#it
emu
psy
syn

Matka Jasia sprz─ůta w...

Matka Jasia sprz─ůta w domu przed ┼Ťwi─Ötami.
Z┼éa jest, bo roboty kupa, a m─ů┼╝, jak zwykle, w knajpie.
Wysyła więc Jasia, żeby ojca sprowadził do domu.
Jasiu znajduje ojca i prosi, żeby wrócił do domu, bo matka zła.
Ojciec napełnia kieliszek i mówi:
- Siadaj synu i pij!
- Ależ tato ja mały jestem!
- Pij, m├│wi─Ö!
- Ale tato!
- Pij!
Jasiu wypił, oczy mu wyszły na wierzch, krzywi się mocno.
- No i co dobre było?
- Oj okropne, tato, okropne!
- No! To biegnij do mamy i powiedz jej, ┼╝e ja te┼╝ miodu tu nie mam!

Facet budzi si─Ö rano...

Facet budzi si─Ö rano w barze po ci─Ö┼╝kim chlaniu i krzyczy do barmana:
-Barman kaw─Ö!
Wypija kaw─Ö, pr├│buje wsta─ç ale bez sukcesu
-Barman, drug─ů kaw─Ö!
Wypija drug─ů, pr├│buj─Ö wsta─ç, ale nogi si─Ö dalej pod nim uginaj─ů.
-Barman dwie kawy!
Wypija dwie kawy i chwiejnym krokiem udaje mu si─Ö wr├│ci─ç do domu.
Po południu budzi go telefon
-Witam, czy pan pi┼é mo┼╝e u nas ca┼é─ů zesz┼é─ů noc ?
-Tak, a o co chodzi ?
-Jak b─Ödzie pan mia┼é chwil─Ö to prosz─Ö podej┼Ť─ç. Nie mam poj─Öcia co zrobi─ç z pana w├│zkiem inwalidzkim...

Jasio wraca zapłakany...

Jasio wraca zapłakany ze szkoły:
- Co się stało, synku?
- Sp├│┼║ni┼éem si─Ö na zako┼äczenie roku szkolnego i zosta┼éo dla mnie najgorsze ┼Ťwiadectwo...

Po wakacjach Jasiu opowiada...

Po wakacjach Jasiu opowiada kolegom:
- M├│wi─Ö wam, by┼éo rewelacyjnie. Jaka pr─Ödko┼Ť─ç, jakie wra┼╝enia. Jad─Ö na s┼éoniu, patrz─Ö za mn─ů pantera, gepardy.
- I co zrobi┼ée┼Ť?
- Nic, karuzela stanęła i zszedłem.

Jasiu rozwi─ůzuje krzy┼╝├│wk─Ö...

Jasiu rozwi─ůzuje krzy┼╝├│wk─Ö i pyta si─Ö mamy:
- Mamo ! Co to jest ?Zaczyna się na P a kończy na S i Znajduję się pomiędzy wargami ?!
- Synu !!! Natychmiast od┼é├│┼╝ t─ů krzy┼╝├│wk─Ö, jest od 18 lat !
- Ju┼╝ wiem, To papieros! .

Id─ů sobie Ja┼Ť i Ma┼égosia...

Id─ů sobie Ja┼Ť i Ma┼égosia przez las na msz─Ö.
A ┼╝e czasu mieli du┼╝o, wi─Öc si─Ö na chwilk─Ö zatrzymali.
Wreszcie doszli i w te pędy do konfesjonału.
Ja┼Ť si─Ö spowiada:
- Raz zgrzeszy┼éem z Ma┼égosi─ů, jak szli┼Ťmy przez las.
Małgosia się spowiada (była druga w kolejce):
- Zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy.
Ksi─ůdz:
- Dwa? on mówił, że raz.
- Ale on zapomniał, że my jeszcze będziemy wracać.

Jasio chwali si─Ö kole┼╝ance:...

Jasio chwali si─Ö kole┼╝ance:
- Wiesz? Niedawno z┼éapa┼éem pstr─ůga takiego, jak moja r─Öka!
- Niemo┼╝liwe, nie ma takich brudnych pstr─ůg├│w!

Ch┼éop z bab─ů zwo┼╝─ů siano. ...

Ch┼éop z bab─ů zwo┼╝─ů siano.
Nagle rozpętała się straszna burza.
Chłop mówi do baby:
- Wiesz co stara, taka burza, może my już do domu nie dojedziemy, bo nas piorun zabije po drodze. Wyznajmy sobie ile razy kto kogo zdradził.
Baba się zgodziła.
Zaczęła opowiadać, jak to zdradziła chłopa dwa razy, raz z Józkiem i raz z Mietkiem.
Opowiedziała o szczegółach, dziadek wysłuchał.
Na koniec baba m├│wi:
- No stary, teraz twoja kolej.
- Wiesz co stara, chyba si─Ö przeja┼Ťnia.

Pani pyta si─Ö Jasia: ...

Pani pyta si─Ö Jasia:
- Jasiu powiedz mi jakie┼Ť zwierze na liter─Ö "┼╝".
Jasiu m├│wi:
- ┼╝mija prosz─Ö pani
- a powiedz mi czy j─ů ju┼╝ kiedy┼Ť widzia┼ée┼Ť?
- tak, teraz mam okazj─Ö... stoi przede mn─ů.

Idzie dw├│ch zalanych...

Idzie dw├│ch zalanych go┼Ťci przez most. Jeden pot─Ö┼╝ny si┼éacz a drugi taki chuderlak. Ten chudy m├│wi:
- Ja to podniosłem 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni st─ůd ni z ow─ůd pojawia si─Ö przed nimi dw├│ch gliniarzy. I m├│wia:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili słychać z dołu wołanie:
- Tooooneeeee!...
Na to chudy, kt├│ry zosta┼é na mo┼Ťcie:
- A ja dwie tony...