emu
psy
syn

Mamoooo... czy wszystkie...

Mamoooo... czy wszystkie anio┼éy lataj─ů?
- Oczywi┼Ťcie, kochanie.
- A dlaczego pani Ola nie fruwa?
- Bo pani Ola to nasza pomoc domowa, a nie anioł.
- A, ja s┼éysza┼éam jak tatu┼Ť m├│wi┼é do niej "m├│j aniele".
- Tak!?? Chyba masz racj─Ö, zaraz zobaczysz jak pofrunie!!!!

Marysia pyta si─Ö mamy: ...

Marysia pyta si─Ö mamy:
- Mamo! Czy jak b─Öd─Ö du┼╝a i znajd─Ö sobie pana to b─Öd─Ö tak jak ty z tat─ů?
- Oczywi┼Ťcie c├│rciu.
- A jak nie znajd─Ö sobie pana to b─Öd─Ö tak jak ciocia Zuzia star─ů pann─ů?
- Tak c├│rciu.
- Kurna, fajne perspektywy.

Przychodzi Facet po pracy...

Przychodzi Facet po pracy do domu zagl─ůda do lod├│wki, patrzy flacha stoi.
Wola do swojej starej:
- Staaaraaa tu jeszcze flacha stoi
- Nieeeech stoi - przyjdzie s─ůsiad to si─Ö przyda
Wieczorem le┼╝─ů oboje w ┼é├│┼╝ku, ┼╝ona chwyta faceta za ma┼éego i m├│wi:
- Teeee J├│zik on stoi
A J├│zik na to:
- eee niech stoi, przyjdzie s─ůsiadka to si─Ö przyda.

Młoda żona przyłapała...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Po pracy m─ů┼╝ szybciute┼äko...

Po pracy m─ů┼╝ szybciute┼äko biegnie do domu. Rzuca si─Ö w drzwiach na ┼╝on─Ö, ca┼éuje j─ů, bierze na r─Öce, niesie do sypialni. Tam uprawiaj─ů dziki seks. Po igraszkach le┼╝─ů, dysz─ů...
- Echhhh, kochana... I jak znajdujesz mnie bez w─ůs├│w?
- Aaaa... to ty... We┼║ wynie┼Ť ┼Ťmieci!

Si├│dma rano, ┼╝ona serwuje...

Si├│dma rano, ┼╝ona serwuje urz─Ödnikowi zestaw: ┼Ťniadanie i gazetka.
Konsumuj─ů ┼Ťniadanie, on czyta gazetk─Ö, nikt si─Ö nie odzywa. Trzy godziny p├│┼║niej on nadal siedzi za sto┼éem, czyta gazetk─Ö, to si─Ö zdrzemie, to si─Ö zbudzi, sm─Ötnie spojrzy za okno...
W końcu żona pyta:
- Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz i┼Ť─ç do biura?
Urz─Ödnik zrywa si─Ö jak oparzony:
- Rany Boskie, my┼Ťla┼éem, ┼╝e ju┼╝ tam od dawna jestem...

Do lekarza przychodzi...

Do lekarza przychodzi facet z ┼╝on─ů:
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja ┼╝ona mnie w og├│le nie podnieca.
- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać.
Woła męża.
- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie podnieca.

Zbli┼╝a si─Ö 25-lecie zwi─ůzku...

Zbli┼╝a si─Ö 25-lecie zwi─ůzku ma┼é┼╝e┼äskiego Kowalskich:
- Co te┼╝ podaruje mi m├│j drogi m─ů┼╝? - my┼Ťli Kowalska
- Niech to szlag. Gdybym j─ů wtedy zabi┼é, jutro wychodzi┼ébym z wi─Özienia - my┼Ťli Kowalski

Pewna para by┼éa ┼Ťwie┼╝o...

Pewna para by┼éa ┼Ťwie┼╝o po ┼Ťlubie - dwa tygodnie temu by┼éo wesele. M─ů┼╝, jakkolwiek wielce w ma┼é┼╝once zakochany, nabra┼é ochoty, by spotka─ç si─Ö ze starymi kumplami i poimprezowa─ç w ich ulubionym barze. Zacz─ů┼é si─Ö wiec ubiera─ç i m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dok─ůd idziesz, misiaczku? - zapyta┼éa ┼╝ona.
- Id─Ö do baru, ┼Ťlicznotko. Mam ochot─Ö na ma┼ée piwko.
- Chcesz piwo, m├│j ukochany? - ┼╝ona podesz┼éa do lod├│wki, otworzy┼éa drzwi i zaprezentowa┼éa mu 25 r├│┼╝nych rodzaj├│w piwa z 12 kraj├│w: Niemiec, Holandii, Anglii i innych. M─ů┼╝ stan─ů┼é zaskoczony i jedyne, co zdo┼éa┼é wydusi─ç z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chłodzone kufle...
Nie zd─ů┼╝y┼é sko┼äczy─ç, gdy ┼╝ona mu przerwa┼éa:
- Chcesz do piwa sch┼éadzany kufel? Nie ma problemu - i wyj─Ö┼éa z zamra┼╝arki wielki, oszroniony kufel. Ale m─ů┼╝, cho─ç nieco ju┼╝ blady z wra┼╝enia, nie dawa┼é za wygran─ů:
- No tak, skarbie, ale wiesz, w barach maj─ů takie naprawd─Ö ┼Ťwietne i pyszne przystawki... nie b─Öd─Ö d┼éugo. Wr├│c─Ö naprawd─Ö szybko, obiecuj─Ö.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi od szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te m─Öskie gadki, przeklinanie, niewyszukany j─Özyk...
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO K***SKIE PIWO Z J***NEGO ZMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ PIE****ONE PRZYSTAWKI!! JESTEŚ TERAZ, DO **UJA CIEŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE, k***a, NIE WYJDZIESZ!!! POJĄŁEŚ, S***WYSYNU!?!?!?

Żona mówi do Małysza: ...

Żona mówi do Małysza:
- Chyba b─Ödzie pada─ç...
- A co, zn├│w nisko latam? - odpowiada Adam.