Pierwszy Czukcza w historii...

Pierwszy Czukcza w historii op艂yn膮艂 艣wiat dooko艂a. Po rocznym rejsie urz膮dzono mu wielkie powitanie na Czukotce. Witano go z orkiestr膮, okrzykni臋to bohaterem narodowym. Dosta艂 te偶 prezenty - telewizor, radio i skrzynk臋 konserw. Gdy w domu Czukcza w艂膮czy艂 telewizor, na pierwszym kanale pokaza艂 si臋 Putin, na drugim te偶 Putin i na wszystkich pozosta艂ych Putin. Czukcza w艂膮czy艂 radio, a tam zn贸w - w pierwszym programie Putin, w drugim Putin i we wszystkich pozosta艂ych tak samo. Czukcza wy艂膮czy艂 radio, pomy艣la艂 i postanowi艂, 偶e na wszelki wypadek nie b臋dzie otwiera膰 konserw.

Przylecia艂o dw贸ch kosmit贸w...

Przylecia艂o dw贸ch kosmit贸w na 艂膮k臋 i patrz膮 zwierze w 艂aty, spogl膮daj膮 do atlasu: Krowa pije wod臋 daje mleko. Wzi臋li j膮 nad strumie艅, jeden wsadzi艂 jej 艂eb do wody, a drugi nadstawia misk臋 od ty艂u. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z misk膮 m贸wi:
- Podnie艣 jej 艂eb wy偶ej, bo mu艂 z dna bierze.

Rozmowa dw贸ch kumpli:...

Rozmowa dw贸ch kumpli:
- Nadal jeste艣 zar臋czony z Ma艂gosi膮?
- Nie, zerwa艂a nasze zar臋czyny miesi膮c temu. Powiedzia艂a, 偶e jestem biedny.
- Ale dlaczego, powiedzia艂e艣 jej chyba, 偶e masz bogatego wujka?
- Powiedzia艂em - teraz jest moj膮 ciotk膮.

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰...

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰 do schroniska przed noc膮, wi臋c postanawia zatrzyma膰 si臋 u bacy.
Baca si臋 zgodzi艂.
Wieczorem zebra艂o mu si臋 na mi艂o艣膰.
Wzi膮艂 litr bimbru i dobiera si臋 do turystki.
Ta uprzedza, 偶e ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi si臋, niewiele pami臋ta, patrzy po艣ciel zakrwawiona, turystki nie ma, wi臋c szuka.
Nie znajduj膮c jej nigdzie, siada i m贸wi do siebie:
- Jo jom chyba zabi艂!
Ale pobieg艂 jeszcze do 艂azienki, patrzy w lustro i m贸wi:
- Jo jom chyba ze偶ar艂.

Genera艂 wraca z imprezy...

Genera艂 wraca z imprezy fest zalany, posiaka艂 sie i wstyd mu by艂o si臋 przyzna膰 ordynansowi z takiego przebiegu sprawy.
Wchodzi do kwatery i z progu wo艂a: Te, ordunans, przebieraj mnie, bo jaka艣 艣winia na imprezie mnie osika艂a.
Ordynans przebiera i po chwili m贸wi tak:
Panie generale, ale to musia艂a by膰 straszna 艣winia, bo nawet w spodnie Panu nasra艂a.

Dyrektor cyrku robi casting...

Dyrektor cyrku robi casting do nowego przedstawienia.
Przychodzi facet.
-Dzie艅 dobry. Co pan potrafi?- pyta si臋 dyrektor
-Umiem na艣ladowa膰 ptaki.
-A to dzi臋kujemy.
- Szkoda.- M贸wi facet i wylatuje przez okno.

Jedzie sobie rycerz na...

