- O co tak si臋 wczoraj...

- O co tak si臋 wczoraj twoja 偶ona awanturowa艂a?
- To z powodu listu.
- Zapomnia艂e艣 wys艂a膰?
- Nie, zapomnia艂em zniszczy膰.

Wraca facecik po pracy...

Wraca facecik po pracy do domu i ju偶 na swojej ulicy mija kobiet臋, kt贸ra zanosi si臋 p艂aczem i przez 艂zy powtarza: "To okropne, Janek nie 偶yje.". Idzie dalej i znowu mija kobiet臋, kt贸ra tak samo jak poprzednia p艂acze i 艂ka, powtarzaj膮c: "To okropne, Janek nie 偶yje...". Przeszed艂 jeszcze kawa艂ek, a tam na ulicy w poprzek stoi ci臋偶ar贸wka, a pod ko艂ami ros艂y go艣膰. Wok贸艂 niego pe艂no lamentuj膮cych kobiet. Si艂a uderzenia by艂a tak du偶a, 偶e z kolesia zerwa艂o ca艂e ciuchy i wida膰 by艂o jego przyrodzenie wielko艣ci ok. 20 cm w stanie spoczynku. Facet uda艂 si臋 do domu, idzie do 偶ony i m贸wi:
- Kochanie, nie uwierzysz, co w艂a艣nie widzia艂em. Ze 30 m od naszego domu ci臋偶ar贸wka potr膮ci艂a jakiego艣 ch艂opa. M贸wi臋 ci, nigdy w 偶yciu nie widzia艂em, 偶eby kto艣 mia艂 tak wielkiego penisa. 20 cm najmarniej!
Na to 偶ona:
- Niemo偶liwe! Janek nie 偶yje?

Antek mio艂 tak膮 bab臋...

Antek mio艂 tak膮 bab臋 co sie nigdy z nim nie wadzi艂a. Umia艂a wszystko po dobroci zrobi膰. Roz te偶 Antek wr贸ci艂 z szychty a by艂 piero艅sko z艂y. Baba mu zaroz obiod dowo i przynosi naprz贸d zup臋. Antek wonio, patrzy, 偶ur z kartoflami, bez s艂owa wyciep talerz z zup膮 przez okno. Baba nic. Bez s艂owa przyrychtowa艂a drugie danie: kotlet, kapust臋 i kartofle. Antkowi sie na ten widok oczy 艣miej膮, bierze ju偶 wide艂k臋 do r臋ki a w tym baba bierze talerz i wyrzuca go przez okno.
- Ale babeczko, co ty robisz, taki fajny kotlet!
- Jake艣 wyciep talerz toch my艣la艂a, 偶e dzi艣 chcesz obiadowa膰 w ogr贸dku.

Stoi 偶ona przed lustrem...

Stoi 偶ona przed lustrem i m贸wi do m臋偶a:
- Kotku, prawda, 偶e nie wygl膮dam na swoje 44 lata?
- Oczywi艣cie, 偶e nie, kochanie... ju偶 dawno nie...

Przed 艣lubem: ...

Przed 艣lubem:

On: Hura! Nareszcie! Ju偶 si臋 nie mog艂em doczeka膰!
Ona: Mo偶esz ode mnie odej艣膰?
On: Nawet o tym nie my艣l!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywi艣cie!
Ona: B臋dziesz mnie zdradza膰?
On: Nie, sk膮d ci to przysz艂o do g艂owy?
Ona: B臋dziesz mnie szanowa膰?
On: B臋d臋!
Ona: B臋dziesz mnie bi膰?
On: W 偶adnym wypadku!
Ona: Mog臋 ci ufa膰?

P.S.
Po przeczytaniu prosz臋 przeczyta膰 od do艂u do g贸ry

Dw贸ch Anglik贸w w 艣rednim...

Dw贸ch Anglik贸w w 艣rednim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt 偶a艂obny. Jeden z graj膮cych odk艂ada kij i zdejmuje czapk臋.
- C贸偶 to - dziwi si臋 drugi - przerywa pan gr臋?
- Prosz臋 mi wybaczy膰, ale, b膮d藕 co b膮d藕, byli艣my 25 lat ma艂偶e艅stwem.

- B臋dziesz m贸wi膰?...

- B臋dziesz m贸wi膰?
- Nie! Nie b臋d臋 m贸wi膰! Nie powiem!
- No! A teraz?!
- Ajjajaj! Nie bijcie, prosz臋, nie bijcie!
- To m贸w, to nikt ci臋 wi臋cej nie uderzy. Gadaj!
- Nie mog臋! Nie mog臋!
- My艣lisz, 偶e masz wyb贸r?!
- Nie! Nie! Jak ja potem b臋d臋 偶y艂?!
- M贸w, idioto, i si臋 wszystko sko艅czy!
- Aaa! Nie trzeba, nie zapalniczk膮! Ja powiem!
- M贸w!
- Tak!
- No i wystarczy. A teraz, czy ty, Tania, bierzesz tego m臋偶czyzn臋 za m臋偶a i 艣lubujesz mu mi艂o艣膰, wierno艣膰 i uczciwo艣膰 ma艂偶e艅sk膮, p贸ki 艣mier膰 was nie rozdzieli?

O偶eni艂 si臋 Gruzin ze...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na 艣rodku jeziora z艂apa艂...

Na 艣rodku jeziora z艂apa艂 w臋dkarz z艂ota rybk臋. Ta klasycznie m贸wi:
- Spe艂ni臋 twoje 3 偶yczenia...
- Ale ja nie mam 偶ycze艅, mam du偶y dom, dwa samochody, firm臋, 艣wietnie zarabiam, nic mi nie potrzeba...
- No wiesz, to mo偶e chocia偶 jedno, 偶eby nie by艂o, 偶e nie spe艂niam!
- No dobra... mam pro艣b臋! zr贸b abym zawsze mia艂 orgazm razem z 偶on膮, jednocze艣nie!!!
- Prosz臋 bardzo!
Rybka uderzy艂a ogonem o wod臋 i zanurzy艂a si臋 w g艂臋binie. Nim w臋dkarz dop艂yn膮艂 do brzegu szczytowa艂 5 razy..

M膮偶 marynarz wysy艂a telegram...

M膮偶 marynarz wysy艂a telegram do 偶ony:
"Kochana 偶ono STOP wracam za trzy dni STOP oczekuj mnie na lotnisku STOP".
Przylatuje po trzech dniach, wychodzi z samolotu, patrzy, a jego 偶ony nie ma.
- A to ku....a! Ale mo偶e nie? Mo偶e czeka przed lotniskiem?
Wychodzi przed lotnisko patrzy, a jego 偶ony nie ma:
- A to ku...a! Ale mo偶e nie? Mo偶e czeka na mnie w domu?
Wsiada w taks贸wk臋 jedzie do domu wchodzi patrzy, a w domu ba艂agan, wszystko porozwalane:
- A to ku....a! Ale mo偶e nie? Mo偶e czeka na mnie w 艂贸偶ku na g贸rze?
Wchodzi do sypialni, a tam jego 偶ona lezy w 艂贸偶ku z dwoma facetami. Go艣膰 stoi oniemia艂y, patrzy na to wszystko i w ko艅cu m贸wi:
- A to ku....a! Ale mo偶e nie? Mo偶e telegram nie doszed艂?