emu
psy
syn

Noc po┼Ťlubna. Mosiek...

Noc po┼Ťlubna. Mosiek m├│wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk─Ö.
- Mosiek, nie zdejm─Ö koszulki.
- Salcie, ja ci─Ö prosz─Ö, zdejmij koszulk─Ö.
- Mosiek, nie zdejm─Ö koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd─Ö.
- A to sobie id┼║.
Mosiek wyszed┼é, ale po┼╝─ůdanie wzi─Ö┼éo g├│r─Ö. Chce otworzy─ç drzwi - a tu zamkni─Öte!
- Salcie, otw├│rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz─Ö drzwi.
- Salcie, ja ci─Ö prosz─Ö, otw├│rz drzwi, bo je wywa┼╝─Ö.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g┼éupi jeste┼Ť? Drzwi to by┼Ť wywa┼╝a┼é, a koszulki zdj─ů─ç nie potrafisz?!

M─ů┼╝ wraca pijany do domu,...

M─ů┼╝ wraca pijany do domu, ┼╝ona pyta:
- Pi┼ée┼Ť?
- Nie.
- To powiedz Gibraltar.
- Dobra, dobra piłem.

Facet wracał do domu...

Facet wraca┼é do domu swoim nowym samochodem, szcz─Ö┼Ťliwy niemo┼╝ebnie i ca┼éy podekscytowany zakupem. W po┼éowie drogi mi─Ödzy salonem i domem co┼Ť go tkn─Ö┼éo.
- Musia┼éem o czym┼Ť zapomnie─ç - pomy┼Ťla┼é i pocz─ů┼é przeszukiwa─ç wszystkie kieszenie, schowki i zakamarki w swoim ubraniu. Niczego nie znalaz┼é, ale my┼Ťl nie przesta┼éa go prze┼Ťladowa─ç. Kiedy dojecha┼é do celu, z domu wybieg┼éa c├│rka. Przywita┼éa si─Ö, wyca┼éowa┼éa tatusia i pyta:
- A gdzie mama?

- S┼éysza┼éam, ┼╝e rozwiod┼éa┼Ť...

- S┼éysza┼éam, ┼╝e rozwiod┼éa┼Ť si─Ö z m─Ö┼╝em?
- Tak, mieli┼Ťmy ci─ůg┼ée nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodziło?
- Uważał, że jest Bogiem.

Do banku spermy wpada...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kompletnie zalany facet...

Kompletnie zalany facet wchodzi do pubu i po chwili gapienia si─Ö na jedyn─ů kobiet─Ö siedz─ůc─ů w przy barze, podchodzi do niej i ca┼éuje j─ů. Kobieta zrywaj─ůc si─Ö z miejsca policzkuje go. Facet natychmiast przeprasza:
- Przepraszam, ale wzi─ů┼éem pani─ů za moj─ů ┼╝on─Ö, wygl─ůda pani zupe┼énie jak ona.
- Ach ty, bezwarto┼Ťciowy, niezno┼Ťny, n─Ödzny pijaku!! - wykrzycza┼éa kobieta.
- Zabawne - wymamrotał pijak - nawet brzmi pani jak ona.

┼╗ona z m─Ö┼╝em ogl─ůdaj─ů...

┼╗ona z m─Ö┼╝em ogl─ůdaj─ů horror. Nagle pojawia si─Ö straszny potw├│r.
- O matko! - krzyczy ┼╝ona.
- Te┼Ťciowa? Faktycznie podobna.

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu.
- Wyobra┼║ sobie,ze dzisiaj przejecha┼éam trzy razy na czerwonym ┼Ťwietle i
ani razu nie zapłaciłam mandatu
- No i?
- Za zaoszcz─Ödzone pieni─ůdze kupi┼éam sobie torebk─Ö.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz co? Czasami potrafisz by─ç naprawd─Ö przykry.
- Oj sp*****laj...

Facet był u kochanki,...

Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i trzeba wracać do domu.
M├│wi wi─Öc do niej:
- Daj trochę wódki, ochlapię się i żona nie będzie czuła twoich perfum.
M─Ö┼╝czyzna wraca do domu, a ┼╝ona chlast go w mord─Ö.
- Za co?!
- My┼Ťla┼ée┼Ť, ┼╝e jak si─Ö poperfumujesz to nie poczuj─Ö, ┼╝e w├│dk─Ö pi┼ée┼Ť???!!!