#it
emu
fut
hit
psy
syn

Na ruchliwym skrzy偶owaniu...

Na ruchliwym skrzy偶owaniu stoi m艂oda 艂adna policjatka i kieruje ruchem
nagle stwierdza 偶e zaczyna sie u niej okres niestety jej s艂u偶ba potrwa jeszcze pi臋膰 godzin
a ona nic przy sobie nie ma co mog艂oby jej pom贸c
nie wiedz膮c co pocz膮膰 艂apie za kr贸tkofal贸wke i 艂膮czy si臋 z dyspozytorem na komendzie
przez radio zg艂asza sie jej kolega J贸zek
- J贸zek mo偶esz co艣 dla mnie zrobi膰?
- dla Ciebie wszystko !
- s艂uchaj ja stoje tu na skrzyzowaniu, moja s艂u偶ba ko艅czy si臋 dopiero na pi臋膰 godzin
a ja dosta艂am okresu i nie mam nic przy sobie. Mo偶esz to sobie wyobrazic ? Czy m贸g艂by艣 mi jak najszybciej przywie藕膰 mi moje tampony?
s膮 w moim biurku po prawej stronie w g贸rnej szufladzie. Bardzo Cie prosz臋 po艣piesz si臋 !
Policjantka dalej kieruje ruchem. Mija jedna godzina druga dopiero po trzech godzinach na sygnale z piskiem opon
na skrzy偶owanie wpada policyjny radiow贸z i wyskakuje z niego zadowolony J贸zek i wymachuje pude艂kiem z tamponami
- J贸zek ty piero艂o przecie偶 ci臋 prosi艂am 偶ebys si臋 艣pieszy艂 gdzie艣 ty by艂 tak d艂ugo ?
- Jakby ci to powiedziec ? Jak przez radio poda艂a艣 偶e masz znowu okres to najpierw przylecia艂 ucieszony Kazik z kartonem szampana, potem uradowany Tomek postawi艂 klatk臋 browaru no i Franek przyni贸s艂 kilka flaszek dobrego wina
- No i?
- No i musze ci uczciwie powiedzie膰 偶e i mnie spad艂 kamie艅 z serca!

- S艂uchaj, mam n贸偶 na...

- S艂uchaj, mam n贸偶 na gardle, m贸g艂by艣 mi po偶yczy膰 pi臋膰 st贸w?
- Hm.. a kiedy oddasz?
- Tego ju偶 za wiele! Jeszcze nie wiem, czy mi po偶yczysz, a ty ju偶 pytasz kiedy ci oddam!

Na 艂awce w parku siedz膮...

Na 艂awce w parku siedz膮 dwie staruszki. Nagle podchodzi do nich starszy pan. Babcie o偶ywiaj膮 si臋 i zagaduj膮 go tajemniczo:
- Wie pan, 偶e mo偶emy poda膰 dok艂adn膮 dat臋 i miejsce pana urodzenia?
- Eee, niemo偶liwe.
- Za艂贸偶my si臋! - m贸wi膮 babki. - A je艣li powiemy prawid艂owo, to 艣ci膮gasz pan spodnie!
Facet zgadza si臋 i w tym momencie obie m贸wi膮 ch贸rem:
- Urodzi艂 si臋 pan 11 lutego 1922 roku w Koluszkach!
- To prawda! - odpowiada dziadek i tak jak ustalono, zdejmuje spodnie, zostaj膮c w samych majtkach.
Gdy ju偶 za艂o偶y艂 spodnie z powrotem, zaciekawiony pyta:
- A teraz powiedzcie panie, jak to zgad艂y艣cie?
- Sam 偶e艣 pan nam to wczoraj powiedzia艂 na tej 艂awce!

- Panie dyrektorze w艂a艣nie...

- Panie dyrektorze w艂a艣nie przyszed艂 SMS!
- Niech wejdzie...

Nowak cz臋sto je藕dzi艂...

Nowak cz臋sto je藕dzi艂 w delegacje i gdziekolwiek pojecha艂, to po jakim艣 czasie przysy艂ano stamt膮d nakazy potr膮cania aliment贸w z pensji.
Szef wzywa Nowaka i pyta:
- Jak to mo偶liwe, 偶e ma pan tyle nie艣lubnych dzieci, a z w艂asn膮 偶on膮 偶adnego?
- Bo ja, szefie... ja si臋 w niewoli nie rozmna偶am!

Pewien kierowca jest...

Pewien kierowca jest w drodze do Poznania. W czasie drogi strasznie zachcia艂o mu si臋 kup臋. Staje na najbli偶szej stacji benzynowej i wchodzi do WC-tu. Nagle s艂yszy 偶e kto艣 wchodzi do kabiny obok.
- Cze艣膰.
Ta sytuacja wydaje mu si臋 do艣膰 dziwna ale odpowiada.
- Cze艣膰.
- Co robisz?
- To co Ty.
- Gdzie jedziesz?
- Do Poznania.
- A tak og贸lnie co s艂ycha膰?
- A w sumie spoko jestem w drodze do Poznania, je偶d偶臋 TIR-em.
- S艂uchaj stary! Zadzwoni臋 p贸藕niej, bo jaki艣 idiota z kabiny obok odpowiada mi na ka偶de moje pytanie, cze艣膰!

Dow贸dca operacji w Iraku...

Dow贸dca operacji w Iraku melduje prezydentowi Bushowi:
- Pa艅ski pomys艂 u偶ycia delfin贸w-saper贸w sprawdza si臋 po艂owicznie. To znaczy na oceanie jest OK, ale na pustyni delfiny sobie nie radz膮.

Facet poszed艂 do supermarketu...

Facet poszed艂 do supermarketu i zauwa偶y艂, 偶e atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszed艂 do niej, a ona powita艂a go ciep艂o. By艂 zaskoczony, bo nie m贸g艂 sobie przypomnie膰 sk膮d j膮 zna.
- Czy my si臋 znamy? - zapyta艂
- My艣l臋, 偶e jest pan ojcem jednego z moich dzieci - odpowiedzia艂a
Teraz jego umys艂 cofn膮艂 si臋 do czasu kiedy jeden jedyny raz nie by艂 wierny 偶onie i powiedzia艂:
- To ty jeste艣 t膮 striptizerk膮 z mojego wieczoru kawalerskiego, z kt贸r膮 si臋 kocha艂em na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili si臋 stoj膮c wok贸艂 dop贸ki tw贸j ch艂opak nie przywali艂 mi kijem w ty艂ek?
Ona spojrza艂a mu w oczy i powiedzia艂a spokojnie:
- Nie, jestem nauczycielk膮 pa艅skiego syna.

Dlaczego tort nie mo偶e...

Dlaczego tort nie mo偶e mie膰 ma艂ych torcik贸w?
-Bo ma roztrzepane jaja.