do nieba!".

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli:...

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli:
- Wiesz, jak pij臋, to mi potem leci krew z nosa - m贸wi jeden.
- Rozumiem, ja te偶 mam nerwow膮 偶on臋..

Co to jest okr膮g艂e i...

Co to jest okr膮g艂e i bia艂e gorace przelatuje przez to?
-Diurka od klucza podczas andrzejek...

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- czy s膮 kosmiczne gacie??
- nie ma
Po tygodniu przychodzi jeszcze raz i pyta:
- czy s膮 kosmiczne gacie??
- niestety nie ma
Za tydzie艅 przychodzi ponownie i zn贸w pyta:
- czy s膮 kosmiczne gacie??
- prosz臋 pana, a po co panu te kosmiczne gacie??
- bo moja 偶ona ma d*p臋 nie z tej ziemi

W publicznej toalecie...

W publicznej toalecie siedzi facet na kiblu ze strasznym zatwardzeniem. Napina si臋, napina, ale nic. Nagle kto艣 wyszed艂 i zgasi艂 艣wiat艂o. A na to facet: o kurde, oczy mi p臋k艂y

M贸wi warszawiak do 艣l膮zaka:...

M贸wi warszawiak do 艣l膮zaka:
- I co wy na tym 艢l膮sku macie? Brud, syf, niebo zamiast niebieskie jest szare. Nawet Katowice maj膮 w herbie jakie艣 m艂oty.
Na to 艢l膮zak:
- A co wy macie w herbie? P贸艂 dorsz, p贸艂 k...a. Ani si臋 naje艣膰, ani podupczy膰.

Na targu:...

Na targu:
- Po ile te jajka?
- Po 30 groszy, a te nadbite po 25 groszy.
- To prosz臋 mi nadbi膰 do s艂oika dwadzie艣cia jajek.

Czasy ci臋偶kie. Got贸wki...

Czasy ci臋偶kie. Got贸wki w bankach niet. Przychodzi klient do banku, chce wyp艂aci膰 pieni膮dze. Kasjer odpowiada:
- A musi pan wyp艂aca膰 got贸wk臋?
- Czynsz musz臋 zap艂aci膰.
- To mo偶e przelewem?
- Ale ja chc臋 co艣 te偶 zje艣膰!
- W restauracji mo偶e pan zap艂aci膰 nasz膮 kart膮 kredytow膮...
- Panie, ja chc臋 moj膮 got贸wk臋! Nie chc臋 kart, przelew贸w! Oddajcie mi moje pieni膮dze! A jak chc臋 i艣膰 na dziwki to co?!
Kasjer, pokazuj膮c na open-space pe艂en pracownic:
- Wybierz pan sobie kt贸r膮艣, potr膮cimy z rachunku.