#it
emu
psy
syn

Na posterunek policji...

Na posterunek policji wbiega facet.
- Aresztujcie mnie, rzuciłem w żonę młotkiem!
- I co, zabi┼é j─ů pan?
- Spudłowałem, ale ona zaraz tu będzie!

W barze poznali się chłopak...

W barze poznali si─Ö ch┼éopak i dziewczyna. Mi┼éo sobie rozmawiaj─ů, od s┼éowa do s┼éowa - ch┼éopak zaproponowa┼é jej, ┼╝eby poszli do niego do domu. Poszli, siedz─ů, pij─ů, s┼éuchaj─ů muzyki, no i ch┼éopak proponuje ma┼éy seans w ┼é├│┼╝ku. Dziewczyna mu na to odpowiada:
- Wiesz, mo┼╝e jestem dziwna i niedzisiejsza, ale mam tak─ů zasad─Ö i nie chce jej z┼éama─ç. Mianowicie chce zosta─ç dziewic─ů, p├│ki nie spotkam m─Ö┼╝czyzny, kt├│rego naprawd─Ö pokocham. Ale musz─Ö si─Ö najpierw przekona─ç, ┼╝e naprawd─Ö go kocham i jestem dla niego stworzona. Ch┼éopak troch─Ö si─Ö rozczarowa┼é, ale nic, zachowuje twarz i po d┼╝entelme┼äsku m├│wi:
- No tak, oczywi┼Ťcie, bardzo pi─Ökna postawa. Ale w dzisiejszych czasach chyba musi ci z ni─ů by─ç bardzo trudno?
Dziewczyna odpowiada:
- Nie, mi to nawet a┼╝ tak bardzo nie przeszkadza. Ale m├│j m─ů┼╝, ten to dopiero jest wk***iony!

Rozmawia dw├│ch makler├│w:...

Rozmawia dw├│ch makler├│w:
- Wiesz, ┼╝e twoja ┼╝ona ma czterech kochank├│w?
- No to co? Wol─Ö mie─ç 20% w dobrym interesie ni┼╝ 100% w kiepskim!

Baba w czwartym miesi─ůcu...

Baba w czwartym miesi─ůcu ci─ů┼╝y urodzi┼éa dziecko z sam─ů g┼éow─ů.
Dziecko od razu po porodzie umiało mówić, więc rzekł do mamy:
- Mamusiu daj mi r─ůczki
- Spytaj Boga mo┼╝e Ci dopomo┼╝e.
B├│g wys┼éucha┼é pro┼Ťby i da┼é mu r─ůczki na skroniach.
Po chwili dziecko m├│wi do mamy:
- Mamusiu daj mi n├│┼╝ki
- Spytaj Boga mo┼╝e Ci dopomo┼╝e.
B├│g zn├│w wys┼éucha┼é pro┼Ťby i da┼é bobasowi n├│┼╝ki na policzkach.
Nadszedł wieczór malec mówi do mamy:
- Mamusiu id─Ö si─Ö k─ůpa─ç.
Jak powiedział tak zrobił.
W tym czasie przyszed┼é m─ů┼╝ z pracy i pierwsze co zrobi┼é to poszed┼é do ┼éazienki by umy─ç r─Öce.
Chwile p├│┼║niej wybiega zdyszany m─ů┼╝ z ┼éazienki i m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie gdyby┼Ť ty tylko widzia┼éa jakiego robala w wannie zabi┼éem!

Dw├│ch kumpli: Wacek i...

Dw├│ch kumpli: Wacek i Franek wynaj─Öli domek letniskowy i pojechali tam
na weekend z ┼╝onami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek
zaproponował:
- Zamieńmy się na noc swoimi żonami.
Franek pomy┼Ťla┼é: "Czemu nie! Moja ma "ciot─Ö", wi─Öc on jej nawet nie
ruszy, a ja mu żonę wybzykam". I zgodził się na propozycję. Ustalili
jeszcze, ┼╝e rano przy ┼Ťniadaniu ka┼╝dy z nich zastuka ┼éy┼╝eczk─ů w s┼éoik
po d┼╝emie tyle razy, ile bzykn─ů┼é jego ┼╝on─Ö.
Rano Franek stukn─ů┼é w s┼éoik dwa razy i spogl─ůda na Wacka. Wacek wzi─ů┼é
┼éy┼╝eczk─Ö, stukn─ů┼é ni─ů raz w keczup i dwa razy w Nutell─Ö.

- M─Ö┼╝u, czy jestem dla...

- M─Ö┼╝u, czy jestem dla Ciebie skarbem?
- Chcesz żebym Cię zakopał?

Facet wraca z lotniska...

Facet wraca z lotniska taks├│wk─ů i m├│wi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie le┼╝y teraz z gachem. Tu jest st├│wa, chod┼║ pan na g├│r─Ö, b─Ödziesz ┼Ťwiadkiem.Auto zaje┼╝d┼╝a pod dom i obaj m─Ö┼╝czy┼║ni id─ů do sypialni. Tam, pod kocem, le┼╝y pi─Ökna kobieta. M─ů┼╝ podbiega do ┼é├│zka, ┼Ťci─ůga koc i mi─Ödzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyci─ůga pistolet i przystawia go do g┼éowy nieszcz─Ö┼Ťnika.- Nie zabijaj go! - m├│wi ┼╝ona. On daje mi kup─Ö kasy. Pami─Ötasz nasze nowe auto? To on zap┼éaci┼é. Pami─Ötasz now─ů wann─Ö i dywan? To te┼╝ on. Nasz nowy jacht to tak┼╝e za jego pieni─ůdze...Facet ogl─ůda si─Ö na taks├│wkarza i pyta:- Co by pan zrobi┼é na moim miejscu?- Ja - m├│wi szofer - naci─ůgn─ů┼ébym na faceta koc, bo si─Ö jeszcze przezi─Öbi.

Środek nocy - trzecia...

Środek nocy - trzecia nad ranem.
Do domu powraca zmeczony po libacji z kolegami mezczyzna. Otwiera drzwi ciuchutko, delikatnie skrada sie w przedpokoju, zeby tylko nie obudzic zony. Nagle slychac zgrzyt zegara, wysuwa sie kukulka i kuka 3 razy.
-O cholera - mysli zaniepokojony mezczyzna - Ale wiem co zrobic - dokukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak sie obudzila, bedzie myslala, ze wrocilem o 11.
Jak postanowil tak zrobil i zadowolony z siebie polozyl sie spac.
Rano budzi go zona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wczesnie wstac..
- A po co? Przeciez dzis sobota.
- Musisz wstac i oddac zegar do naprawy...
- A co sie stalo?
- Cos jest nie w porzadku z kukulka. Wyobraz sobie zakukala w nocy 3 razy, potem zachichotala szyderczo, pare razy beknela, dokukala 8 razy i poszla do lazienki sie porzygac...

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu i chwali si─Ö m─Ö┼╝owi:
- Mam prawojazdy! Teraz zwiedzimy ca┼éy ┼Ťwiat!
Na to m─ů┼╝ odpowiada:
- Ten, czy tamten?

Rozmawia dw├│ch koleg├│w....

Rozmawia dw├│ch koleg├│w.
Nagle jeden m├│wi:
- Małżeństwo jest jak wojna.
- Ale na wojnie nie ┼Ťpi si─Ö z wrogiem