#it
emu
psy
syn

Niecodzienne zdarzenie....

Niecodzienne zdarzenie.

S─ůsiad zadzwoni┼é do moich drzwi o trzeciej nad ranem.Tak si─Ö wystraszy┼éem,┼╝e wiertarka wypad┼éa mi z r─ůk.

Z poobijan─ů twarz─ů wpada...

Z poobijan─ů twarz─ů wpada Kowalski do biura.
- Co się stało?
- Wczoraj wyrwałem extra panienkę.
- ???
- Poszli┼Ťmy do knajpy, potem wprosi┼éem si─Ö do jej chaty. Patrz─Ö na ni─ů, a w niej wszystko m├│wi ÔÇ×TakÔÇŁ! Jej oczy, oddech, piersi wszystko m├│wi ÔÇ×TakÔÇŁ!
- To przecie┼╝ ┼Ťwietnie!
- A potem przyszed┼é jej m─ů┼╝ i powiedzia┼é ÔÇ×NieÔÇŁ...

Mały murzynek bawi się...

Ma┼éy murzynek bawi si─Ö i przez przypadek wpada do m─ůki, ca┼éy jest ni─ů obsypany. Zdziwiony patrzy na odbicie w lustrze, biegnie do mamy i krzyczy:
- Mamooo, mamusiu, popatrz jestem biały!
Mama:
- Odejdź, nie zawracaj mi głowy mam tyle prasowania...
Biegnie do taty:
- Tato, tato, popatrz jestem biały!
Tata m├│wi:
- Nie mam dla ciebie czasu bo musz─Ö naprawi─ç auto.
Murzynek leci do brata:
- Hej, patrz jestem biały!
Brat m├│wi, nie patrz─ůc nawet na niego:
- Idę grać w piłkę z kolegami i się spieszę - nie zawracaj głowy!
Mały murzynek stoi smutny i mówi do siebie:
- Dopiero par─Ö minut jestem bia┼éy, a ju┼╝ mnie ci murzyni wkurzaj─ů...

Szczyt ┼╝ydostwa?...

Szczyt ┼╝ydostwa?
Spali─ç si─Ö ze wstydu.

Wchodzi łysy do tramwaju...

Wchodzi łysy do tramwaju a Franciszka do Haliny mówi.
- Patrz, patrz łysy?!!!
A na to łysy.
- Nie łysy tylko bilety do kontroli!!!

Felek idzie do spowiedzi....

Felek idzie do spowiedzi. Przed ko┼Ťcio┼éem widzi swojego koleg─Ö, kt├│ry biega ko┼éo budynku. Zdziwiony pyta:
-Dlaczego tak biegasz?
-Ksi─ůdz jako pokut─Ö nakaza┼é mi obiec ko┼Ťci├│┼é dziesi─Ö─ç razy. Jeden raz za ka┼╝de przekle┼ästwo, kt├│re wyrwa┼éo mi si─Ö z ust.
-┼╗artujesz! To ja wracam po rower!

- Je┼Ťli chce pan co┼Ť...

- Je┼Ťli chce pan co┼Ť w ┼╝yciu osi─ůgn─ů─ç, niech pan zastosuje si─Ö do mojej rady.
- Mianowicie?
- Niech pan nigdy nie s┼éucha czyich┼Ť rad.

Jak po polsku powiedział...

Jak po polsku powiedzia┼é by Niemiec "kr─Öta ulica" ze s┼éab─ů znajomo┼Ťci─ů polskiego?

Odp: Kurewschka Autoschtrada

F─ůfara jak zwykle sp├│┼║nia...

F─ůfara jak zwykle sp├│┼║nia si─Ö kilka minut na koncert w
filharmonii. Siada na swoim miejscu i pyta siedz─ůcego obok
melomana:
- Co teraz graj─ů?
- IX Symfoni─Ö Beethovena.
- O Boże, nie wiedziałem, że aż tyle się spóźniłem.

P├│┼║na noc. Przez park...

P├│┼║na noc. Przez park przechodzi atrakcyjna kobieta. Nagle wci─ůga j─ů w krzaki jaki┼Ť m─Ö┼╝czyzna. Szybko zrywa z niej ubranie i zaczyna mozolnie przechodzi─ç do rzeczy. Wtedy kobieta zaczyna krzycze─ç:

- Pomocy! Pomocy!

Facet wyra┼║nie zmieszany odpowiada, sapi─ůc:

- Czekaj... Mo┼╝e sam dam rad─Ö...