#it
emu
psy
syn

Matka Jasia sprz─ůta w...

Matka Jasia sprz─ůta w domu przed ┼Ťwi─Ötami.
Z┼éa jest, bo roboty kupa, a m─ů┼╝, jak zwykle, w knajpie.
Wysyła więc Jasia, żeby ojca sprowadził do domu.
Jasiu znajduje ojca i prosi, żeby wrócił do domu, bo matka zła.
Ojciec napełnia kieliszek i mówi:
- Siadaj synu i pij!
- Ależ tato ja mały jestem!
- Pij, m├│wi─Ö!
- Ale tato!
- Pij!
Jasiu wypił, oczy mu wyszły na wierzch, krzywi się mocno.
- No i co dobre było?
- Oj okropne, tato, okropne!
- No! To biegnij do mamy i powiedz jej, ┼╝e ja te┼╝ miodu tu nie mam!

- Mamo, nie wyobra┼╝asz...

- Mamo, nie wyobra┼╝asz sobie co si─Ö sta┼éo! Strasznie si─Ö pok┼é├│cili┼Ťmy! Co┼Ť okropnego!
- Spokojnie, Curu┼Ť, nie denerwuj si─Ö. W ka┼╝dej rodzinie od czasu do czasu zdarzaj─ů si─Ö konflikty...
- No, to wiem. Ale co zrobi─ç z trupem?

Po nocy po┼Ťlubnej ┼╝ona m├│wi:...

Po nocy po┼Ťlubnej ┼╝ona m├│wi:
- Wiesz... Jeste┼Ť kiepskim kochankiem.
Na to oburzony m─ů┼╝:
- Sk─ůd mo┼╝esz to wiedzie─ç? Po trzydziestu sekundach?!

Nie mog─Ö pi─ç w├│dki, bo...

Nie mog─Ö pi─ç w├│dki, bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj si─Ö, ja te┼╝ mam nerwow─ů ┼╝on─Ö.

- Barman opieprza kelnera: ...

- Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzuca─ç pijanych klient├│w na zewn─ůtrz??
- Przecie┼╝ nawalonych si─Ö wyrzuca z lokalu
- Ale nie w "WARSIE"!!!

Jasiu ma przynie┼Ť─ç do...

Jasiu ma przynie┼Ť─ç do szko┼éy zdj─Öcie mamy, taty i siostry.
Na drugi dzień Jasiu przynosi zdjęcie cioci, wujka i kuzynki.
Pani m├│wi do Jasia:
- My┼Ťla┼éam, ┼╝e Twoja mama jest chuda!
Pani widzi nast─Öpne zdj─Öcie i m├│wi:
- Przecie┼╝ Tw├│j tata jest gruby! A to nie jest siostra tylko jaki┼Ť ch┼éopak!
Jasiu zaczerwieniony m├│wi:
- A my┼Ťla┼éem, ┼╝e to jest pani!

- M├│j m─ů┼╝ zupe┼énie si─Ö...

- M├│j m─ů┼╝ zupe┼énie si─Ö mn─ů nie interesuje jako kobiet─ů!
- Spr├│buj w┼éo┼╝y─ç jak─ů┼Ť seksown─ů czarn─ů bielizn─Ö!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!

Grzeczny Jasio dzi─Ökuje...

Grzeczny Jasio dzi─Ökuje cioci za prezencik.
-Ale┼╝ dziecko - m├│wi wzruszona ciocia - nie ma za co dzi─Ökowa─ç...
-Ja te┼╝ tak my┼Ťl─Ö - m├│wi Jasio, ale mama mi kaza┼éa.

Nauczycielka oznajmia...

Nauczycielka oznajmia na pocz─ůtku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, sk─ůd bior─ů si─Ö dzieci...
Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A ci co ju┼╝ dymali mog─ů wyj┼Ť─ç na fajk─Ö?

Po nocy po┼Ťlubnej matka...

Po nocy po┼Ťlubnej matka pyta c├│rk─Ö:
- No i jak córeczko? Ile razy było dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Nast─Öpnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu by┼éo sze┼Ť─ç razy...
Po nast─Öpnej nocy by┼éo szesna┼Ťcie, a po jeszcze jednej dwadzie┼Ťcia
siedem. Zaniepokojona te┼Ťciowa wzywa wi─Öc zi─Öcia na rozmow─Ö.
- Kochany zi─Öciu, jak tak dalej p├│jdzie, to mi c├│rk─Ö zaje┼║dzisz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy po┼Ťlubnej by┼éo dwa razy, p├│┼║niej sze┼Ť─ç, szesna┼Ťcie, a
teraz dwadzie┼Ťcia siedem razy...
- Aaa... Niech si─Ö mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "spowrotem"...