#it
emu
psy
syn

Marynarz po powrocie...

Marynarz po powrocie z dalekiego rejsu pyta ┼╝on─Ö:
- Co powiesz o tej małpce, która przysłałem Ci z Afryki?
- Je┼╝eli mam by─ç szczera, to wol─Ö ciel─Öcin─Ö...

Czym si─Ö r├│┼╝ni m─ůdra...

Czym si─Ö r├│┼╝ni m─ůdra bl─ůdynka od yety ? Yety kiedy┼Ť widziano a m─ůdrej bl─ůdynki nigdy nie widziano

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Ostatnio jeste┼Ť jak Gumi┼Ť, wystarczy ci par─Ö ┼éyk├│w i zaraz zaczynasz podskakiwa─ç!

Tony Blair i Jr. Bush...

Tony Blair i Jr. Bush omawiaj─ů plany III wojny ┼Ťwiatowej. Podchodzi dziennikarz i pyta ich co ustalili.
Tony:
- Zabijemy 20 milion├│w islamist├│w i jednego dentyst─Ö.
- A czemu dentyst─Ö? - pyta dziennikarz.
Tony:
- Widzisz Georg, mówiłem ci, że nikt nie zapyta o te 20 milionów.

Wpada szara kom├│rka do...

Wpada szara komórka do głowy mężczyzny, a tam pusto, nikogo. Krzyczy: hop! hop! Halo!! Jest tu kto!? Hop! Hop!Nic. Znowu nawołuje - cisza.
Nagle si─Ö pojawia druga szara kom├│rka i m├│wi: Czego si─Ö, k***a, drzesz??!! Jeste┼Ťmy. Wszystkie. Na dole

Pewien facet leżał od...

Pewien facet le┼╝a┼é od d┼éu┼╝szego czasu i kona┼é, od czasu do czasu wraca┼é do przytomno┼Ťci.
Jego żona czuwała przy jego łóżku dzień i noc! Pewnego dnia wrócił znowu
odzyska┼é przytomno┼Ť─ç i zacz─ů┼é takim zm─Öczonym g┼éosem m├│wi─ç do ┼╝ony:
- W najgorszych czasach by┼éa┼Ť przy moim boku. Jak by┼éem zwolniony z pracy
dodawa┼éa┼Ť mi otuchy, p├│┼║niej, gdy moja firma by┼éa bankrutem te┼╝ by┼éa┼Ť przy
mnie, jak stracili┼Ťmy nasz
dom tez by┼éa┼Ť przy mnie. Nawet teraz gdy jestem chory nie opuszczasz mnie
nawet na chwil─Ö. Wiesz co?
Jej oczy wypełniły się łzami wzruszenia:
- Co mój kochanie? Wyszeptała.
- Ja my┼Ťl─Ö, ┼╝e przynosisz mi pecha!

Dwaj złodzieje po włamaniu...

Dwaj z┼éodzieje po w┼éamaniu do du┼╝ego sklepu odzie┼╝owego sortuj─ů garderob─Ö, odk┼éadaj─ůc do du┼╝ych toreb wszystko co, stanowi wi─Öksz─ů warto┼Ť─ç. Nagle jeden ze z┼éodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
- Spójrz! Kosztuje 590zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
- Racja, to zwykłe złodziejstwo.

Siedz─ů dwa pampersy w...

Siedz─ů dwa pampersy w wi─Özieniu i jeden m├│wi: - spokojnie i tak nic z nas nie wycisn─ů!

Do lasu przyje┼╝d┼╝a le┼Ťniczy...

Do lasu przyje┼╝d┼╝a le┼Ťniczy aby co┼Ť upolowa─ç. Po d┼éu┼╝szym czasie dostrzega w krzakach ruch, strzela a z krzak├│w wyskakuje mi┼Ť i mowi:
- Le┼Ťniczy, u nas w lesie panuje taka zasada - nie trafiasz robisz loda.
No i lesniczy pokornie zrobi┼é dobrze misiowi i zdenerwowany wr├│ci┼é do domu potrenowa─ç strzelanie. Wraca po tygodniu i sytuacja si─Ö powtarza - strzela, nie trafia i znow wyskakuje mi┼Ť i m├│wi:
- No le┼Ťniczy....znasz zasady!
I znow le┼Ťniczy po zrobieniu dobrze misiowi wraca do domu i ─çwiczy na strzelnicy ca┼éy miesi─ůc aby odegrac si─Ö misiowi. Wraca po miesi─ůcu zdeterminowany. Zn├│w dostrzega ruch w krzakach, a wiec oddaje strza┼é a z krzak├│w wyskakuje mi┼Ť i m├│wi:
- No le┼Ťniczy... ty tu chyba nie na polowanie przyje┼╝d┼╝asz!

Po ogoleniu klienta fryzjer...

Po ogoleniu klienta fryzjer m├│wi:
- Gotowe. Płaci pan 8 złotych.
- Jak to? Przed goleniem mówił pan, że będzie kosztować 5 złotych!
- Tak, mówiłem, ale musi pan dopłacić za trzy opatrunki, które panu założyłem na rany.