Na ulicy ca艂uje si臋 facet...

Na ulicy ca艂uje si臋 facet z babka. Podchodzi do nich go艣膰 i tak przez
rami臋 zagl膮da. Raz zagl膮da, obchodzi w k贸艂ko i znowu zagl膮da i tak d艂u偶szy czas.
W ko艅cu facet zdenerwowa艂 si臋 i m贸wi do go艣cia:
鈥 Panie co pan, zboczeniec jaki艣?
鈥 Nie, ale 偶ona ma klucze.

Dobra strona sytuacji:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W domu wybuch艂 po偶ar....

W domu wybuch艂 po偶ar. 呕ona z m臋偶em wybiegli na ulic臋 czekaj膮c na stra偶 po偶arn膮.
- Nie ma tego z艂ego... - m贸wi 偶ona. - Po raz pierwszy od dziesi臋ciu lat wreszcie wyszli艣my gdzie艣 razem...

- Czy 艣wiadka bardzo...

- Czy 艣wiadka bardzo wyczerpa艂o to przes艂uchanie?
- Pan 偶artuje, panie s臋dzio, po pi臋tnastu latach ma艂偶e艅stwa?!

M膮偶 pyta 偶on臋 blondynk臋: ...

M膮偶 pyta 偶on臋 blondynk臋:
- Kochanie dlaczego masz jedn膮 skarpetk臋 zielon膮 a drug膮 niebiesk膮?
- Nie wiem. A najdziwniejsze jest to, 偶e mam jeszcze jedn膮 tak膮 par臋.

Stary dziadek o偶eni艂...

Stary dziadek o偶eni艂 si臋 z m艂od膮 dziewczyn膮. Min臋艂a noc po艣lubna, rano dziewczyna jest wniebowzi臋ta:
- Nie wiedzia艂am, 偶e w Twoim wieku mo偶na tyle razy!
- A ile by艂o?
- Siedem.
- O rany, ja przez t臋 skleroz臋 to si臋 kiedy艣 zarypi臋 na 艣mier膰.

呕ona do m臋偶a :...

呕ona do m臋偶a :
- Zobaczysz, przyczepi臋 kartk臋 nad naszym 艂贸偶kiem, 偶e jeste艣
idiota. Niech ca艂e miasto si臋 dowie.

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych,...

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych, kt贸rzy nie widzieli si臋 od kilku tygodni. Jeden z nich ma w uchu kolczyk.
- Co si臋 sta艂o? Zawsze by艂e艣 takim konserwatyst膮, a tu nagle kolczyk w uchu?
- A co nie mo偶na?
- Mo偶na, mo偶na. A od kiedy go nosisz?
- Odk膮d moja 偶ona znalaz艂a go w naszym 艂贸偶ku.

"呕ona i ja poszli艣my...

"呕ona i ja poszli艣my na spotkanie maturzyst贸w z mojej szko艂y, wiele lat po maturze. Zauwa偶y艂em pijan膮 kobiet臋, siedz膮c膮 samotnie przy s膮siednim stoliku. 呕ona spyta艂a:
- Kto to jest?
Odpowiedzia艂em:
- To moja by艂a sympatia. S艂ysza艂em, 偶e gdy przerwali艣my nasz romans, ona zacz臋艂a pi膰 i od tej pory nigdy nie by艂a trze藕wa.
呕ona na to:
- Kto by pomy艣la艂, 偶e cz艂owiek mo偶e co艣 艣wi臋towa膰 tak d艂ugo...
I wtedy zacz臋艂a si臋 awantura..."

Powracaj膮cego p贸藕nym...

Powracaj膮cego p贸藕nym wieczorem do domu m臋偶a wita 偶ona z wa艂kiem.
- Ty 艂ajdaku, masz na twarzy szmink臋!
- To nie szminka, to krew. Potr膮ci艂 mnie samoch贸d.
- No! Masz szcz臋艣cie.