Jedzie sobie rycerz na koniu. Patrzy, a tu w oddali wie偶a. Je艣li jest wie偶a, to pewnie b臋dzie i ksi臋偶niczka. Jak b臋d臋 przeje偶d偶a艂, to pewnie wyjrzy. Jak wyjrzy, to si臋 zapyta: "Rycerzu! Gdzie jedziesz?". Jak si臋 zapyta, to ja jej odpowiem: "Gdzie jad臋 to jad臋, ale bym porucha艂". Zadowolony z tego co wymy艣li艂 Rycerz uda艂 si臋 w kierunku wie偶y. Ksi臋偶niczka jednak nie wyjrza艂a.
Nie chc膮c zmarnowa膰 tak wspania艂ego planu Rycerz zawr贸ci艂 aby przejecha膰 pod wie偶膮 jeszcze raz. Powtarza aby nie zapomnie膰: "Gdzie jad臋 to jad臋, ale bym porucha艂...". Ksi臋偶niczka jednak kolejny raz nie wyjrza艂a.
Rycerz zawr贸ci艂 ponownie i powtarza: "Gdzie jad臋, to jad臋...". A偶 tu nagle ksi臋偶niczka wyjrza艂a i widz膮c Rycerza wo艂a: "Rycerzu! Gdzie jedziesz? Mo偶e by艣 porucha艂?" Rycerz na to: "Yyy... Porucha艂bym porucha艂, ale gdzie ja kur.. jad臋?"

Pewien w艂amywacz planuje...

Pewien w艂amywacz planuje skok swojego 偶ycia.
Realizuj膮c sw贸j perfekcyjny plan dostaje si臋 noc膮 bez problemu na teren okaza艂ego banku.
Po chwili stoi przed pokaY藕nym sejfem. Z dziecinn膮 艂atwoo艣ci膮 otwiera go i znajduje w o艣rodku... - 2 jogurty. Szok jest wielki, wi臋c dla poprawy nastroju wtran偶ala je bez wahania. Bezzw艂ocznie udaje si臋 do ... kolejnego sejfu licz膮c, 偶e tam si臋 ob艂owi. Po jego otwarciu zaskoczenie jest spore ale wt贸rne - w 艣orodku znajduje 12 jogurt贸w... Wch艂ania je i zastanawia si臋 gdzie mo偶e podziewa膰 si臋 ta ca艂a kasa...
Musi by膰 w trzecim sejfie, kt贸ry stoi ju偶 po chwili otworem. Zawartoo膰: 30 jogurt贸w. Ju偶 nie g艂odny, ale z czystej ch臋ci podreperowania w艂asnego ego poch艂ania je wszystkie co do ostatniego. "Te cholerne banki te偶 ju偶 nie s膮 tym czym by艂y kiedy艣o" myoli sobie wkurzony w艂amywacz opuszczaj膮c z pe艂nym brzuchem budynek banku. Na drugi dzie艅 rano kupuje gazet臋 i czyta jej nag艂贸wek:
"Niecodzienne w艂amanie do Banku Spermy SA...

Kole艣 z domu wariat贸w...

Kole艣 z domu wariat贸w pyta przez okno farmera:
- Co robisz?
- Nawo偶臋 truskawki.
Nast臋pnego ranka:
- Co robisz? - pyta wariat.
- M贸wi艂em, nawo偶臋 truskawki.
Kolejnego dnia:
- Co robisz?
- Posypuj臋 krowim g贸wnem truskawki!!!
- A ja cukrem, chyba faktycznie co艣 ze mn膮 nie tak...

Dw贸ch d偶entelmen贸w na...

Dw贸ch d偶entelmen贸w na przyj臋ciu:
- Tamta brunetka w zielonej sukni - m贸wi wolno jeden upijaj膮c 艂yk z kielicha trzymanego w r臋ku - jest wyj膮tkowo szkaradna...
- Hmmm - odpowiada drugi i tak偶e wolno wypija 艂yk - tak si臋 sk艂ada, 偶e to moja 偶ona...
Pierwszy upija kolejny 艂yk:
- Ale w por贸wnaniu z moj膮 偶on膮 jest pi臋kna...