emu
psy
syn

- Kurde, Marta, ju┼╝ nie...

- Kurde, Marta, ju┼╝ nie wytrzymie! Nie wytrzymie! Mojemu Walerianowi non stop rw─ů si─Ö kondomy!
- Farciara. Mojemu staremu wci─ů┼╝ spadaj─ů.

Naprzeciw Stirlitza szły...

Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety.
Prostytutki - pomy┼Ťla┼é Stirlitz.
Pu┼ékownik Isajew - pomy┼Ťla┼éy prostytutki.

Ksi─ůdz zatrzyma┼é si─Ö...

Ksi─ůdz zatrzyma┼é si─Ö na noc w motelu. W ┼Ťrodku nocy zadzwoni┼é po kobiet─Ö z recepcji, a kiedy przysz┼éa, zacz─ů┼é si─Ö do niej przystawia─ç.
- Ale┼╝ prosz─Ö ksi─Ödza, tak nie wypada - protestuje kobieta.
- Mo┼╝na - odpowiada ksi─ůdz - tak jest napisane w biblii.

Nad ranem kobieta pyta:
- No to poka┼╝ mi gdzie to jest napisane?
Na to ksi─ůdz bierze egzemplarz Biblii kt├│ry by┼é w pokoju i pokazuje pierwsz─ů stron─Ö, na kt├│rej kto┼Ť napisa┼é o┼é├│wkiem: "Ta laska z recepcji daje wszystkim".

Trzech emerytów z amerykańskie...

Trzech emeryt├│w z ameryka┼äskiego Idaho: eks-policjant, by┼éy stra┼╝ak i pracownik prosektorium wspominaj─ů dawne dzieje.
- Jak to mia┼éem kiedy┼Ť przygod─Ö! ? m├│wi eks-policjant. ? Otoczyli┼Ťmy band─Ö gangster├│w, ze 20 ch┼éopa ich by┼éo. Wyci─ůgam colta i zaczynam strzela─ç. Bach, bach... Zabrak┼éo mi naboi. Wi─Öc jeb, jeb! Pistoletem ut┼éuk┼éem ze trzech. Ostro by┼éo, nie?
- Nooooo...
- A ja kiedy┼Ť gasi┼éem p┼éon─ůcy akademik ┼╝e┼äski ? wspomina by┼éy stra┼╝ak. ? Ogie┼ä, dym, po┼╝oga... Z okien skacz─ů nagie laski i ja je zacz─ů┼éem ┼éapa─ç. Za┼éapa┼éem chyba ze 30. Ostro by┼éo, nie?
- Noooo...
- A mnie kiedy┼Ť wys┼éali po trupa do murzy┼äskiego bloku ? opowiada by┼éy pracownik prosektorium. ? Wchodz─Ö, a tam le┼╝y kole┼Ť wielki jak w├│┼é. I stoi mu ku..s! Te┼╝ wielki, jak to u Murzyn├│w. Kurna, my┼Ťl─Ö, przecie┼╝ nie b─Öd─Ö ni├│s┼é zw┼éok ze stercz─ůcym ku....m. Wzi─ů┼éem sekator, ciach!...
- No, ale o co w tej historii chodzi? - dziwi─ů si─Ö policjant i stra┼╝ak. - W czym tkwi haczyk?
- Pomyliłem numer mieszkania.

Spotyka si─Ö 2 kumpli:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmowa dw├│ch facet├│w:...

Rozmowa dw├│ch facet├│w:
- Jestem człowiekiem, która zważa na swoje słowa.
- Luz, kapuj─Ö. Ja te┼╝ jestem ┼╝onaty.

Przychodzi murzyn do...

Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To s─ů banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to s─ů taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomara┼äcze i tak samo pyta si─Ö. Sprzedawca odpowiada, a on na to ┼╝e u nas to s─ů taaaaaakie pomara┼äcze. Sprzedawca lekko wkurzony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta si─Ö.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca ju┼╝ mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wy┼Ťmiewa go i pokazuje, ┼╝e u niego s─ů taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta si─Ö.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!

W Hamburgu, na Reeperbahn...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.