psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

LUCYFER W PIEKLE przeprowadza...

LUCYFER W PIEKLE przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
-dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
-bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
-czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
-tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy
Następnie lucyfer podchodzi do kotła przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
-czy Ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
-tak bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy
Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
-dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
-bo w nim znajdują się Polacy
-Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
-ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga w dół...

Każdy Chińczyk powinien...

Każdy Chińczyk powinien zrobić w życiu trzy rzeczy: buty, jeansy, iphona

Spotykają się Polak,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

W kawiarni siedzi Żyd,...

W kawiarni siedzi Żyd, Anglik i Murzyn. Nagle przyleciała mucha. Anglik ma to gdzieś, Żyd także się nie przejął a Murzyn złapał i zjadł. Po chwili przyleciała następna. Anglik nawet nie zauważył, Murzyn się czai a tu nagle Żyd mu sprzed nosa zwinął muchę i pyta: Chcesz kupić?

Pewien czarnoskóry student...

Pewien czarnoskóry student nie mówiący za bardzo po polsku chciał się dostać z akademika na dworzec centralny, wiec uczynni koledzy napisali mu karteczkę, którą miał pokazywać w autobusie do którego go "zapakowali". W autobusie ludzie czytali podsuwaną im przez studenta karteczkę i wybuchali śmiechem.
A oto treść karteczki: "Wypchnijcie bambusa na centralnym".

Lech, Czech i Chińczyk...

Lech, Czech i Chińczyk założyli się, że jak każdy wejdzie do jaskini to się nie posika.
Lech wchodzi posikał się.
Czech wchodzi posikał się.
Chińczyk wchodzi nie posikał się.
Pytają go: jak Ty to zrobiłeś, że się nie posikałeś?
- chińczyk mieć pieluszkę.

SKALA TEMPERATUR ...

SKALA TEMPERATUR
+ 20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się
kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.
- 17°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają
posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wk.....eni.

Pyta się Francuz swego...

Pyta się Francuz swego kolegi.
- Z czego byś wolał zrezygnować - Z wina, czy z kobiet?
- Aaaa, to zależy od rocznika

Putin żali się Miedwiediewowi:...

Putin żali się Miedwiediewowi:
-Nie rozumiem tych stref czasowych.
-Dzwonię do Obamy z życzeniami a on mówi, że urodziny miał wczoraj.
-Dzwonię do Tuska z kondolencjami, a on mówi, że wylatują jutro…

Pewien wędrowny sprzedawca...

Pewien wędrowny sprzedawca odkurzaczy przyjechał do małego miasteczka w północnej Kalifornii.
W tym samym czasie w miasteczku gościł cyrk "Gattolini", znany z popisów starszego już wiekiem Włocha Osculati. Plakaty zachęcały do obejrzenia Włocha tak skutecznie, że sprzedawca nie mógł się oprzeć. Kupił bilet któregoś wieczora i zasiadł na widowni.
Na środku areny ustawiono niewielki, acz solidny stolik. Na stoliku leżało 6 orzechów laskowych. Tuż obok stał skupiony Włoch. Nagle zagrzmiały bębny... Włoch szybko opuścił spodnie, wyciągnął z gaci ogromny interes i sześcioma sprawnymi uderzeniami rozbił wszystkie orzechy na miazgę!
Ło matko, co się tam działo! Publika szalała, Włocha na rękach zniesiono z areny do jego garderoby. Sam sprzedawca darł się chyba najgłośniej: Wiwat Maestro!!!!

Chyba 15 lat później los rzucił go w te same strony. Wzruszony doznanymi tam ongiś przeżyciami przechadzał się starymi uliczkami, dla których czas jakby stanął w miejscu.
Nagle dostrzegł w oddali budę namiotu cyrkowego. Nie wierząc własnym oczom podszedł bliżej i... natknął się na plakat, ten sam plakat co niegdyś, o Włochu. Bez namysłu kupił bilet i - jak wtedy - zasiadł na widowni.
Od razu poznał ten sam stolik; może trochę bardziej poobijany, a może tak się tylko wydawało. Na stoliku leżało 6 orzechów... kokosowych! Tak, kokosowych a nie leszczynowych! Włoch, mocno już starszy, stał obok czekając na bębny.
Sprzedawca wybałuszył gały i przestał oddychać. Zabrzmiały werble, Włoch spuścił gacie, złapał interes jak maczugę, walnął sześć razy i z kokosów zrobił wiórki kokosowe.

Aplauz był ogromny. Trudno się było nawet docisnąć do Włocha. Sprzedawcy to się jakoś udało - i przekrzykując gwar mówi do artysty: "Widziałem cię tutaj 15 lat temu jak rozbijałeś orzechy laskowe. Dlaczego zamieniłeś je na orzechy kokosowe?".

Na to Włoch: "Musiałem coś większego, bo już oczy nie te...