#it
emu
psy
syn

Listonosz puka do drzwi,...

Listonosz puka do drzwi, nikt nie podchodzi wi─Öc przez d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö naciska na dzwonek. W pewnym momencie s┼éycha─ç otwieraj─ůce si─Ö zasuwy i z pewnym mozo┼éem w drzwiach staje kompletnie zaspany facet - "┼Ťpiochy" w oczach, jeden kape─ç i szlafrok. Listonosz patrzy na go┼Ťcia i zanosi si─Ö ┼Ťmiechem! Tak si─Ö ┼Ťmieje, ┼╝e a┼╝ pada na posadzk─Ö klatki. Lekko zdeprymowany facet z nut─ů niepokoju w g┼éosie pyta:
- Co jest?
Listonosz wstaje z ziemi, obciera oczy r─Ökawem i m├│wi:
- Panie, wiele rzeczy widzia┼éem, ale ┼╝eby kto┼Ť zapi─ů┼é szlafrok na dwa guziki i jajko to jeszcze nie widzia┼éem!!

Po konferencji jałtańskiej...

Po konferencji ja┼éta┼äskiej cz┼éonkowie Wielkiej Tr├│jki mieli chwil─Ö wolnego czasu, wi─Öc postanowili zapali─ç. By┼é to idealny moment, ┼╝eby pochwali─ç si─Ö swoimi papiero┼Ťnicami.
Pierwszy swoj─ů wyj─ů┼é Roosevelt - przepi─Ökn─ů, srebrn─ů, bogato zdobion─ů z wygrawerowanym napisem: "Prezydentowi - Nar├│d".
Churchill popatrzy┼é na ni─ů przez moment i po chwili wyj─ů┼é swoj─ů. Jeszcze bardziej okaza┼é─ů - z┼éot─ů, zdobion─ů drogimi kamieniami i znacznie wi─Öksz─ů z wygrawerowanym napisem: "Premierowi - Kr├│lowa".
Stalin spojrza┼é na ich papiero┼Ťnice z politowaniem i wyj─ů┼é swoj─ů. Tamte nie mog┼éy si─Ö z ni─ů r├│wna─ç. By┼éa ponad dwukrotnie wi─Öksza, zrobiona ze z┼éota najwy┼╝szej pr├│by, zdobiona szmaragdami, turkusami i idealnie wyszlifowanymi diamentami. Ponadto wy┼éo┼╝ona at┼éasem. Na papiero┼Ťnicy widnia┼é wygrawerowany napis: "Potockiemu - Radziwi┼é┼é".

Hrabia m├│wi do Jana pocieraj─ůc...

Hrabia m├│wi do Jana pocieraj─ůc palcami:
- Janie, to jest g├│wno, czy plastelina?
Jan bierze na palec i w─ůcha.
- Hrabio, to jest g├│wno.
Na to Hrabia:
- No tak. Bo niby sk─ůd w mojej dupie plastelina.

Pewien facet szukał noclegu...

Pewien facet szukał noclegu w hotelu lecz nie było wolnych miejsc. Prosi jednak recepcjonistę:
- Mo┼╝e jednak ma pan jaki┼Ť wolny pok├│j lub jakie┼Ť ┼é├│┼╝ko?
- Wie pan, mam pok├│j, w kt├│rym ┼Ťpi jeden go┼Ť─ç a drugie ┼é├│┼╝ko jest wolne - informuje recepcjonista. - On na pewno by┼éby z tego zadowolony, bo zmalej─ů mu koszty wynajmu. Ale jest jeden problem, ten pan strasznie chrapie, ca┼ée pi─Ötro si─Ö skar┼╝y na niego.
- Nie szkodzi bior─Ö.
Następnego dnia rano recepcjonista pyta faceta, jak minęła mu noc.
- Dziękuję, jeszcze nigdy się tak nie wyspałem - odpowiada tamten.
- A nie przeszkadzało panu chrapanie?
- Nie od razu sobie z tym poradziłem.
- Jak to?
- Jak wszed┼éem, to ju┼╝ prawie spa┼é, przechodz─ůc poca┼éowa┼éem go w policzek i powiedzia┼éem "Dobranoc przystojniaczku"
- A on? - pyta, coraz bardziej zaciekawiony, recepcjonista.
- Przez ca┼é─ů noc nie zmru┼╝y┼é nawet oka patrz─ůc na mnie podejrzliwie.

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:...

Spotykaj─ů si─Ö dwaj koledzy:
- Cze┼Ť─ç stary. Co s┼éycha─ç?
- A, w sobot─Ö na ┼Ťlubie by┼éem.
- I jak było?
- No fajnie. O... Tak─ů obr─ůczk─Ö mi dali.

Pewnego razu profesor...

Pewnego razu profesor wraca do domu zauwa┼╝y┼é,┼╝e u Nowaka jest kort tenisowy,a na nim gra dw├│ch s┼éawnych ┼Ťwiatowych tenisist├│w.
Zdziwiony postanowi┼é zajrze─ç do niego:-Sk─ůd to masz?
-A widzisz,bo znalaz┼éem niedawno star─ů lamp─Ö,potar┼éem i wy┼éoni┼é si─Ö d┼╝in,wi─Öc wypowiedzia┼éem ┼╝yczenie i mam.
-A po┼╝yczysz mi go?
-Nie ma sprawy tylko musisz bardzo uwa┼╝nie wypowiada─ç ┼╝yczenie,bo ten d┼╝in jest nieco przyguchy.
Nowak wzi─ů┼é lamp─Ö,poszed┼é do domu,a kiedy d┼╝in si─Ö wy┼éoni┼é,
zblizył się do niego i powiedział i powiedział jak najwyrażniej potrafił:
-Jutro chcę mieć za oknem górę złota!Rano wstaje,patrzy,a tam góra błota.
Wkurzony biegnie do s─ůsiada:
-Porosiłem go o górę złota,a jest góra błota.
-A ty my┼Ťlisz,┼╝e ja prosi┼éem o wielkiego tenisa!

Spotyka si─Ö dw├│ch kumpli:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Spotyka się dwóch przyjaciół....

Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz ju┼╝ na ryby?
- ┼╗ona mi nie pozwala.
- Spr├│buj zrobi─ç tak jak ja. W pi─ůtek przygotowuj─Ö sobie sprz─Öt w─Ödkarski i chowam go w piwnicy. W sobot─Ö rano kiedy wstaj─Ö z ┼é├│┼╝ka, odkrywam ko┼édr─Ö i patrz─Ö na cielsko mojej ┼╝ony, i m├│wi─Ö:
- I to ma by─ç moja ┼╝ona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna si─Ö awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprz─Öt z piwnicy i id─Ö nad rzek─Ö. Wieczorem wracam do domu z rybami, ┼╝ona jest zadowolona i godzimy si─Ö do nast─Öpnej soboty... Spr├│buj tej metody!
┼Üwie┼╝o upieczony ma┼é┼╝onek przygotowa┼é wszystko za rad─ů przyjaciela. Wstaje rano w sobot─Ö, odkrywa ko┼édr─Ö pod kt├│r─ů ┼Ťpi naga ma┼é┼╝onka i m├│wi:
- A do diabła z rybami!

Przychodzi żołnierz do...

Przychodzi żołnierz do generała i mówi:
-da mi pan wolne generale, bo te┼Ťciowa przyjecha┼éa?
Generał na to :
-nie nie dam
A żołnierz mówi:
-Wiedzia┼éem, ┼╝e r├│wny z pana go┼Ť─ç