kot
psy
syn

Mecz fina艂owy Mistrzostw...

Mecz fina艂owy Mistrzostw 艢wiata w pi艂ce no偶nej. Siedzi facet. Obok niego puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta czy ktokolwiek siedzi obok niego.
- Nie, to miejsce jest wolne.
- Niesamowite, kto m贸g艂by mie膰 tak wspania艂e miejsce na fina艂ach i nie przyj艣膰 na mecz!
- No c贸偶, to miejsce nale偶y do mnie. Mia艂a przyj艣膰 moja 偶ona, ale zmarla... To pierwszy fina艂, na kt贸rym nie jeste艣my razem.
- Bardzo mi przykro, ale... przecie偶 m贸g艂 pan znale藕膰 kogo艣 na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet s膮siada...
- Niestety, nie da艂o rady, wszyscy s膮 na pogrzebie...

Go艣膰 chcia艂 rozweseli膰...

Go艣膰 chcia艂 rozweseli膰 偶on臋 przebywaj膮c膮 w艂a艣nie TE DNI, zadaj膮c jej pytanie: Ile kobiet, ze stresem przedmiesi膮czkowym, jest potrzebnych by wymieni膰 przepalon膮 偶ar贸wk臋?

Odpowiedz 偶ony brzmia艂a:
- Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Poniewa偶 jest jeszcze kto艣 w tym domu, kto wie JAK wymieni膰 przepalona 偶ar贸wk臋! Wy, m臋偶czy藕ni by艣cie si臋 nawet nie zorientowali, 偶e jest PRZEPALONA! Siedzieliby艣cie w ciemno艣ciach TRZY DNI, zanim by艣cie zrozumieli, ze co艣 k***A jest nie tak! A je艣li to ju偶
zrozumiecie, to nie jeste艣cie w stanie znale藕膰 w domu zapasowej 偶ar贸wki, pomimo tego, ze od 17 lat S膭 ZAWSZE w tej samej pie****onej szafce! A je偶eli ju偶 sta艂by si臋 CUD i w jaki艣 niewyt艂umaczalny spos贸b znajdziecie w ko艅cu te pie****one 偶ar贸wki, to przez dwa Je***e dni problemem nie do pokonania b臋dzie POSTAWIENIE KRZES脙鈥γ偮丄 pod 偶yrandolem i WYMIENIENIE tej pie****ONEJ ZAR脙鈥淲KI.
Kolejne DWA kurewskie dni zajmie wam ODSTAWIENIE tego Je***ego KRZES脙鈥γ偮丄 z powrotem na miejsce! A w miejscu gdzie sta艂o, i tak na pod艂odze zostanie pie****ony, PUSTY, ZGNIECIONY KARTONIK po wkr臋conej, nowej 偶ar贸wce bo wy nigdy k***a, ale to NIGDY NIE POTRAFICIE po sobie posprz膮ta膰! Gdyby nie my, to by艣cie do usranej 艣mierci brn臋li po pachy w 艣mieciach, i dopiero gdyby zgin膮艂 wam pie****ONY PILOT OD TELEWIZORA, zatrudniliby艣cie pod has艂em: "AKCJA RATUNKOWA" ca艂膮 pie****on膮 armi臋 do tego Je***ego sprz膮tania!

I TAK k***A DO ZAJe***IA, CA脙鈥γ偮丒 呕YCIE Z KRETYNAMI...

I tu nast膮pi艂a chwila ciszy po kt贸rej m膮偶 us艂ysza艂:
- Przepraszam kochanie, o co pyta艂e艣?

Znowu nasze cudowne dziecko...

Znowu nasze cudowne dziecko zagl膮da艂o mi do portfela.
-Dlaczego my艣lisz,偶e to Zygmu艣?-pyta 偶ona-By膰 mo偶e to ja wzi臋艂am.
-To niemo偶liwe.W portfelu jeszcze co艣 zosta艂o.

Kobieto, chcesz si臋 zem艣ci膰...

Kobieto, chcesz si臋 zem艣ci膰 na m臋偶u?
Posprz膮taj mu gara偶!

M臋偶czyzno, chcesz wygra膰 w k艂贸tni z kobiet膮?
Zacznij k艂贸tni臋 i szybko pierwszy zap艂acz!

Niedzielne popo艂udnie:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kobieta m贸wi znajomej,...

Kobieta m贸wi znajomej, 偶e wychodzi po raz czwarty za m膮偶.
- Jak wspaniale! Mam nadziej臋, 偶e nie b臋dziesz mia艂a mi za z艂e, je艣li spytam, co si臋 sta艂o z twoim pierwszym m臋偶em?
- Zjad艂 truj膮ce grzyby i zmar艂.
- Ale偶 tragedia! A drugi m膮偶?
- On te偶 zjad艂 truj膮ce grzyby i umar艂.
- Ale nieszcz臋艣cie! Boj臋 si臋 spyta膰, co si臋 sta艂o trzeciemu m臋偶owi.
- Zmar艂 z powodu skr臋cenia karku.
- Skr臋cenia karku?
- Nie chcia艂 je艣膰 grzyb贸w.

Katarzyna skar偶y si臋...

Katarzyna skar偶y si臋 kole偶ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra偶asz co ja prze偶ywam - m贸wi Kasia
- Co si臋 sta艂o?
- Dowiedzia艂am si臋, 偶e m膮偶 mnie zdradzi艂, a ja przecie偶 tak cz臋sto jestem mu wierna... 锘

S臋dzia do oskar偶onej:...

S臋dzia do oskar偶onej:
- A wiec nie zaprzecza pani, 偶e zastrzeli艂a m臋偶a podczas transmisji z meczu pi艂karskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie by艂y jego ostatnie s艂owa?
- Oj strzelaj, pr臋dzej, strzelaj....

- Panie sier偶ancie, przed...

- Panie sier偶ancie, przed pi臋ciu dniami 偶ona znikn臋艂a mi z mieszkania.
- Dlaczego dopiero dzi艣 pan to zg艂asza?
- Nie wierzy艂em szcz臋艣ciu!

Grubo po p贸艂nocy wraca...

Grubo po p贸艂nocy wraca pijany m膮偶 do domu i wpycha si臋 do 艂贸偶ka 偶ony w ubraniu.
呕ona: Co ty robisz!!! Nie do艣膰, 偶e jeste艣 pijany to jeszcze 艣mierdzisz g贸wnem!
M膮偶: Kochanie, wracam z knajpy na skr贸ty przez cmentarz i co by艣 ty zrobi艂a gdyby w 艣rodku nocy na cmentarzu kto艣 po艂o偶y艂 ci z ty艂u r臋k臋 na ramieniu?
呕ona: Na pewno umar艂abym ze strachu!
M膮偶: No widzisz!!! ... A ja si臋 tylko osra艂em!