#it
emu
psy
syn

Młoda para przybywa do...

M┼éoda para przybywa do hotelu na noc po┼Ťlubn─ů.
- Prosz─Ö o najlepszy pok├│j na ca┼é─ů noc! - zarz─ůdza pan m┼éody.
Recepcjonista podaj─ůc klucz mruga do dziewczyny:
- No maleńka, musisz mu się podobać! On tu zwykle wynajmował pokoje tylko na dwie godziny..

BO┼╗E DROGI " Chodz─Ö codziennie...

BO┼╗E DROGI " Chodz─Ö codziennie do pracy i wytrzymuj─Ö tam 8 godzin, podczas gdy ┼╝ona siedzi sobie w domu.
Chc─Ö, ┼╝eby wiedzia┼éa, co musz─Ö znosi─ç, wi─Öc prosz─Ö Ci─Ö, pozw├│l, by jej cia┼éo sta┼éo si─Ö moim na jeden dzie┼ä. Amen. B├│g w swej niesko┼äczonej m─ůdro┼Ťci spe┼éni┼é pro┼Ťb─Ö m─Ö┼╝czyzny. Nast─Öpnego ranka m─Ö┼╝czyzna obudzi┼é si─Ö jako kobieta. Wsta┼é, szybko przygotowa┼é ┼Ťniadanie dla swej drugiej po┼é├│wki, obudzi┼é dzieci, przygotowa┼é im ubrania do szko┼éy, da┼é im ┼Ťniadanie, zapakowa┼é drugie ┼Ťniadanie dla nich i odwi├│z┼é je autem do szko┼éy. Poszed┼é do domu, zebra┼é rzeczy do prania i nastawi┼é je, poszed┼é do banku, aby wp┼éaci─ç pieni─ůdze. Poszed┼é na bazarek po zakupy, potem do domu, rozpakowa┼é zakupy, zap┼éaci┼é rachunki i wpisa┼é je do ksi─ů┼╝ki rachunkowej. Wyczy┼Ťci┼é kuwet─Ö kota i wyk─ůpa┼é psa. By┼éa ju┼╝ 1:00 ,wi─Öc spieszy┼é si─Ö, by po┼Ťcieli─ç ┼é├│┼╝ka, powiesi─ç pranie, wytrze─ç kurze, zamie┼Ť─ç i wytrze─ç pod┼éog─Ö w kuchni. Poszed┼é do szko┼éy, by odebra─ç dzieci, a w drodze powrotnej rozmawia┼é z nimi. Przygotowa┼é im mleko i herbatniki i dopilnowa┼é, aby odrobi┼éy lekcje. Potem wyj─ů┼é desk─Ö do prasowania i prasuj─ůc ogl─ůda┼é telewizj─Ö. O 16.30 zacz─ů┼é obiera─ç ziemniaki i warzywa na sa┼éatk─Ö i przygotowa┼é kotlety schabowe. Po kolacji posprz─ůta┼é w kuchni, nastawi┼é zmywark─Ö, posk┼éada┼é pranie, wyk─ůpa┼é dzieci i po┼éo┼╝y┼é je do ┼é├│┼╝ka. O 21.00 by┼é ju┼╝ zm─Öczony a poniewa┼╝ jego codzienne obowi─ůzki jaszcze si─Ö nie sko┼äczy┼éy, poszed┼é do ┼é├│┼╝ka, gdzie odby┼é stosunek zanim zd─ů┼╝y┼é zaprotestowa─ç. Nast─Öpnego ranka, gdy tylko si─Ö obudzi┼é ukl─ůk┼é ko┼éo ┼é├│┼╝ka i powiedzia┼é: Bo┼╝e nie wiem, co ja sobie wyobra┼╝a┼éem. Jak┼╝e si─Ö myli┼éem zazdroszcz─ůc mojej ┼╝onie, ┼╝e mo┼╝e ca┼éy dzie┼ä by─ç w domu. Prosz─Ö, bardzo Ci─Ö prosz─Ö, czy m├│g┼éby┼Ť to wszystko przywr├│ci─ç tak jak by┼éo ?" B├│g w swej niesko┼äczonej m─ůdro┼Ťci odpowiedzia┼é: ,,M├│j synu, widz─Ö, ┼╝e czego┼Ť si─Ö nauczy┼ée┼Ť i bardzo ch─Ötnie bym to wszystko zamieni┼é, tak jak by┼éo, ale musisz poczeka─ç dziewi─Ö─ç miesi─Öcy. Wczoraj w nocy zaszed┼ée┼Ť w ci─ů┼╝─Ö"

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony :...

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony :
- Mania zmieniła majty?
- tak, z lewej na praw─ů prze┼éo┼╝y┼éa.

┼╗ona ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi:...

