#it
emu
psy
syn

M├│wi plemnik do plemnika:...

M├│wi plemnik do plemnika:
Do zobacznia wieczorem na fejsie.

Przychodzi hipochondryk...

Przychodzi hipochondryk do lekarza i m├│wi:
- Panie doktorze, ┼╝ona mnie zdradza, a nie rosn─ů mi rogi.
- Prosz─Ö pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a ju┼╝ my┼Ťla┼éem, ┼╝e mam niedob├│r wapnia.

Kt├│re akcje maj─ů najwi─Ökszy...

Kt├│re akcje maj─ů najwi─Ökszy wp┼éyw na g┼é├│wne indeksy na Gie┼édzie Papier├│w Warto┼Ťciowych?
- Akcje CBA, CBŚ i ABW

Dwie kole┼╝anki....

Dwie kole┼╝anki.
- Dalej jeste┼Ť z Piotrkiem?
- Piotr zawsze chcia┼é ze mn─ů uprawia─ç seks. A ja nie chcia┼éam. M├│wi┼éam mu, ┼╝e b─Öde uprawia─ç seks tylko po ┼Ťlubie. Wi─Öc jemu si─Ö nudzi┼é ten zwi─ůzek i rozstali┼Ťmy si─Ö. A teraz dzwoni od czasu do czasu i pyta czy jestem ju┼╝ po ┼Ťlubie.

Sztuka survivalu: Łapanie...

Sztuka survivalu: ┼üapanie zaj─ůca.
1) Zaczai─ç si─Ö w krzakach.
2) Wydawać jednostajny odgłos marchewki.

Do willi bankiera włamali...

Do willi bankiera w┼éamali si─Ö dwaj z┼éodzieje. Zakneblowali i zwi─ůzali bankiera, posadzili na fotelu i zabrali si─Ö do rozpruwania kasy. Po pewnym czasie ocieraj─ůc pot z czo┼éa, jeden z bandyt├│w zwraca si─Ö do drugiego:
- Sp├│jrz, bogatemu to zawsze dobrze, siedzi sobie taki w fotelu i patrzy, a ty cz┼éowieku m─Öcz si─Ö z t─ů kas─ů!

JEJ pami─Ötnik:...

JEJ pami─Ötnik:

Sobota wieczorem, wyda┼é mi si─Ö troch─Ö dziwny. Um├│wili┼Ťmy si─Ö na drinka w
barze. Poniewa┼╝ ca┼ée popo┼éudnie z kole┼╝ankami by┼éam na zakupach, my┼Ťla┼éam, ┼╝e
może to moja wina...dotarłam trochę z opóźnieniem; ale on nic nie powiedział.
┼╗adnego komentarza. Rozmowa by┼éa jaka┼Ť spi─Öta, wi─Öc ja proponowa┼éam p├│j┼Ť─ç w inne
miejsce, bardziej spokojne, intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był
dziwny. Był jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się zastanawiać,
czy to moja wina czy nie! Pyta┼éam, czy co┼Ť nie tak zrobi┼éam, on powiedzia┼é ┼╝e
nie mam z tym nic wsp├│lnego, ale jego odpowied┼║ nie by┼éa przekonuj─ůca. P├│┼║niej w
drodze do domu objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi tylko
zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć jego zachowanie, nic
nie powiedział... nie powiedział że mnie kocha... bardzo się tym martwię! W
ko┼äcu byli┼Ťmy w domu; w tamtej chwili by┼éam pewna ┼╝e on chcia┼é mnie zostawi─ç;
pr├│bowa┼éam z nim pozmawia─ç, ale on w┼é─ůczy┼é telewizor i ogl─ůda┼é co┼Ť zanurzony w
my┼Ťlach, chc─ůc jakby powiedzie─ç ┼╝e wszystko si─Ö sko┼äczy┼éo. W ko┼äcu podda┼éam si─Ö
i poszłam spać. Ale dziesięć minut później, niespodziewanie on też przyszedł do
┼é├│┼╝ka, i o dziwo odda┼é moje pieszczoty, i kochali┼Ťmy si─Ö, mimo ┼╝e ca┼éy czas by┼é
jaki┼Ť zimny, jakby daleko ode mnie. Pr├│bowa┼éam rozmawia─ç znowu o naszej
sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał. Zaczęłam płakać, i płakałam cały
noc a┼╝ zasn─Ö┼éam. Jestem pewna, ┼╝e on my┼Ťli o innej, moje ┼╝ycie jest takie
trudne."

JEGO pami─Ötnik

"Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"

Po powrocie do domu facet...

Po powrocie do domu facet zagl─ůda do lod├│wki.Widzi w niej go┼éego m─Ö┼╝czyzn─Ö.
- A wi─Ö to prawda,co gadaj─ů o tobie s─ůsiedzi! - m├│wi z wyrzutem do ukochanej. - Pod moj─ů nieobecno┼Ť─ç przyjmujesz w domu obcego m─Ö┼╝czyzn─Ö.
- Tak,to prawda...Ale sam widzisz,że przyjmuję go bardzo chłodno...

Taxi / Bartek Usa

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.