Rozmawiają dwie sąsiadki. - Mój mąż to jest słońce... - Co ty opowiadasz? Po tylu latach małżeństwa? - Ano, tak. Jak zajdzie wieczorem do knajpy, to dopiero rano z niej wychodzi.
- Dlaczego nie przyjechałeś wczoraj na zlot twardzieli? - Żona mnie nie puściła.
Moja żona odeszła z frajerem którego poznała przez internet. Ale ja głupi byłem, mogłem już dwa lata temu załozyć stałe łącze w domu!
Komentarze
Re: Następnego dnia w pracy,...
Re: Następnego dnia w pracy,...