psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Lekarz telefonuje do...

Lekarz telefonuje do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomo艣ci, dobr膮 i z艂膮, kt贸r膮 chce pan najpierw us艂ysze膰?
- Dobr膮.
- Zosta艂o panu 7 dni 偶ycia.
- A z艂a wiadomo艣膰?
- Nie mog艂em si臋 do pana dodzwoni膰 od sze艣ciu dni.

- Wiesz kochanie, lekarz...

- Wiesz kochanie, lekarz powiedzia艂 mi, 偶e to bardzo powa偶na choroba 鈥 m贸wi 偶ona do m臋偶a.
- A co Ci zaleci艂?
- 呕ebym ju偶 nie zaczyna艂a ogl膮da膰 tego nowego serialu鈥

Przyszed艂 do lekarza...

Przyszed艂 do lekarza bardzo, bardzo gruby facet, rozebra艂 si臋 do badania i m贸wi b艂agalnie:
- Panie doktorze! Mam wielk膮 pro艣b臋! Niech pan si臋 schyli i zobaczy, czy ON tam jeszcze jest, dobrze?
- No dobrze - powiedzia艂 lekarz, schyli艂 si臋, odgarn膮艂 fa艂dy t艂uszczu i m贸wi:
- No jest, prosz臋 pana, jest.
- Och! Panie doktorze, czy mo偶e pan go uca艂owa膰 ode mnie ?!

Rozmawia dw贸ch psycholog贸w:...

Rozmawia dw贸ch psycholog贸w:
- Wiesz, to dziwne. Wystarczy krzykn膮膰 oooo!!! w bibliotece, a wszyscy gapi膮 si臋 na ciebie w milczeniu.
- A pr贸bowa艂e艣 zrobi膰 tak w samolocie? Wszyscy si臋 natychmiast przy艂膮czaj膮.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i oznajmia:
- Potrafi臋 chodzi膰 po 艣cianach i suficie!
- Poka偶 pan.
- Dobra, ale najpierw daj mi pan koniak i og贸rka kiszonego.
Lekarz zorganizowa艂 butelk臋 koniaku i og贸rka, facet wypi艂, zagryz艂... Chodzi po suficie. Lekarz, zafascynowany, zadzwoni艂 po kilku koleg贸w. Ci przyszli z kolejn膮 porcj膮 og贸rk贸w i butelk膮 koniaku. Facet wypi艂, zagryz艂 i powt贸rzy艂 pokaz. Lekarz m贸wi:
- To ja dzwoni臋 do kierownika kliniki, on musi to zobaczy膰.
Facet:
- Ale co b臋dzie, jak na niego spadn臋?
- Ch.. z 艂a偶eniem po 艣cianach, on w 偶yciu nie widzia艂, jak kto艣 zagryza koniak og贸rkami!

Pewna pani posz艂a do...

Pewna pani posz艂a do lekarza i m贸wi:
- prosz臋 pana moje dziecko jest chore
- przechodzi艂o dziecko odr臋?
- co pan odra jest g艂臋boka i dziecko by mi si臋 utopi艂o. ...

W warsztacie serwisowym...

W warsztacie serwisowym mechanik ko艅czy sk艂adanie silnika po kapitalnym remoncie. Wszystko ju偶 zmontowane, jeszcze tylko dokr臋ci膰 g艂owic臋, pod艂膮czy膰 reszt臋 bebech贸w i gotowe. Zadowolony z efekt贸w pracy, otar艂 zroszone czo艂o i zauwa偶y艂, 偶e do warsztatowego sklepiku wszed艂 zamo偶ny klient, w kt贸rym rozpozna艂 艣wiatowej s艂awy kardiochirurga. Mechanik machaj膮c przywo艂uj膮co r臋k膮, krzyczy do klienta przez ca艂膮 hal臋:
- Hej doktorku! Pozw贸l pan tu na momencik!
Kardiochirurg nieco zaskoczony obcesowym potraktowaniem, lecz przyzwyczajony do tego, 偶e r贸偶ni ludzie rozpoznaj膮 jego twarz, podszed艂 do mechanika i pyta uprzejmie:

- Tak, s艂ucham, o co chodzi?...

Mechanik wskazuj膮c na 艣wie偶o naprawiony silnik, zagaja z przek膮sem: - Popatrz pan na ten silnik, "serce" tego wozu... Rozebra艂em go do ostatniej 艣rubki, wymieni艂em olej i wszystkie zu偶yte cz臋艣ci, posk艂ada艂em i teraz jest jak nowy. Powiedz mi pan, jak to mo偶liwe, 偶e za tak膮 sam膮 robot臋 pan bierzesz wielki szmal, a mnie ledwo starcza na podatki?
S艂awny kardiochirurg u艣miechn膮艂 si臋 i powiada:
- Wi臋c niech pan spr贸buje to zrobi膰 na pracuj膮cym silniku...

Dentysta do pacjentki:...

Dentysta do pacjentki:
- Ma pani bardzo 艂adne z臋by.
- Tak? To po mamie.
- No prosz臋, i pasowa艂y?

Okulista zasiadaj膮cy...

Okulista zasiadaj膮cy w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakie艣 litery?
- Nie widz臋.
- A widzicie w og贸le tablic臋?
- Nie widz臋.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!

W szpitalu, po operacji...

W szpitalu, po operacji lekarz zwraca si臋 do pacjenta:
- Mam dla Pana dwie wiadomo艣ci: dobr膮 i z艂膮. Kt贸r膮 chce Pan najpierw?
- Z艂膮 - odpowiada pacjent.
- Przez pomy艂k臋 amutowali艣my Panu nie t膮 stop臋, co trzeba...
- O ja pierd*le! A dobra wiadomo艣膰?
- Stan chorej stopy wyra藕nie si臋 poprawi艂.