#it
emu
psy
syn

Na ławce w parku siedzi...

Na ┼éawce w parku siedzi sobie elegancki d┼╝entelmen w garniturze normalnie od Armaniego i posila si─Ö r├│wnie eleganck─ů kanapeczk─ů.
Na ga┼é─Özi nad nim siedz─ů sobie dwa wr├│belki oblizuj─ůc si─Ö na widok kanapeczki.
Jeden wr├│belek do drugiego:
- No dobra, damy mu jeszcze minut─Ö. Jak nam nie zostawi okruszk├│w - pozna nas z drugiej strony!

Przychodzi zaj─ůczek do...

Przychodzi zaj─ůczek do sklepu nied┼║wiedzia:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Nie, jest jednokilogramowy.
Nast─Öpnego dnia:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Nie, jest jednokilogramowy.
Nied┼║wied┼║ postanowi┼é upiec chleb dla zaj─ůczka.. Przychodzi zaj─ůczek:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Jest!
- To poproszę połowę...

Nad jeziorem siedz─ů dwa...

Nad jeziorem siedz─ů dwa wr├│ble i pal─ů trawk─Ö.
Podpływa do nich żaba i pyta:
- Ej, wr├│ble, co tam macie?
- Trawk─Ö.
- Dajcie troch─Ö.
Wr├│ble daj─ů trawk─Ö ┼╝abie.
Po jakim┼Ť czasie, ┼╝ab─Ö spotyka krokodyl i pyta:
- Ej, ┼╝aba, dlaczego tak niewyra┼║nie wygl─ůdasz?
- Wr├│ble siedz─ů na brzegu jeziora i pal─ů niez┼éy towar.
Krokodyl podpływa do wróbli i pyta:
- Ej wr├│ble dajcie troch─Ö.
Wr├│ble patrz─ů na siebie, na krokodyla, znowu na siebie i na krokodyla.
Po chwili m├│wi─ů:
- Teee ┼╝aba ty ju┼╝ lepiej wi─Öcej nie pal!

Dlaczego słoń ma pomarańczowe...

Dlaczego słoń ma pomarańczowe oczy?
- Żeby go na jarzębinie nie było widać.
- A widzia┼ée┼Ť kiedy┼Ť s┼éonia na jarz─Öbinie?
- Nie
- A widzisz! Tak się dobrze schował!

Misio otworzył sklep...

Misio otworzył sklep w lesie.
Przychodzi do niego zaj─ůczek i m├│wi:
- poprosz─Ö o kilo soli
Na to misiu odpowiada:
- wiesz co zaj─ůczku dopiero wczoraj dosta┼éem pozwolenie na sklep, od razu przywioz┼éem towar, ale niestety jeszcze nie dowie┼║li mi ani kasy ani wagi, w zwi─ůzku z tym mo┼╝e nasypi─Ö ci tej soli na oko?
Na co zatroskany zaj─ůc:
-na ch...ja sobie nasyp idioto...

Nad rowem biegn─ůcym ko┼éo...

Nad rowem biegn─ůcym ko┼éo tor├│w kolejowych siedzi komar i moczy w wodzie jaja. Przechodz─ůcy obok nied┼║wied┼║ pyta:
-Komarku co ci się stało?
-Lepiej nie pytaj misiu, miałem wczoraj późnym wieczorem straszne przerzycie.
-No powiedz co się stało? - dopytuje się nidźwiedź,
-Misiu, chcia┼éem sobie zadupczy─ç na robaczku ┼Ťwi─Ötoja┼äskim, a to by┼éa iskra z parowozu!

Co ka┼╝dy szanuj─ůcy si─Ö...

Co ka┼╝dy szanuj─ůcy si─Ö chomik powinien zrobi─ç w ┼╝yciu?
- Na┼╝re─ç si─Ö,
- Wyspa─ç si─Ö,
- I zdechn─ů─ç...

Rozmawiaj─ů dwa w─Ö┼╝e.Pierwszy...

Rozmawiaj─ů dwa w─Ö┼╝e.Pierwszy pyta:
-S┼éuchaj, Stefan, czy my jeste┼Ťmy z gatunku,tych co rzucaj─ů sie na ofiar─Ö i bezlito┼Ťnie j─ů dusz─ů, mia┼╝d┼╝─ůc jej ko┼Ťci? Czy raczej podpe┼ézamy i k─ůsamy znienacka, by ofiara skona┼éa w m─Öczarniach od naszego jadu?
- A czemu pytasz??
- Bo się, cholera, ugryzłem w język...