#it
emu
hit
psy
syn

Natalia, jak膮 chcesz kaw臋?...

Natalia, jak膮 chcesz kaw臋?
- Chcia艂abym mocn膮, ale jednocze艣nie delikatn膮, kt贸ra uczyni艂aby pi臋kniejszym moje wn臋trze. Przewr贸ci艂aby do g贸ry nogami, by otworzy膰 dla mnie 艣wiat pokusy, czu艂o艣ci i niepohamowan膮 moc...
- A mo偶e ja ci po prostu w贸dki nalej臋?!

Ziewaj膮ca solenizantka...

Ziewaj膮ca solenizantka nie jest zadowolona z tego, i偶 go艣cie zasiedzieli si臋 u niej zbyt d艂ugo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi s艂uchawk臋, przez chwil臋 s艂ucha, po czym odk艂ada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze stra偶y po偶arnej. M贸wili, 偶e w domu kt贸rego艣 z was wybuch艂 po偶ar. Niestety, nie dos艂ysza艂am u kogo...

Dyrektor wchodzi rano...

Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
- Jaki to dzisiaj mamy dzie艅, panno Kasiu?
- Niep艂odny, panie dyrektorze, niep艂odny...

Siedzi z艂odziej nad rzek膮...

Siedzi z艂odziej nad rzek膮 i wyskubuje pi贸ra z kury. Przechodzi policjant a z艂odziej wrzuci艂 kur臋 do wody.
Policjant si臋 pyta:
- Sk膮d ma pan te pi贸ra?
- Aa, kura posz艂a si臋 k膮pa膰 i kaza艂a mi pilnowa膰 ubra艅.

Rozmowa dw贸ch znajomych:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Rozmawia dw贸ch kumpli:
- Moja 偶ona to anio艂...
- A moja jeszcze 偶yje...

Niewidomy wchodzi do...

Niewidomy wchodzi do sklepu odzie偶owego z psem przewodnikiem. Staje na 艣rodku sklepu, bierze psa za ogon i zaczyna nim wywija膰. Zdziwiony sprzedawca pyta:
- Mo偶e w czym艣 pom贸c?
- Nie dzi臋kuj臋 tylko si臋 rozgl膮da艂em.....

Rozmawia dw贸ch wi臋藕ni贸w:...

Rozmawia dw贸ch wi臋藕ni贸w:
- Jak wpad艂e艣? 鈥 pyta jeden.
- Przez przypadek, m贸j syn napisa艂 w szkole wypracowanie na temat: 鈥濩o robi m贸j tato?鈥.

Dwaj kumple spotykaj膮...

Dwaj kumple spotykaj膮 si臋 w barze:
- Stary, na parkingu stoi m贸j samoch贸d a w 艣rodku nimfomanka tak napalona, 偶e ju偶 nie mam si艂 z ni膮 baraszkowa膰. 艢wiat艂o w moim samochodzie nie dzia艂a, wi臋c id藕 tam, ona nawet nie pozna, 偶e to kto inny, a ty sobie pou偶ywasz.
Kolega pos艂ucha艂 jego rady, poszed艂 do samochodu i rzeczywi艣cie - po paru minutach baraszkowa艂 w najlepsze z tajemnicz膮 nimfomank膮 na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozleg艂o si臋 energiczne pukanie w szyb臋. Policjant 艣wiec膮c latark膮 do 艣rodka wozu upomnia艂 kochank贸w:
- Czy wiedz膮 pa艅stwu, 偶e nie wolno tego robi膰 w miejscu publicznym?!
- Panie w艂adzo, ale to moja 偶ona - odpowiedzia艂 facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedzia艂em - odrzek艂 policjant.
- Prawd臋 m贸wi膮c ja te偶 nie, dop贸ki pan nie za艣wieci艂.

Pewien kaznodzieja mia艂...

Pewien kaznodzieja mia艂 zwyczaj uderza膰 silnie d艂oni膮 o ambon臋. Ch艂opcy ko艣cielni chc膮c mu sp艂ata膰 figla, wsadzili kilka szpilek w por臋cz. Ksi膮dz wyszed艂szy na ambon臋 zwr贸ci艂 si臋 ku wielkiemu o艂tarzowi i wzywaj膮c pomocy 艣wi臋tych w te przem贸wi艂 s艂owa:
- Do was si臋 zwracam 艣wi臋ty J贸zefie z Kopertynu i 艣wi臋ty Franciszku, i wo艂am... (tu uderzy艂 r臋k膮 w ambon臋) bodaj was wszyscy diabli wzi臋li, a to艣cie mnie 艂ajdaki wystrychn臋li na kpa