┼╗ona ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi:
- Wcale o mnie nie mylisz! Ci─ůgle tylko sport i sport. Nawet nie pami─Ötasz kiedy jest rocznica naszego ┼Ťlubu.
- Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni.

Małżeństwo 90-latków...

Ma┼é┼╝e┼ästwo 90-latk├│w wybra┼éo si─Ö do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak min─ů┼é mu dzi┼Ť dzie┼ä. On na to:
- Wspaniale! B├│g jak zwykle by┼é dla mnie dobry. Gdy wszed┼éem dzi┼Ť do kibla zapali┼é mi ┼Ťwiat┼éo a jak sko┼äczy┼éem to zgasi┼é.
Doktor pokiwa┼é g┼éow─ů da┼é tabletki i kaza┼é wej┼Ť─ç ┼╝onie. Powiedzia┼é co przed chwil─ů us┼éysza┼é od jej m─Ö┼╝a, a ta momentalnie zerwa┼éa si─Ö z miejsca i biegnie w kierunku drzwi
Lekarz:
- Zaraz! Nie sko┼äczy┼éem z pani─ů jeszcze, co si─Ö sta┼éo??
Na to kobieta:
- Ten debil znowu nasrał do lodówki!

Przychodzi m─ů┼╝ pijany...

Przychodzi m─ů┼╝ pijany nad ranem, widzi ┼╝on─Ö z wa┼ékiem w r─Öku, i m├│wi:
- Nie, nie, ja tylko po gitar─Ö.

┼╗ona opowiada m─Ö┼╝owi:...

┼╗ona opowiada m─Ö┼╝owi:
- Kiedy┼Ť zabrak┼éo mi pieni─Ödzy na zakupy, wi─Öc wst─ůpi┼éam do twojego biura, ale nie by┼éo ci─Ö w pokoju, wi─Öc wyj─Ö┼éam z marynarki 300 z┼éotych. Zauwa┼╝y┼ée┼Ť brak pieni─Ödzy?
- Nie moja droga, ju┼╝ od miesi─ůca pracuj─Ö w innym pokoju.

Dwie s─ůsiadki posz┼éy...

Dwie s─ůsiadki posz┼éy na imprez─Ö. Wracaj─ů obie pijane. Ida ko┼éo cmentarza i jednej zachcia┼éo si─Ö sika─ç - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia┼éo si─Ö sra─ç - no to posz┼éa miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia┼éa za┼éo┼╝y─ç majtek, a druga nie mia┼éa si─Ö czym podetrze─ç - to wzi─Ö┼éa z grobu wi─ůzank─Ö i za┼éatwi┼éa spraw─Ö. Na drugi dzie┼ä spotykaj─ů si─Ö s─ůsiedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to będzie rozwód, moja ze wczorajszej imprezy wróciła bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b─Ödzie dopieeerooo rozw├│d!!! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e moja ┼╝onka wr├│ci┼éa bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg├│w z Piaseczna"

┼╗ona zrozpaczona siedzi...

Żona zrozpaczona siedzi nad łożem ciężko chorego męża.
- Um├│wmy si─Ö, ┼╝e jak umrzesz, to dasz zna─ç, jak to tam jest w tych za┼Ťwiatach.
- Dobrze - odpowiada m─ů┼╝ i umiera.
Mija parę tygodni, wdowa siedzi sama w pokoju i nagle słyszy dziwne dźwięki.
- Czy to ty, m├│j m─Ö┼╝u?
- Tak, to ja - odpowiada głos.
- No to m├│w, jak to tam jest...
- No, nic nadzwyczajnego... Wstaj─Ö rano i si─Ö kocham, tak do ┼Ťniadania...
- Do ┼Ťniadania? A co na ┼Ťniadanie?
- Na ┼Ťniadanie sa┼éata. Potem zn├│w si─Ö kocham, tak do obiadu...
- Do obiadu si─Ö kochasz? A co na obiad?
- No, na obiad sałata. A potem znowu się kocham, tak do kolacji, na kolację znowu sałata, a potem znów się kocham, a jak się zmęczę, to idę spać. A na drugi dzień to samo...
- Powiedz mi, kochanie, czemu wy si─Ö tam tak kochacie w tym niebie?
- W niebie? Jakim niebie? Ja jestem kr├│likiem w Australii.

U Kowalskich dochodzi...

U Kowalskich dochodzi do sceny ma┼é┼╝e┼äskiej. ┼╗ona, wyczerpawszy zas├│b uw┼éaczaj─ůcych godno┼Ťci m─Ö┼╝a, epitet├│w i gr├│┼║b, wykrzykuje:
- Jak tylko umrzesz, wyjd─Ö za m─ů┼╝ za innego!
Masztalski spokojnie:
- Moja droga! C├│┼╝ mnie mo┼╝e obchodzi─ç nieszcz─Ö┼Ťcie cz┼éowieka, kt├│rego nie znam...