#it
emu
psy
syn

Na pogotowie przywożą...

Na pogotowie przywożą faceta ze złamanym nosem, przestawioną szczęką i podbitym okiem.
- Pan po wypadku samochodowym? - pyta lekarz.
- Nie, kichnąłem w szafie.

A jednak mam coś z kobiety......

A jednak mam coś z kobiety...

Gdy wchodzę do sklepu monopolowego wpadam w szał zakupów.

Wróciwszy do swego gabinetu...

Wróciwszy do swego gabinetu Müller zauważył, jak Stirlitz
w podejrzany sposób kreci się w pobliżu sejfu.
- Co tu robicie Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odpowiedział Stirlitz.
- W porządku! - rzucił Müller wychodząc.
Na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim
gabinecie...
Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.
Pewnie już odjechał - pomyślał Müller.

- Jak możesz pokazywać...

- Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?!
- To na sen.
- Na sen? Taki horror?! Tyle trupów?!
- No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia.

- Wk***iają mnie klienci,...

- Wk***iają mnie klienci, co tylko przyjdą, obmacają towar, popatrzą i wyjdą nic nie kupując...
- A co ja mam powiedzieć stary, 4 córki w domu... Fool

asiu pyta się w podstawówce...

asiu pyta się w podstawówce Małgosi:
- Mogę ci zrobić bobaska?
Gosia odpowiada - Może w gimnazjum.
Jasiu pyta o to samo.
A Gosia odpowiada:
- Może w liceum
W liceum Jasiu pyta:
- Gosia, mogę ci zrobić bobaska?
A Małgosia:
- Teraz tak.
Jasiu chwyta za policzki Gosi i mówi:
- Ty mój malutki bobasku.

Chodzi sobie człowiek...

Chodzi sobie człowiek po dachu. I nagle się potknął, tylko cudem się złapał gzymsu. Na drugi dzień ten cud mu poczerwieniał i opuchł.

Zaradny góral w Ameryce....

Zaradny góral w Ameryce.

Dwóch górali pojechało do Chicago.Po pół roku jeden wraca.
- A gdzie Jontek? - pytają znajomi na lotnisku.
- On tam został.
- Jak to został?.
- No, bo sklep otwarł,to musiał.
- Po pół roku?. Jak on to zrobił?.
- Zwyczajnie,łomem...

Siedzi turysta w Afryce...

Siedzi turysta w Afryce i patrzy leci 40 beduinów a za nimi 1 murzyn.
Turysta wyrwał 1 beduina z końca i pyta się:
- Ej beduin co jest?
- A goni nas.
- Jak to was jest 40 a on 1?
- A wiadomo komu wpi*****i?

Zachodzi facet do przyjaciela...

Zachodzi facet do przyjaciela i się żali:
- Nie wiem co robić! Karaluchy się rozpleniły, nie mam na nich sposobu!
- Też miałem ten problem. Ale kupiłem kolorowe kredki.
- A po co? Pomogło?
- Jasne! Widzisz? Siedzą w kącie i rysują...