#it
emu
psy
syn

k艂贸tnia bli藕niak贸w

Komentarze

:party: ok

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie...

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie wybranym ko艣ciele w nieokre艣lonej porze dowolnie wybranego dnia. W zak膮tku 艣wi膮tyni konfesjona艂, w nim przysypiaj膮cy ksi膮dz. Nagle cisz臋 burz膮 otwierajace si臋 drzwi, przez kt贸re w艂a艣ciwym dla tego zawodu krokiem wchodzi 偶ul. Ksi膮dz popada w lekk膮 panik臋 偶yj膮c nadziej膮, 偶e wspomniany wcze艣niej nie zabawi w 艣wi膮tyni d艂u偶ej. Niestety 呕ulian twardo zmierza w stron臋 konfesjona艂u i zasiada w miejscu przeznaczonym dla grzesznika. Ksi膮dz czeka - po drugiej stronie kratki s艂ycha膰 jedynie poj臋kiwania i posapywania - 偶adnych s艂贸w. Po d艂u偶szej chwili ksi膮dz wymownie puka w okienko - 偶ul dalej nic, jedynie st臋knie od czasu do czasu. Ksi膮dz powt贸rnie puka, menel twardo nic. Ksi膮dz puka, juz zdecydowanie mocniej, po raz trzeci, po drugiej stronie chwila ciszy i w ko艅cu 呕ulian m贸wi:
- Ty mi tu bracie nie stukaj - u mnie te偶 nie ma papieru.

Dw贸ch facet贸w korzysta...

Dw贸ch facet贸w korzysta z sasiadujacych ze soba kabin. W pewnym momencie jeden z nich orientuje sie, ze w jego kabinie nie ma papieru toaletowego.
Puka wiec do sasiada.
- Ma pan tam moze papier toaletowy?
- Niestety, u mnie te偶 nie ma.
- A ma pan moze jak膮艣 gazet臋 albo czasopismo?
- Przykro mi.
Po chwili milczenia pierwszy facet zn贸w pyta:
- A mo偶e ma pan rozmieni膰 st贸w臋?

Do sadu przychodz膮 dwaj...

Do sadu przychodz膮 dwaj z艂odzieje kra艣膰 jab艂ka. Po chwili w艂a艣ciciel sadu zorientowa艂 si臋, i偶 kto艣 kradnie jego owoce. Sadownik wyrusza do sadu, aby z艂apa膰 z艂odziei i z艂apa艂 jednego a drugi uciek艂. Wkurzony sadownik z艂apa艂 z艂odzieja za jaja i pyta:
- Kto艣 ty???
On nic nie m贸wi
- Kto艣 ty??!! - i mocniej przekr臋ci艂 za jaja
On nie odezwa艂 sie ani s艂owem
Sadownik tak mu wykr臋ci艂 jaja, 偶e mu si臋 艂zy pola艂y i pyta
- Kto艣 ty???!!!!!
a on na to
- Jasiek niemowa z Krakowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

- Oszust! Podlec! Wyzywam...

- Oszust! Podlec! Wyzywam Ci臋 na pojedynek!
- Dobrze, szpada czy pistolet?
- Szpada!
- To ja wezm臋 pistolet.

W przychodni:...

W przychodni:
- Dzie艅 dobry, przynios艂em ka艂 i mocz.
- Do analizy?
- Nie, kurcze, do degustacji!

Do Kowalskiego przychodzi...

Do Kowalskiego przychodzi kolega:
- Zasta艂em Staszka?
- Tak, ale jest zaj臋ty.
- A co robi?
- Maluje jajka na Wielkanoc.
- Phi, ale elegant!

Na budowie s艂ycha膰 okrzyk:...

Na budowie s艂ycha膰 okrzyk:
- Franek, podaj k**** t膮 ceg艂臋!
Przechodz膮cy ksi膮dz zwraca uwag臋:
- Mo偶e tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj k**** cegie艂k臋!